Tragedia na przejeździe kolejowym w Puszczykowie. Jest dramatyczne nagranie wypadku karetki

W Puszczykowie w województwie wielkopolskim doszło do zderzenia karetki z pociągiem. Kierowca ambulansu wjechał na przejazd w chwili, gdy szlabany się zamykały. Zginęły dwie osoby. Dramatyczną scenę zarejestrowały kamery monitoringu.

Do zderzenia karetki z pociągiem doszło wczoraj w Puszczykowie w województwie wielkopolskim. Tragiczne zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu na przejeździe kolejowym.

Tragedia na przejeździe kolejowym w Puszczykowie. Zginął lekarz i ratownik medyczny

Na nagraniu widać, jak kierowca karetki pogotowia wjechał na przejazd kolejowy w chwili, gdy zamykają się szlabany, przez co ambulans został uwięziony na torowisku. Kierowca karetki próbował wyjść z opresji, ustawiając pojazd równolegle do torów, podjeżdżając jak najbliżej jednej z rogatek. Kilka chwil później w ambulans uderzył pociąg.

Karetka została zmiażdżona i zatrzymała się kilkanaście metrów od miejsca zderzenia. W wyniku zderzenia zginęły dwie osoby - lekarz oraz ratownik medyczny. Drugi z ratowników, który jechał karetką, został przewieziony do szpitala. Jego stan jest ciężki. 

Karetka nie miała włączonej sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej, co oznacza, że w chwili wypadku nie była pojazdem uprzywilejowanym.

Więcej o:
Komentarze (308)
Tragedia na przejeździe kolejowym w Puszczykowie. Jest dramatyczne nagranie wypadku karetki
Zaloguj się
  • marko_uk

    Oceniono 82 razy 70

    Nie żebym nie współczuł ogromnej tragedii, ale jak widać podejście "zmieścisz się, śmiało" wciąż w narodzie żywe...

  • olekkuszeta

    Oceniono 69 razy 65

    Czemu w takiej sytuacji ludzie nie taranują szlabanów? Przecież te szlabany nie są mocne i od razu ustąpiłby pod samochodem. Najwyżej wtedy mandacik i obowiązek pokrycia szkody.

  • izpz

    Oceniono 45 razy 43

    "Karetka nie miała włączonej sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej, co oznacza, że w chwili wypadku nie była pojazdem uprzywilejowanym"
    Na przejeździe kolejowym pojazdem uprzywilejowanym zawsze jest pociąg. A to dlatego, że pociąg na wyhamowanie potrzebuje kilkuset metrów. Jak również dlatego, że pociąg nie ma obowiązku "zachowania szczególnej ostrożności" przy dojeżdżaniu do przejazdu. Jedzie tyle, na ile pozwala ograniczenie na odcinku szlaku i sygnały semaforów.

  • intelig1

    Oceniono 39 razy 37

    Szkoda, że kierowca postanowił się ustawić równolegle do torów - na torach a nie obok torów. Wszystko co zrobił było fatalne - począwszy od wjazdu na przejazd przy opuszczającym się szlabanie, przez niestaranowanie szlabanu w celu ucieczki z torów, gdy miał już problemy ze zjechaniem z nich, aż po ustawienie się centralnie NA TORACH, zamiast obok nich. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w środku była panika, wszyscy wrzeszczeli na niego i facet ewidentnie zbaraniał, dlatego tuż przed uderzeniem samochód stał w miejscu na torach. Ale tak czy inaczej popełnił kilka błędów, które okazały się fatalne w skutkach.

  • super-kuper

    Oceniono 43 razy 35

    A gdyby miała włączone sygnały to pociąg by się zatrzymał? Fizyki się nie oszuka.

  • remo29

    Oceniono 37 razy 33

    Zaraz zaraz, z czego zrobione są te szlabany? Z antymaterii, po kontakcie z którą umiera się razem z setką świadków? Ludzie, w takiej sytuacji but w podłogę i jechać! Czym jest złamany szlaban i pogięta maska przy pogrzebie?

  • agilmagil

    Oceniono 29 razy 27

    Ten moment gdy cofa na tory...

  • darek638

    Oceniono 31 razy 27

    Samochód był poza torem ale później kierowca "poprawił" i była czołówka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX