Zakopane. Pijany dorożkarz zwoził turystów z Morskiego Oka. Miał ponad 3,5 promila

Zakopane. Strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego podczas kontroli jednej z dorożek wyczuli alkohol od woźnicy. Mężczyzna zwoził z Morskiego Oka turystów - m.in. dzieci i starsze osoby.

Wczoraj w godzinach popołudniowych Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego zatrzymała do kontroli woźnicę, który zwoził turystów z Morskiego Oka - najbardziej popularnego miejsca w polskich Tatrach. Wóz został zatrzymany w okolicach Wodogrzmotów Mickiewicza na trasie z Włosiennicy na Palenicę Białczańską.

Zakopane. Pijany dorożkarz miał ponad 3,5 promila. Nie przeszkodziło mu to zwozić turystów z Morskiego Oka

Podczas kontroli funkcjonariusze wyczuli od fiakra alkohol. Po wezwaniu policji okazało się, że mieszkaniec gminy Bukowina Tatrzańska miał ponad 3,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna nie mógł dalej jechać - turyści musieli wyjść z dorożki i kontynuować zejście do Palenicy Białczańskiej na piechotę.

Jak podaje portal 24tp.pl świadkowie zdarzenia twierdzą, że turyści byli świadomi tego, że jadą z pijanym woźnicą. Dwóch pasażerów miało trzymać fiakra pod ręce tak, by nie spadł z wozu. Mężczyzna najprawdopodobniej straci licencję na przewóz osób na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Mógł on spowodować wypadek, w którym mogli ucierpieć pasażerowie dorożki - głównie starsze osoby i małe dzieci. 

Do Palenicy Białczańskiej najłatwiej dotrzeć autobusem z Zakopanego. Z tego miejsca do Morskiego Oka prowadzi 9,5 kilometrowa trasa. Morskie Oko jest turystycznie najbardziej popularnym miejscem - dzięki temu do Zakopanego co roku przyjeżdżają tysiące turystów. 

Więcej o:
Komentarze (41)
Zakopane. Pijany dorożkarz zwoził turystów z Morskiego Oka. Miał ponad 3,5 promila
Zaloguj się
  • realistas

    Oceniono 21 razy 17

    Jeśli koń był trzeźwy to wszystko jest ok. Koń zawsze trafi na miejsce.

  • pivit

    Oceniono 23 razy 17

    Pyta baca cepra:
    -Panocku, a cymu nie jiździcie jus do nos na narty jeno w Sudety?
    -Bo tam nie ma górali.

  • acototak

    Oceniono 15 razy 13

    Stromą uliczką podjechał dwukonny wóz wyładowany węglem i zatrzymał się przed domem na końcu.
    - Węgiel przywiozłem! - wrzasnął woźnica.
    A jeden koń pod nosem mruknął - Ta, ty kruwa przywiozłeś.

  • skandynawek

    Oceniono 10 razy 10

    Jak na Gorala to byl trzezwy. Kon i tak wiedzial gdzie ma jechac.

  • ri-pi

    Oceniono 17 razy 9

    Odczepcie się od dorożkarza . Herbatka z prądem jest dorobkiem kulturalnym Podhala

  • remo29

    Oceniono 11 razy 7

    - No i co? Koń nie dość, że brudny, to jeszcze pijany?
    - To prawda, panie władzo, trochę fleja, nie zawsze się umyje po robocie.

  • pan.szklanka

    Oceniono 11 razy 7

    Ludzie. Nie dość, że facet wozi tych co przyjechali do Zakopanego, to jeszcze z tej grupy, tych co chodzą po górach za pomocą konia.
    3.5 promila to absolutne minimum.

  • c.t.k

    Oceniono 13 razy 7

    Może to były Wódogrzmoty, a nie Wodogrzmoty Mickiewicza?.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX