Taksówkarz chciał pomóc siedzącemu w nocy na chodniku. Zmienił zdanie i ukradł mu telefon

Zachowanie krakowskiego taksówkarza idealnie oddaje przysłowie "okazja czyni złodzieja". Kierowca twierdzi, że chciał pomóc siedzącemu na chodniku mężczyźnie, ale zmienił zdanie i ukradł mu drogi telefon.

W czwartek nad ranem obsługujący miejski monitoring strażnik miejski zauważył idącego chwiejnym krokiem mężczyznę. Jego zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu. Na wysokości krakowskiej Filharmonii mężczyzna potknął się i przewrócił. Na monitoringu można było zauważyć, że mężczyzna trzyma w ręce telefon. Próbował dzwonić, lecz nagle komórka wypadła mu z ręki i upadła na chodnik. Operator widząc jaki jest stan mężczyzny skierował na miejsce patrol straży miejskiej.

Jednak przed przyjazdem strażników na miejscu pojawiła się taksówka. Jej kierowca podszedł do siedzącego na ziemi mężczyzny, bacznie rozglądając się i sprawdzając, czy nie ma w pobliżu osób postronnych. Po chwili przykucnął przy pijanym, nadal rozglądając się czy na budynku nie ma zamontowanych kamer. Gdy był przekonany, że nikt go nie widzi, podniósł telefon z chodnika, niespiesznie wrócił do swojej taksówki i odjechał.

 

Operator monitoringu na bieżąco informował policjantów, w jakim kierunku przemieszcza się taksówkarz. Mężczyzna został zatrzymany kilkadziesiąt minut później w rejonie placu Dominikańskiego. Podczas sprawdzania okazało się, że w międzyczasie zdążył ukryć skradziony łup. Telefon schowany był w bramie kamienicy, w której mieszkał zatrzymany 63-latek. Komórka warta prawie 1400 złotych wróciła już do prawowitego właściciela.

Taksówkarz trafił na I Komisariat w Krakowie, gdzie został przesłuchany. Usłyszał zarzuty kradzieży, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Złodziej tłumaczył, że nie wie jak to się stało, że jego "dobre zamiary pomocy" pijanemu mężczyźnie zmieniły się w zamiar kradzieży.

Więcej o:
Komentarze (74)
Taksówkarz chciał pomóc siedzącemu w nocy na chodniku. Zmienił zdanie i ukradł mu telefon
Zaloguj się
  • areator62

    Oceniono 33 razy 33

    Na tym filmie, nie widzę zamiaru pomocy. Taksówkarz z premedytacją ten telefon kradnie. Policja powinna sprawdzić przeszłość pana ,,taksówkarza", myślę, że nie był to pierwszy raz.

  • veronicahighlander

    Oceniono 31 razy 29

    Super inteligent że nie wiedział o monitoringu oraz podła szuja żeby drugiego człowieka okradać w chwili słabości, kradzież telefonu jest naprawdę wredna bo poza przedmiotem który coś tam jest wart są treści, informacje, rzeczy osobiste bo telefon to teraz najbardziej osobista rzecz i dobrze że go złapali ale wstyd!!!

  • autokriss

    Oceniono 27 razy 25

    złodziejska złotówa i tyle

  • kinlej

    Oceniono 31 razy 19

    Po tym filmie wyparowały mi resztki chęci jeżdżenia taksówkami. Od dziś tylko Uber!

  • kixx

    Oceniono 18 razy 18

    to nie okazja czyni zlodzieja, to zlodziej szuka okazji

  • mlusca

    Oceniono 18 razy 18

    dziad wstrętny wcale nie chciał pomóc ,od początku chciał ukrasc tę komórę,ale patologia

  • dziadekjam

    Oceniono 23 razy 17

    Dlaczego morda taksówkarza i numer rejestracyjny BMW zamazane?

  • 2fat

    Oceniono 14 razy 14

    Taksówkarz chciał sprawdzić czy można coś ukraść. I ukradł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX