Rodzice o planowanym strajku nauczycieli: To kropla w morzu tego, co trzeba zmienić w edukacji

- Pieniądze to jedno. Druga sprawa to fakt, że w edukacji nie dzieje się najlepiej. Chciałabym, żeby przy okazji tak dużego strajku, poruszane były również inne kwestie dotyczące edukacji naszych dzieci - mówi Ania, mama 9-latka.

Czy polskie szkolnictwo czeka trzęsienie ziemi? Wiele na to wskazuje. Nauczyciele od prawie trzech lat walczą o zwiększenie nakładów finansowych na edukację, w tym - o wyższe pensje. Bezskutecznie, dlatego metody, po które sięgają nauczyciele są coraz bardziej drastyczne.

Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział strajk. Jego rozpoczęcie planowane jest na 8 kwietnia, a potrwa on do odwołania przez prezydium ZNP. Oznacza to, że jeżeli rząd nie porozumie się szybko z nauczycielami, może to wpłynąć na przebieg egzaminów (gimnazjalny ma się rozpocząć 10 kwietnia, ósmoklasisty - 15 kwietnia, matury - 5 maja).

Rodzice solidaryzują się z nauczycielami

Jednak, pomimo że walka nauczycieli o wyższe pensje wiąże się w wielu przypadkach z ich nieobecnością w pracy, a co za tym idzie - odwołanymi lekcjami, opóźnieniami w realizowaniu podstawy programowej, a także może pokryć się z egzaminami końcowymi - część rodziców wspiera tę inicjatywę.

- Nauczyciele dostają tak naprawdę nakazy od rodziców, dyrektorów, polityków i jeszcze im się wmawia, że mają wykonywać tę syzyfową pracę za nijakie pieniądze w imię tylko i wyłącznie idei. Cieszy mnie, że w końcu powiedzieli dość - twierdzi Joanna, mama 8-letniego chłopca i 12-letniej dziewczynki.

Ten protest to maleńka kropelka w morzu tego, co trzeba w polskiej edukacji zmienić, ale fakt, że nauczyciele w końcu zaczęli myśleć o sobie i postanowili zawalczyć o wynagrodzenie jest bardzo ważny i popieram to bez dwóch zdań - mówi Joanna.

Podobnego zdania jest Marta, której córka jest w 4 klasie. - Jestem jak najbardziej za strajkiem. Być może patrzę na niego z nieco innej strony, bo moi rodzice byli nauczycielami i widziałam, ile czasu poświęcali na pracę. Nauczyciele biorą odpowiedzialność za drugiego człowieka, muszą się przygotować do szkoły, wypełniają dokumenty i mają wiele innych obowiązków. To nie jest tak jak niektórzy myślą, że odbębnią kilka godzin przy tablicy i jeszcze mają dwa miesiące wakacji - przekonuje. 

- Gdyby moja córka miała przed sobą egzaminy, możliwe, że jako rodzic byłabym nieco zła, ale nadal bym strajk popierała. Bo z drugiej strony, jak nie teraz, to kiedy? I jeżeli nie w ten sposób, to w jaki? Nauczyciele też muszą bronić swoich praw - podkreśla Marta.

Szkoła Podstawowa nr 2 w Krakowie: przygotowania do strajkuSzkoła Podstawowa nr 2 w Krakowie: przygotowania do strajku JAKUB WŁODEK

Według niej taka podwyżka mogłaby sprawić, że na studiach pedagogicznych selekcja i konkurencja byłyby większe, a dzięki temu do zawodu trafiałyby bardziej kompetentne osoby.

Wynagrodzenia nauczycieli powinny być na tyle wysokie, żeby przyciągały do zawodu ludzi zdolnych, z ciekawymi zainteresowaniami, pasją, które będą miały chęć pracować z dziećmi. Dziś wiele takich osób rezygnuje na samym początku lub nawet nie podejmuje prób - uważa.

Zdaniem Joanny nauczyciele sięgają po takie metody jak strajk podczas egzaminów, bo wszelkie inne kroki ich zawiodły, a podwyżki do tej pory, jeśli w ogóle były, to symboliczne. - Nasze dzieci spędzają w szkole do ośmiu godzin dziennie z osobami, które, jak mi się wydaje, są w tym momencie bardzo sfrustrowane brakiem szacunku, i to nawet nie ze strony dzieci, ale właśnie osób decyzyjnych. Ich głos nie był w ogóle brany pod uwagę. Ich protesty to dla mnie świeży podmuch wiatru i niech on dmucha - zaznacza. Niech tylko nauczyciele nie ulegną presji i hejtowi, jakiemu podlegają - dodaje.

Do zmiany jest cały system, nie tylko pensje nauczycieli

Wielu rodziców ma nadzieję, że walka nauczycieli nie zakończy się na walce o podwyżki. Chcieliby, aby pedagodzy myśleli również o tym, że naprawy wymaga cały system edukacji.

Ania, mama 9-letniego syna, ucznia 3 klasy, popiera walkę nauczycieli o wyższe pensje. - Nie wyobrażam sobie, żeby rozpoczynający karierę nauczyciele zarabiali po 1700 zł. To bez wątpienia przekłada się na jakość pracy. Dlatego w tej kwestii absolutnie ich rozumiem - mówi. Oczekuje od nich jednak czegoś więcej. - Pieniądze to jedno, to dobry moment przed wyborami, żeby o nie zawalczyć. Natomiast druga sprawa to fakt, że w naszej edukacji nie dzieje się najlepiej: mamy przeciążoną podstawą programową, przestarzały system, który traktuje dzieci zero-jedynkowo, przekazywana wiedza jest encyklopedyczna, zupełnie dziś niepotrzebna, nacisk kładzie się na testy, egzaminy - uważa Ania. - Nie jestem pewna, czy jeśli nauczyciele będą walczyć tylko o pieniądze, to czy przyniesie to jakikolwiek długofalowy efekt. Bo czy nauczyciel, który dostanie 1000 złotych podwyżki, będzie z dnia na dzień lepszym pedagogiem? Ja w to nie wierzę - dodaje.

Jak zaznacza, strajk nauczycieli byłby dla niej dużym utrudnieniem, bo jej syn jest za mały, aby został sam w domu. - Rozumiem jednak, że nauczyciel nie ma jak inaczej strajkować. Nie pójdzie przecież strajkować w sobotę czy niedzielę, bo to nie da mu żadnej karty przetargowej. Chciałabym jednak, żeby przy okazji tak dużego strajku, poruszane były również inne kwestie dotyczące edukacji naszych dzieci - podkreśla.

Strajk nauczycieli zaplanowano na 8 kwietniaStrajk nauczycieli zaplanowano na 8 kwietnia TOMASZ PIETRZYK

Dla Doroty, mamy trojga dzieci, z czego dwoje jest w szkołach średnich, nie jest problemem fakt, że nauczyciele chcą rozpocząć strajk, który może spowodować przestój w pracy szkół. - Tylko w ten sposób mogą cokolwiek pokazać. Wolę, żeby moje dzieci przez dwa tygodnie nie poszły do szkoły, ale żeby potem mieli nauczycieli bardziej zaangażowanych i zadowolonych ze swojej pracy - mówi. - Choć uważam jednocześnie, że tego nie warunkują tylko pieniądze.

Nawet w takim ułomnym systemie, można być bardzo dobrym nauczycielem. Ale rozumiem, że czują się niedocenieni - dodaje

Jak jednak mówi, ona również oczekiwałaby walki nie tylko o wyższe pensje, ale też o zmiany w systemie edukacji. - Wśród rodziców jest bardzo duże niezadowolenie w tej kwestii. We mnie też była na początku złość, że protestują nie przeciwko temu, przeciwko czemu naprawdę powinni, że ciągle nie podnoszą tych najważniejszych kwestii - mówi o swojej pierwszej reakcji Dorota. Dodaje jednak, że przeczytała ostatnio listy nauczycieli, w których tłumaczą oni, o co walczą i widzi tam również refleksję nad ułomnością systemu. - Cieszę się więc, że się nauczyciele integrują. Chodzi tylko o to, by się integrowali na rzecz młodego człowieka, którego mają uczyć - dodaje.

Protesty - tak, strajk podczas egzaminów - nie

Nauczycieli w walce o wyższe pensje wspierają również rodzice zrzeszeni w Fundacji Rodzice Szkole. Podkreślają jednak, że nie zgadzają się z chęcią zablokowania egzaminów. - Uważam, że rzeczywiście nauczyciele zarabiają za mało. Należy dążyć do podnoszenia prestiżu zawodu nauczycielskiego. Sytuacja w sektorze edukacji jest daleka od idealnej, w to włącza się również poziom wykształcenia, skala zaniedbań. Nauczyciele mają prawo do różnego rodzaju protestów, nawet jeżeli te protesty zaburzają proces edukacyjny, np. powodują, że niektóre zajęcia się nie odbywają - przyznaje prezes Fundacji Wojciech Starzyński, prywatnie ojciec tegorocznego maturzysty. - Jednak strajk polegający na zablokowaniu egzaminów uważamy za niedopuszczalny. Jeśli gdziekolwiek dojdzie do takiej sytuacji, będziemy namawiali rodziców i w przypadku maturzystów - ich samych, o składanie pozwów do sądów - podkreśla.

Jego obawy podziela Agnieszka, której córka ma w kwietniu napisać egzamin gimnazjalny. - Dopóki nie cierpią na tym dzieci, niech nauczyciele walczą o swoje. Państwo ma pieniądze, ale nie dla ludzi uczciwych. Gdyby jednak przez strajk miały się nie odbyć egzaminy, byłoby to według mnie przekroczenie granicy. Dzieci musiałyby go napisać w innym terminie, a to dla nich i tak duży stres. Przełożenie egzaminów tylko by go spotęgowało - twierdzi.

Według Wojciecha Starzyńskiego z Fundacji Rodzice Szkole taki rozwój sytuacji byłby w dłuższej perspektywie szkodliwy dla nauczycieli. - Oni uważają, że każda inna forma strajku jest nieskuteczna. Jeśli jednak doszłoby do zablokowania egzaminów, to nauczyciele powinni zdawać sobie sprawę, że być może wygrają coś w krótkiej perspektywie, ale tak naprawdę strzelą gola do własnej bramki. To wydłużyłoby znacznie proces budowania wobec nich zaufania społecznego i przed długi czas ciągnęłoby się za nimi w odbiorze społeczeństwa jako krok wątpliwy moralnie - twierdzi.

***

Według sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster dla “Super Expressu” między 28 lutego a 1 marca na próbie 1058 Polaków strajk nauczycieli popiera 47 proc. badanych. O 10 proc. mniej jest temu przeciwne. 16 proc. respondentów nie ma zdania w tym temacie.

Więcej o:
Komentarze (338)
Rodzice o planowanym strajku nauczycieli: To kropla w morzu tego, co trzeba zmienić w edukacji
Zaloguj się
  • wejsunek47

    Oceniono 24 razy 20

    maturzysta z lat 60,70.... miał w głowie więcej niż większość dzisiejszych absolwentów "szkół wyższych"... a teraz? studenci I roku studiów to w większości głąby nie rozumiejący co się do nich mówi o innej wiedzy merytorycznej nie wspominając...świat nam ucieka a my w ideałach z XIX wieku...

  • oloros11

    Oceniono 20 razy 20

    zdrowie i edukacja a wlasciwie jej brak to jest rachuinek za sukcesy wladzy
    ni sie nie zmieni - bo to wymaga ogromnych nakladow i wysilku - a efelt widoczny w nastepnych pokoleniach
    wiec jakiej wladzy to potrzebne?
    co do szkoly to jedyny jej cel jest indokrynacja
    tam nikogo myslwec nie naucza - bo to jest bardzogrozne
    biedny, zadluzony i chory suweren - to marzzecie kazdej wladzy

  • endrju1521

    Oceniono 22 razy 14

    Dla rządu, najlepiej byłoby, gdyby nauczyciele

    strajkowali w czasie wakacji, to tak, jakby strajkowali po lekcjach.

  • kemor234

    Oceniono 19 razy 13

    Dzisiaj w szkole już nie uczą. Tylko "wychowują".
    Tłuką dzieciom do głowy, nikomu w życiu nie potrzebne rzeczy, ot choćby religia. Tylko katolicka. Która nakazuje życie w ubóstwie i poświęcenie się ... kapłanom.

  • 99venus

    Oceniono 16 razy 12

    1.Popieram strajk nauczycieli-bez zastrzeżeń.
    2.Domagam sie ukarania autorów debilnej "reformy" oświaty.
    3.Domagam się zaprzestania szerzenia ciemnoty w szkołach.
    4.Domagam się wyprowadzenia religii ze szkół.

  • kemor234

    Oceniono 21 razy 11

    Kiedyś NAUCZYCIEL to było coś ...
    Dzisiaj, byle jaki dyrektorzyna z nadania, realizując "słuszną linię partii" może nauczyciela zgnoić bo ... jakiś "ustosunkowany" rodzic się poskarżył ...

  • felekstankiewicz

    Oceniono 10 razy 10

    Wszystkiemu winien Deweloper,skoro sa pieniadze na dofinansowanie,telewizji partyjno-rzadowej/1,2 miliarda/skoro sa pieniadze dla Pana Rydzyka,co dmie w partyjna tube,skoro sa pieniadze na kielbase wyborcza,na mierzeje,to dlaczego niema dla Nas?slusznie rozumuja nauczyciele.

  • chi-neng

    Oceniono 13 razy 9

    SAMO SEDNO!
    WLASNIE O TO CHODZI!

    Podaję kilka propozycji. Twórzcie sami liste życzeń, z myślą o przyszłości waszych dzieci a nie z myślą o zaspokojeniu własnych potrzeb. A co gorsze, z myślą o zaspokojeniu żądań i oczekiwań Koscioła i obecnych władz.

    Zacznijcie od żądania:

    • Nauczycieli świeckich i kwalifikowanych a nie dewotki kościelne
    • ‘Wyniesienie’, religii ze szkoly do Kościóła, czyli w programie szkolnym RELIGIOZNAWSTWO A NIE RELIGIA
    • Wprowadzenie etyki
    • Wpowadzenie uświadamiania seksualnego
    • Pozostawienie autentycznej historii Polski NIENARUSZALNĄ I NIEZMIENNĄ

    Mam nadzieję, że ŻADEN Z RODZICÓW NIE CHCE I NIE ŻYCZY SOBIE BY ICH DZIECI BYŁY FORMOWANE PRZEZ TYCH PONIŻEJ, NA ICH PODOBIEŃSTWO:

    • Zalewskie
    • Kepy
    • Sobeckie
    • Wrobelkow
    • Pawlowkie
    • Piotrowicze
    • Kaczynskie
    • Macierewicze.
    • Morawieckie
    • Sellinowe
    • Suskie
    • Waszczykowe
    • Gowiny
    • Glinskie
    • Ziobrowe
    • Terleckie
    • Kuchcinskie
    • Karczewskie
    • Mazurkowe
    • Brudzinskie
    • Blaszczakowe
    • Kolakowskie golace glowy innym
    • Tarczynskie w jacuzzi w futrze
    • Dudy
    • Szczerskie
    • Szefer-nackera
    • Dudy pseufo-solidarnosciowe
    • Kuikizowo-korwino-naziolskie warcholstwo
    • Rydzyka
    • Glodzia – flaszke
    • Hosera
    • Dziwisza
    • JPIII

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX