Policja zajęła się nagraniem Jacka Międlara o zamachowcu w Nowej Zelandii. "Powołano biegłego"

"Miał troszeczkę prawo, żeby tak się zachować" - mówił o mordercy 50 wiernych w meczecie w Nowej Zelandii Jacek Międlar. Sam tłumaczy, że go nie usprawiedliwiał. Jak ustaliliśmy w MSWiA, sprawą skandalicznego nagrania zajmuje się policja.

Sprawą nagrania we wtorek nie zajmowała się prokuratura, ale, jak ustaliliśmy w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, bada ją policja.

Funkcjonariusze wystąpili do administratorów natychmiast po opublikowaniu filmu w sieci o udostępnienie danych osoby, która umieściła nagranie. Powołany został biegły, który analizuje materiał i przygotowuje opinię - czytamy w informacji od MSWiA, przesłanej do naszej redakcji.

Opublikowane w serwisie YouTube przez Jacka Międlara wideo dotyczyło terrorysty z Nowej Zelandii, który zabił 50 osób. Szybko zrobiło się o nim głośno. Nagranie wywołało falę oburzenia, również w mediach prawicowych - Telewizja Republika nazwała słowa Międlara "skandalicznymi".

Nagranie Międlara o Nowej Zelandii. Twierdzi, że jego słowa "zmanipulowano"

Całość nagrania została usunięte z YouTube. Ale we fragmentach, które nadal znajdują się w sieci, słyszymy, że według Międlara "wiele z wypowiedzi zamachowca z Nowej Zelandii to są wypowiedzi iście szlachetne". Wynika z nich też, że z niektórymi poglądami zamachowca Międlar się identyfikuje. - Co to znaczy stanąć w obronie białej Europy? Powiedzieć stanowcze "nie" tej propagandzie, która prowadzi do wymieszania się ras - mówi. Na wciąż dostępnych w sieci fragmentach słyszymy wypowiedź b. duchownego: - Brenton (Tarrant - red.) miał troszeczkę prawo, żeby tak się zachować.

Po opisaniu sprawy przez niektóre media, Międlar wydał na swojej stronie oświadczenie ws. "zmanipulowania" jego wypowiedzi. Były ksiądz twierdzi, że w relacjach pominięto fakt, jakoby "jednoznacznie potępił" zamach terrorystyczny. Mają świadczyć o tym słowa z filmu: - Walka z tym problemem nie jest przez karabin, Brenton zamordował niewinnych ludzi, nie mogę, drodzy państwo, popierać mordowania niewinnych ludzi. 

Były ksiądz zapowiedział, że w związku z rzekomym przeinaczeniem jego słów, sam "oddał sprawę do prokuratury". 

Anna Tatar: Ujawnia się nowy idol skrajnej prawicy

- Międlar od kilku lat w przestrzeni publicznej wygłasza twierdzenia pełne ksenofobicznej nienawiści, twierdzenia o charakterze antysemickim. Reakcji instytucji nie było albo nie była skuteczna. Postępowania były umarzane albo są przewlekane w nieskończoność. Tylko w jednym przypadku został skazany na prace społeczne - mówi Gazeta.pl dr Anna Tatar ze Stowarzyszenia “Nigdy Więcej”. Jak zauważa, 40-minutowe nagranie Międlara nie pozostawia wątpliwości co do tego, jak narodowiec ocenia zamachowca z Nowej Zelandii oraz jego manifest.

On próbuje lawirować, raz mówi jedno, raz drugie, ale pojawiają się wypowiedzi, w których pochwala zamachowca, odnosi się z uznaniem do tego, co zrobił

- mówi Tatar i dodaje: - Międlar mówi, że walka z multikulturalizmem “nie jest przez karabin”, ale kilka zdań dalej dodaje: “do takiej walki może prowadzić nóż, broń, siła”. To jest pochwała przemocy, agresji i samego zamachu.

Nasza rozmówczyni widzi podobieństwo między stosunkiem skrajnej prawicy do Brentona Tarranta, a postrzeganiem Janusza Walusia, rasistowskiego mordercy, odsiadującego wyrok dożywocia w RPA. - Hasła wspierające Walusia są regularnie eksponowane na stadionach piłkarskich, ale też na różnych manifestacjach. Teraz, jak widać, ujawnia się nowy idol - terrorysta - mówi dr Tatar. - Organy ścigania powinny wszcząć postępowanie. Mamy tu pochwalanie terrorysty, można też dostrzec w wypowiedzi Międlara zachętę do tego, żeby występować “w obronie białej Europy”. Pochwalania przestępstwa i nawoływania do niego zakazuje też Kodeks karny - dodaje ekspertka.

Więcej o:
Komentarze (303)
Międlar opublikował oburzające wideo nt. zamachu w Nowej Zelandii. Zajmuje się nim policja
Zaloguj się
  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 95 razy 63

    W normalnym kraju t Międlar miałby niejedną sprawę z paragrafu o mowie nienawiści, za zwykłą homofobię już by wystarczyło. dlatego nie wpuszczono go do UK, po cholerę kolejny hate preacher? W Bolandii za to kościół może swoje twierdzić, Międlar może swoje wrzeszczeć, Pawłowicz moje swoje wyć, a Kaczyński może swoje chore ideologie zdradzieckie propagować. Taka Bolandia.

  • liftertoja

    Oceniono 57 razy 43

    Biegly stwierdzi, ze Miedlar to dwunogi mezczyzna.
    Prokuratura nie znajdzie w tym niczego niezgodnego z prawem i umorzy sledztwo, zajmujac sie wazniejszymi rzeczami, np. gosciami ktorzy jezdza na hulajnogach obok pomnika Poleglego Prezydenta.

  • tinley

    Oceniono 51 razy 39

    jeszcze komuś bielmo oczy zakrywa i nie zdaje sobie sprawy ilu świrów jest wśród księży? To zawód dla ludzi z zaburzeniami osobowości

  • wicipinski

    Oceniono 36 razy 30

    To jest wychowanek naszych biskupów. Myślę, ze spora część katolickiego kleru, po cichu zgadza się z międlarem.
    Kiedyś spotkałem proboszcza na Mazowszu, który wzorem k. Wyszyńskiego wychwalał pana Hitlera, za rozprawienie się z żydostwem.

  • filosem

    Oceniono 31 razy 23

    Od tego się zaczyna. Miedlar grunt bada już dosyć długo, pochlebców tez już zdobył. Tylko czekać na jego następny krok. Od słów do czynów. Kiedy wreszcie zamkną tego polskiego Goebbelsa??? Jak można udawać ze nie widzi się tego co ten facet robi w przestrzeni publicznej. Jeśli teraz się wywinie organom ścigania (bo nie to miał na myśli, bo nie tak go zrozumieli itp) to uznam, ze władzom to po prostu jest na rękę. Hitlerowcy początkowo tez „NIE TO” mieli na myśli. Miał być „tylko” Madagaskar.... :(

  • freud1

    Oceniono 32 razy 22

    Czyli miedlar tak troszeczke nie popiera, ale rozumie.

  • c.t.k

    Oceniono 24 razy 20

    Zakonnicy z parafii na Oporowie, we Wrocławiu, długo tego byłego/?/ klechę kryli. Karnie został przeniesiony do Zakopanego nie za poglądy, ale dlatego, że parafianie nie wpuszczali go do domów podczas kolędy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX