Komentarze (202)
Raport. Tylko 37 procent Polaków przeczytało w 2018 r. jakąkolwiek książkę
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • raz1dwa2trzy3

    Oceniono 8 razy 6

    Lepszy sort nie czyta
    A 37% trzeba aresztować za antypisowską postawę.

  • rascal76

    Oceniono 4 razy 4

    Ludzie książek nie kupują, karmią nas tym powiedzeniem od wielu lat. Nie czytają. W ogóle nic.
    A w bibliotekach zawsze kolejki. Netowe, a często i stacjonarne.

  • radek_sziwa

    Oceniono 4 razy 4

    Fajnie byc w tak zacnym gronie i czlonkiem takiej mniejszosci. Ponad 20 ksiazek w zeszlym roku, srednio jedna co 2 tygodnie ;)

  • and_raman

    Oceniono 8 razy 4

    Szczęśliwi analfabeci i ci, którzy za wiele nie myślą...
    O społecznych pożytkach z wtórnego analfabetyzmu

    Większość ludzkości to wciąż analfabeci i półanalfabeci lub analfabeci wtórni. Ludzie, którzy nie czytają książek lub czytają słabe książki lub mało z czasem - bez względu na wcześniejsze wykształcenie - stają się dość tępymi osobami czy nawet analfabetami wtórnymi. Obniżają w ten sposób swoje życiowe i profesjonalna szanse oraz jakość duchowo-intelektualną przeżywania swego życia i całej rzeczywistości. Ludzie, którzy nie czytają książek też zwykle statystycznie mniej zarabiają od czytających, zwłaszcza często i książki wartościowe. Nie sa w stanie wykonywać żadnej twórczej pracy czy działalności istotnej dla społeczeństwa i kultury.

    Smutne? I tak i nie. Czytać czy nie czytać jest wyborem wolności człowieka. Nie wszyscy mogą należeć do elity czy inteligencji. Przykro to mówić, ale ludzie mało myślący są też potrzebni w gospodarce i społeczeństwie: ktoś musi wykonywać sporo pożytecznej, choć mało kwalifikowanej pracy. Gdyby tacy wtórni analfabeci nagle wpadli na pomysł czytania i rozwijania swej inteligencji, ich aspiracje zderzyłyby się z dotychczasową pracą i byliby jeszcze bardziej sfrustrowani, a nawet masowo ją porzucali. Analfabetyzm wtórny i brak refleksyjności może też być istotną przyczyną szczęścia dla wielu: wiedza zwykle przysparza cierpienia. Trzeba więc powiedzieć nieco ironicznie, ale realistycznie: dobrze, że tak niewielu czyta, te 4 miliony do zarządzania i myślenia zastępczego za 34 miliony mniej myślacych naszych wystarczy plus kilka milionów napływających do Polski obcokrajowców. Jeśli wszyscy nagle staliby się super myślący, trudniej byłoby być elitą i zarabiać również i niestety pośrednio dzięki słabości intelektualnej większości, kóra nie ma większych szans na dobrze płatną pracę i profejsonalny rozwój. Niesprawiedliwe? Tak. Prawdziwe? Jeszcze bardziej.

    Prywatnie: czytam dużo, nawet bardzo dużo i zwykle dobrych i bardzo dobrych książek. Chciałbym móc i chcieć czytać jeszcze więcej. Profesjonalnie też zarabiam na książkach i ich czytelnikach: te 4 miliony Polek i Polaków czytających więcej niż 7 ksiażek rocznie zupełnie wystarczy, by na ksiażkach robić dobre interesy. Cały rynek książki - nowej, używanej, antyków - w Polsce to wciąż ok. 3 miliardów złotych rocznie. Można zarobić i to sporo. Trzeba tylko sporo czytać...

  • loneman

    Oceniono 6 razy 4

    Pis i kler ciesza sie tylko z tego a tzw. "reforme" edukacji robili przeciez po to by roslo glupsze pokolenie jakie ich bedzie wybieralo bez konca 😠

  • vistooo

    Oceniono 24 razy 4

    W zeszłym roku przeczytałem książki:
    Kinga Rusin "Co z tym życiem"
    Paris Hilton "Your Heiress Diary: Confess It All To Me"
    Krzysztof Ibisz "Jak dobrze wyglądać po 40"
    Kasia Cichopek "Jak być sexy mamą"
    Jolanta Kwaśniewska "Lekcja stylu"
    Justin Bieber "Pierwszy krok ku wieczności: Moja historia"
    Cezary Żak „Moja skuteczna dieta”
    Marta Grycan "Moja Dolce Vita"
    Karolina Korwin Piotrowska "Bomba"
    Maja Sablewska "10 sposobów na modę"
    Ryszard Kalisz "Ryszard i kobiety"
    Michał Piróg "Bajkowe mozaiki"
    Ilona Felicjańska "Wszystkie odcienie czerni"
    Paulo Coelho "Być jak płynąca rzeka"

    Zakupiłem już te pozycje i mam zamiar je na wiosnę przeczytać:
    Ewa Chodakowska "Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską"
    Jarosław Kret "Planeta według Kreta"
    Jarosław Sokołowski Masa "Bandyci i Celebryci"
    Anna Powierza (Czesia z Klanu) "Jak zostać sławną"
    Radosław Majdan "Pierwsza połowa"
    Piotr Galiński "Taniec z garami"

    A wy co? Pewnie z PiSu? Nie czytacie?

  • eurotram

    Oceniono 10 razy 4

    Jedno podchwytliwe pytanie: czy audiobooki się liczą? Bo ostatnimi czasy większość niestety "czytam" w tej formie (bo można za kółkiem puścić); na prawdziwą książkę w sumie tylko podczas urlopu mam czas i nastrój.

  • 2fat

    Oceniono 3 razy 3

    Co z tego że czyta się jakies badziewie? Żadna strata, powiedzmy sobie szczerze. Z drugiej strony gdy się czyta badziew zawsze można przeskoczyć na coś ambitniejszego bo ma się przyzwyczajenie skupiania się na literkach. Osobiście bardzo dużo zyskałem w dzieciństwie językowo na Koziołku Matołku, różnych bajkach a potem na Trylogii (łacina była jednak problemem dla 12-latka) o której Gombrowicz pisał że jest "pierwszorzędną literaturą drugorzędną" i znał prawie na pamięć. To co warte czytania dla mnie dzisiaj to wspomnienia ważnych postaci historycznych, niezwykle ciekawe są przykładowo Dzienniki Goebbelsa. Trzeba tylko umiec czytać to co nienapisane.

  • aniten_aniten

    Oceniono 3 razy 3

    A z czego krwa profituje PiSbolszewia? Z CIEMNIAKÓW PIEDROLONYCH, katoli którzy w cuda wianki i Zamach Smoleński wierzą!!!

  • boyscout

    Oceniono 5 razy 3

    jezei w przedziale 15-24 lata , 45% nie przyczytalo ani jednej ksziazki to jak oni przechodza klasy z j. polskiego . To chyba kpiny , w kazdej klasie w szkole sredniej jest przynajmniej 10 lektur . Kto tu klamie?

  • hmmm11

    Oceniono 9 razy 3

    Jak zob. na allegro , że można książki już na KG kupić ( cena 50 groszy ) . To chyba najlepiej obrazuje stan czytelnictwa w Polsce.

  • loginyzajete

    Oceniono 2 razy 2

    Jest jeszcze jeden ciekawy problem tu nie poruszony. Ja odkąd założyłam firmę przestałam czytać. Kompletny brak czasu i sił po pracy na czytanie. Jak zaczynam, zasypiam po dwóch stronach. Kiedyś czytałam dużo. A, że nawet urlopów nie mam - wynik jest jaki jest. Bardzo smutne.

  • norbertrabarbar

    Oceniono 4 razy 2

    Ale za to, większość Polaków piła w 2018 roku wódkę i jadła kiełbasę
    - może nie jesteśmy narodem intelektualistów, ale wieś potrafimy zrobić jak mało kto!

  • vincento_mocca

    Oceniono 4 razy 2

    Nie po to pińcet bioro żeby na gupoty wydawać. Wszystko jest w TVP info i u ojca Maybacha, po co im coś więcej wiedzieć.

  • wycofany

    Oceniono 6 razy 2

    Sądząc po tym, co zajmuje większość półek w księgarniach, prawdopodobnie spora część spośród tych 37% czytała poradniki, kryminały i autobiografie celebrytów. Powinni sprawdzić ile % czyta literaturę ambitną: np. Balzaca, Joyce'a, Faulknera, Czechowa, naukową? Przypuszczam, że nie więcej niż 5%.

  • pierwszychamrp

    Oceniono 1 raz 1

    Nie jestem fanem Rafała Ziemkiewicza, ale na zawsze zapamiętam jego spostrzeżenie sprzed kilkunastu lat, że na stadionie X-lecia były cztery rosyjskie biblioteki. A kiedy wy ostatnio widzieliście polskiego sprzedawcę, który w oczekiwaniu na klienta czytał książkę?

  • andy_bako

    Oceniono 1 raz 1

    Jakby ludzie czytali kto by oglądał "ambitniejsze" programy w TV i na Youtubie. Przecież liczy się oglądalność i statystyki. Reklama wtedy jest bardziej oglądana!? A no to są środki żeby książkę trzymać jak najdalej od szarych komórek. Gdzie są reklamy promujące czytelnictwo???

  • i.l

    Oceniono 1 raz 1

    Bycie czytelnikiem, to przywilej dostępny dla nielicznych. Nie łudźmy się, że będzie inaczej. Żadne
    akcje i namawianie nie pomoże. Dla wydawców liczy się zysk, tak jak i dla autorów. To nie są już
    czasy, że literat miał coś do powiedzenia. Jak pisze Varga, w wydawanej przez Agorę (wydawała kiedyś noblistów i kanon najlepszej literatury) powieści są takie cymesy ,, Trzymałam go przez chwilę w niepewności, napawając się własnym intelektem'' Czy moralnie zasadne jest pobieranie
    pieniędzy za taki tekst?

  • Rar Ryszard

    Oceniono 1 raz 1

    To i tak idealnie, skoro na wizytę u okulisty czeka się okolo roku, a operację zaćmy dwa lata.

  • dod201701

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawe czy zaliczają do statystyk audiobooki. Kontrowersyjny temat wśród moli książkowych. Niby książka, ale audio.

  • jurek53krk

    Oceniono 7 razy 1

    To trudne do wyobrażenia! 63% Polaków nie przeczytało w ciągu roku żadnej książki! Czyli 2/3 ludzi piszących na tym forum nie przeczytało nawet powieści czy kryminału a zdecydowana większość wymądrza się jakby posiadała wiedzę we wszystkich dziedzinach........ Strach pomyśleć!

  • nstemi

    Oceniono 5 razy 1

    Wystarczy spojrzeć na listę bestsellerów Empiku, żeby się upewnić: nie liczba a jakość ma znaczenie. Na rzeczonej liście znajdujemy takie perełki jak kryminały pana Mroza, "Lunchbox na każdy dzień", "Sexedpl", "Jak podrywają szejkowie" itp. Nie da się nie wspomnieć o książkach pani Lipińskiej (przy których "Grey'e" to arcydzieła literatury), poradnikach, książkach kucharskich, interaktywnych, biografiach celebrytów. Może faktycznie lepiej nie czytać...

  • bmarten

    Oceniono 7 razy 1

    To bujda, że kobiety więcej czytają, niż mężczyźni. No, chyba że romansideł albo podobnych pierdół, które trudno uznać za literaturę. Od lat czytam bez przerwy ok. 3- 5 książek miesięcznie. Wartościowe pozycje zachowuję, mnie wartościowe odprzedaję do antykwariatu (np. raz 120 książek).Nie czytam powieści, lecz inne, ciekawsze gatunki (robię wyjątek np. dla Houellebecqa, którego czytam w oryginale). Polecam wszystkim np. Normana Daviesa "Europa - Zmagania historyka z historią". To tylko 1400 stron. Lub niesamowiy "Zaginiony świat Sumerów" (ostatnie wydanie 1973r.). Wszystkim wierzącym polecam koniecznie kapitalną książkę "Zelota - Życie i czasy Jezusa z Nazaretu" dra Rezy Aslana z Uniwersytetu Los Angeles.

  • korek007

    Oceniono 9 razy 1

    Obecnie przerzuciłem się na e-booki, dlatego ktoś mógłbym powiedzieć, że nie mam książek w domu. Z pozycji które posiadam, mam związane wyłącznie z moimi zainteresowaniami.
    Wszyscy żyją coraz szybciej, mało jest już osób, które nie rozwijają swoich pasji po pracy/po szkole, więc pewnie ludziom zaczyna brakować czasu na lekturę. W tygodniu staram się przynajmniej każdego dnia znaleźć 30 min na czytanie, a w weekendy nadrabiam zaległości i mogę pozwolić sobie na więcej. Ogólnie staram się czytać 1 książkę miesięcznie.

  • alderamin

    Oceniono 2 razy 0

    kiedyś czytałem trzy naraz szmirę, ambitną i klasyk który wypada. teraz też już nie marnuje czasu na beletrystykę. no ale ja ta kilkanaście tysięcy książek jednak przeczytałem, więc mogę już przejść na czytelniczą emeryturę w myśl zasady co za dużo to nie zdrowo.

  • carolina_reaper

    Oceniono 8 razy 0

    Wystarczy poczytac komentarze w gazecie.pl zeby zobaczyc poziom oczytania Polakow ( z wyjatkami)

  • Rar Ryszard

    Oceniono 3 razy -1

    Proszę o porównanie z innymi krajami. Szczególnie z USA. Wtedy jęki redaktora będą mniejsze.

  • vinogradoff

    Oceniono 7 razy -1

    To Dramat gdyz sa i tacy Czytelnicy co czytaja jedna ksiazke na dobe a wskaznik czytelnictwa wyjasnia dlaczego tak latwo daje sie manipulowac Polakami i wmawiac im najrozmaitsze BREDNIE co jest przyjmowane za Prawde OBJAWIONA. Osobiscie uwazam ze to nawet wiecej niz DRAMAT. Jednak wazniejsze od tego ile sie czyta jest to CO sie czyta. Ciekawe ilu Polakow zwrocilo uwage NATO ze Kandydat na Szefa UE, niemiecki Polityk i Europosel publicznie wypowiedzial sie , ze jest wrogiem Nacjonalizmu i nie wyobraza sobie wspolpracy z PiS, ktory ma wyrobiona marke na salonach Europy jako Srodowisko milujace i holdujace wartosciom narodowym? Ilu Poakow zwrocilo uwage NATO ze za takie slowa w epoce Nazizmu ten Polityk tarfilby max. w 24 godziny do Obozu Koncentracyjnego w Dachau lub Sachsenhausen skad wyszedlby ,, nogami do przodu,,? Ilu Polakow zwrocilo uwage NATO jak masywnie radykalne ZMIANY nastapily w Niemczech w tak krotkim czasie bo zaledwie 80 Lat, ze wartosci postawiono na GLOWIE zmieniajac je o 180 stopni a pomimo tego w Polsce nadal podejrzewa sie Niemcow o holdowanie wartosciom dawneijszym nie dostrzegajac tej przeolbrzymiej i wiecej niz rewolucyjna przemiany? To juz jest zupenie nowy GATUNEK Niemcow i nie wolno wspoleczesnych Niemcow porywnoywac z tymi sprzed 80 laty a jednak wielu nadal nie dostrzega tu roznic podbnie jak nie chce ich dostrzec w przypadku Rosjan i nadal uwaza, ze wspolczesni Rosjanie to ten sam GATUNEK Rosjan jak z epoki pana Lenina i pana Stalina, ktorzy o niczym nie marza jak o odbudowie Imperium Carow Romanowych i pdoboju Europy w celu jej RUSYFIKACJI. A glowna przyczyna tego stanu rzeczy jest niski wskaznik czytelnicttwa ksiazek co nie pozwala na samodzielne myslenie i wnioskowanie a wiec zmusza do polegania na SUFFLERCE i to jest samo w sobie grozne o czym przekonal sie jeden z Kandydatow na Pana Prezydenta Polski w ostatnich wyborach.

  • skaut001

    Oceniono 2 razy -2

    i co z tego?

  • almagus

    Oceniono 6 razy -2

    Wygodnie i godnie tak czytać gotowce, a samemu sobie napisać.
    A pisane widać po dzieciach, a odczytane jest w zdrowiu.

    Odkoduj i żyj.

    Dopisuj do starych tekstów.
    Lub napisz sobie nowy.
    Chociaż tych parę słów.
    Co przyjdą ci do głowy.

    Tekst najstarszy, genu kod.
    Trzy i pół miliarda lat.
    Krótszy niż znicza knot.
    Takie kipu w nasz świat.

    Bądź orłem i sokołem.
    Lekkim jak zwidy senne.
    I coraz mniejszym kołem.
    Poznawaj co tajemne.

    Napisane, przeczytane.
    Tworzą często kompilację.
    Jakoś interpretowane.
    A na swoim ty masz rację.

    A to twoje, to twój kod.
    Może metra z półtora.
    To organy, atawizm cnot.
    Taka zawinięta „Tora".

    almagus 03.05.2009

  • Pawel Niemiec

    Oceniono 11 razy -3

    A na ch... to czytać te ksionzki jak są internety?

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 21 razy -3

    Przepraszam bardzo, ale nie ważne ile się czyta, ale co się czyta.
    "Lalka" Prusa w młodości to nie jest "Harry Potter" Rowling.
    Przeczytanie wszystkiego, co napisał Coehlo nie jest tym samym co przeczytanie Prousta, a szczególnie przeczytanie autobiografii jakiś tępych celebrytów nie jest tym samym co przeczytanie czegoś choćby Eliade czy Gadamera.

    Istnieje tysiące książek, które nie rozwijają człowieka, ani intelektualnie, ani językowo. Takie książki czyta się podczas kilkugodzinnej podróży pociągiem. Większość z nich to zwykłe grafomaństwo. Zamiast takich książek lepiej poczytać sobie jakieś felietony czy eseje różnych intelektualistów, a napisane w obcych językach i dostępne na ciekawych, a często niszowych portalach zagranicznych, bo przynajmniej człowiek język obcy podszkoli.

  • rave8

    Oceniono 21 razy -3

    We Francji w 2018r przeczytało tylko 19% obywateli.
    Nie demonizowałbym bo w Europie wypadamy na prawdę nieźle.
    Poza tym ten fakt też niewiele mówi, bo można czytać książki typu harlequin , na które szkoda czasu i energii, lepiej obejrzeć dobry film.
    Najważniejsze moim zdaniem jest to aby wolny czas spożytkować w sposób ambitny, progresywny, niezależnie czy czytając książki czy pogłębiając naszą pasję.

  • domrosa

    Oceniono 6 razy -4

    To teraz proszę podać statystyki w innych krajach europejskich. Zobaczymy, że i tak jesteśmy wśród tych, którzy czytają najwięcej.

  • acer0

    Oceniono 8 razy -4

    Szanowni sondarzyści jas nir przeczytałem żadnej książki z powodu że na jedno okonie widzę a na drugie stan to 50 procent ale za to żi=ona przeczytała ponad 30 a córka podobnie około 15 w języku polskim i 15 w języku angielskim tak że wasze procenty są nic nie warte

  • silthor

    Oceniono 14 razy -4

    Cóż, badania czytelnictwa... Książęk czytam dużo, dużo mniej niż w czasach młodości. W 2018 przeczytałem ze dwie i to na początku roku, ale obie były związane z zawodem. Od wielu miesięcy nie przeczytałem żadnej książki. Przeczytałem za to setki artykułów w dwóch językach - lżejszych i trudniejszych, krótszych i dłuższych, dla rozrywki i dla rozwoju. Czy badania czytelnictwa obejmują takie coś? Nie. Książki mają teraz konkurencję internetu i z nią nie wygrają. W wielu przypadkach to, że ktoś nie przeczytał książki, nie oznacza jeszcze, że jest jakimś troglodytą i w ogóle nie czyta. I nie oznacza, że ktoś, kto przeczytał jakąś książkę, przewyższa go wiedzą lub intelektem, bo mogły to być wynurzenia jakiejś celebrytki, tani romans albo pseudonaukowy bełkot jakiegoś nawiedzonego domorosłego historyka.

  • domrosa

    Oceniono 6 razy -6

    Ale to jest tendencja globalna. Polska i tak jest w czołówce! Należy się zastanawiać, co jest przyczyną tego ogólnie, a nie w Polsce. Nadal nie widzicie korelacji między dzisiejszymi czasami a czasem sprzed facebooka i komórek? To nie wina Polaków, nie wina cen książek, lecz wina innego wykorzystania wolnego czasu.

  • gangut

    Oceniono 14 razy -8

    Zabawne, że obecna opozycja uważa się za taką "elitarną" i "inteligencką" a jak Kaczor zacytował w przemówieniu sejmowym "Z dymem pożarów" to go mało nie zjedli ale nikt z medialnych i politycznych celebrytów cytatu nie rozpoznał :-)

  • seneka_ml

    Oceniono 15 razy -9

    Kobiety ratują honor swoimi Harleqinami ?

  • markit44

    Oceniono 24 razy -12

    37% ? Czyli dokładnie tyle ile chce zagłosować w eurowyborach na KE! Przypadek?

  • nanorobot

    Oceniono 19 razy -17

    Przecież te "badania" przeprowadzał jakiś humanistyczny kretyn. Co to za miara, "bardzo lubię czytać książki", "raczej lubię czytać książki", itd. ? To tak jakby pytać dwoje ludzi, czy woda w jeziorze dzisiaj ciepła. Jeden powie, że ciepła, drugi że zimna, i wszystko jasne ...

  • gangut

    Oceniono 21 razy -19

    Peerelowskie z ducha badanie, które nic nie mówi nic o nawykach czytelniczych. No ale koderasta będzie się uważał za kogoś lepszego bo przeczytał w ostatnim roku nie jedną, a kilka książek. Grocholę, Tokarczuk i wywiad-rzekę ze Stuhrem.

  • nanorobot

    Oceniono 29 razy -23

    Półinteligenci myślą,że jeżeli będą czytać dużo książek to stana się mądrzejsi. Człowiek inteligentny czyta książki za młodu, aby posiąść pewną wiedzę na temat funkcjonowania wszechświata. Później zostają mu już tylko do czytania konkretne rzeczy, w formie zwykle krótszej niż książka, oraz ksiażki bedące zbiorem opinii, których czytanie jest stratą czasu ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX