Pacjent leżał na sali ze zmarłymi. Szpital w Zgierzu tłumaczy, że przecież "postawiono parawany"

W szpitalu w Zgierzu jeden z pacjentów musiał przebywać na sali z nieboszczykami. Tego dnia zmarło dwóch chorych, których jednak nie przeniesiono do innej sali. Pacjent jadł więc śniadanie i obiad w obecności zwłok. Szpital sytuacji nie zaprzecza, jednak tłumaczy ją kuriozalnie: Personel zapewnił odosobnienie ciała zmarłego, stawiając na sali parawany.

"Dziennik Łódzki" opisał zarówno w internecie, jak i swoim wydaniu papierowym, historię, która wydarzyła się w Wojewódzkim Szpitalu im. Marie Curie-Skłodowskiej w Zgierzu. W niedzielę 31 marca na oddziale wewnętrzno-geriatrycznym w ciągu jednego dnia w tej samej sali zmarło dwóch pacjentów. Nie przeszkodziło to jednak w tym, by personel wydał posiłki trzeciemu, który przebywał z nimi w sali.

Do gazety zgłosiła się pani Jolanta, która opowiedziała, że jej mąż musiał jeść śniadanie w towarzystwie nieboszczyka. Personel dowiedział się o zgonie pacjenta nad ranem, ale nie przeniósł ciała. Mąż kobiety nie może ruszać się z łóżka, dlatego po prostu nie miał innego wyjścia.

Z kolei około godz. 13 śmierć drugiego z pacjentów zauważyła jego rodzina, będąca wtedy z wizytą w szpitalu. Jak opisywała pani Jolanta, zmarły pozostał na sali do około godz. 14.30. Zanim zwłoki zabrano, powtórzyła się sytuacja z rana - mężczyzna jadł obiad przyniesiony przez żonę w towarzystwie zmarłego. Małym pocieszeniem jest to, że do sali wstawiono parawan, oddzielający zmarłych od pacjenta. Jak relacjonuje pani Jolanta, przez traumatyczne przejścia pogorszył się stan zdrowia męża, a ona sama zapisała się do psychologa. 

Szpital w Zgierzu tłumaczy

Dlaczego nie przeniesiono nieboszczyków poza salę? Rzecznik prasowy szpitala w Zgierzu podkreślał w rozmowie z gazetą, że placówka postępuje według rozporządzenia ministra zdrowia, dotyczącego zachowania w takich sytuacjach. Tu wspomniane zapisy:

W okresie pomiędzy stwierdzeniem zgonu a przewiezieniem do chłodni zwłoki osoby zmarłej są przechowywane w specjalnie przeznaczonym do tego celu pomieszczeniu, a w razie jego braku – w innym miejscu, z zachowaniem godności należnej zmarłemu

Tymczasem dzień po publikacji w internecie tekstu o zgierskim szpitalu, Szpital Specjalistyczny im. Marii Skłodowskiej-Curie wydał oświadczenie w tej sprawie. Placówka przekazała, że wystąpiła do redakcji gazety o sprostowanie informacji na ten temat i wyraziła "ubolewanie nad zaistniałą sytuacją".

"Charakter incydentalny". Szpital wskazuje, że odosobnił zmarłego parawanem

Nieumieszczenie zwłok chorego w wydzielonym pomieszczeniu miało charakter incydentalny, a spowodowane było w tym dniu bardzo dużym obłożeniem Oddziału Chorób Wewnętrznych i Geriatrii pacjentami w ciężkim stanie zdrowia, w tym pięciu pacjentów ze względu na zagrożenie epidemiologiczne wymagało odosobnienia, zajmując pięć sal chorych (izolatek) samodzielnie

- czytamy w oświadczeniu. Dalej szpital zaznacza, że tylko z powodu opisanej wcześniej sytuacji nie było możliwe umieszczenie zmarłych w oddzielnym pomieszczeniu. Pada też stwierdzenie o tym, w jaki sposób zrealizowano wcześniej przytaczane rozporządzenie: Personel medyczny zapewnił odosobnienie ciała zmarłego, stawiając na sali parawany.

Więcej o:
Komentarze (145)
Zgierz. Pacjent przebywał w sali z nieboszczykami. Szpital tłumaczy, że postawił na sali parawany
Zaloguj się
  • klan_fan

    Oceniono 51 razy 39

    Proponuję umieszczać zwłoki na stołówce pracowniczej. Oczywiście za parawanem.

  • piotrm74

    Oceniono 25 razy 17

    A nie powinni wstawić do windy? Ludzie by się nauczyli chodzić schodami, trochę ruchu i zmniejszenie ryzyka zawału.

  • emeni

    Oceniono 20 razy 16

    Może dla personelu to nic takiego, ale dla pacjenta ? Dla mnie skandal. To q przecież szpital a nie kostnica.
    Poza tym mnie to już ze smutą i śmiercią kojarzą się te całe kaplice powpieprzane do szpitali, ściany udekorowane krucyfiksami i czarne kiece pomykające korytarzami. A tu jeszcze zwłoki na wyciągnięcie ręki. Szpital ma leczyć i kłaść nacisk na wyzdrowienie a nie dołować i sugerować, ze za chwilę pacjent będzie białkiem gnijącym w glebie, tylko jeszcze klech namaści, czy tam czymś posypie. LOL

  • siwywaldi

    Oceniono 18 razy 16

    Pacjent skarży się lekarzowi podczas porannego obchodu:
    - Panie doktorze, co za noc ! Wieczorem umarł mój sąsiad po lewej, w nocy ten po prawej a nad ranem ten pod oknem. Czy wy nie macie oddzielnej sali na której umieszcza się takich na wykończeniu?
    - Przecież to właśnie jest ta sala - odpowiada lekarz... "-))

  • pct3

    Oceniono 19 razy 15

    jest przepis dotyczący lecznictwa zamkniętego - zatem szpitali- że zwłoki pozostają w miejscu śmierci przez 2 godziny. Otóż: w jednym z OIOM zmarł pacjent. Za chwilę telefon że jedzie karetką ciężki pacjent na OIOM. Zwłoki przeniesiono na inne miejsce i szykowano łóżko na przyjęcie ciężko chorego. Uratowano go. Ktoś doniósł, sprawa w sądzie bo przepis jest jednoznaczny i szpital sprawę przegrał. Zatem, no ten, tego....

  • pierwsza.strona1

    Oceniono 26 razy 14

    Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji. Ciekawe, czy osoba wydajaca oswiadczenie w imieniu szpitala chcialaby byc w sytuacji pacjenta pozostawionego na sali ze zmarlymi?

  • lord_of_the_ducks

    Oceniono 17 razy 13

    Jak byłem w szpitalu też zmarł pacjent z mojej sali. Wyproszono wszystkich na przeszło dwie godziny (na szczęście nikt nie był obloznie chory i przykuty do aparatury). Potem przyszedł lekarz ostatniego kontaktu i wywiozl ciako do kostnicy.

    Czekanie było uciążliwe, ale każdy rozumiał,, że takie są procedury.

    Tutaj za to to jakieś kpiny są z procedur i zdrowego rozsądku.

  • rumpa

    Oceniono 11 razy 11

    W jednym ze szpitali warszawskich, na ścianie, tuż przy rejestracji, wisi wielki jak pierwszomajowy plakat z cytatem - śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. Wg mnie, jedyne, co może to usprawiedliwiać, to fakt, że to szpital ortopedyczny i w takiej sytuacji rzeczywiście wspomniany cytat daje nadzieję.

  • hankawro

    Oceniono 19 razy 9

    Absolutni niedopuszczalne, żeby pozostawić chorego, żywego człowieka wśród nieboszczyków i uważać , że jest w porządku. Nie, nie jest w porządku. W szpitalu należy się pacjentom nie tylko w leczenie ale przede wszystkim dobrostan psychiczny. . Kto tego nie rozumie ten dureń.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX