Pan Lucjan spędził 10 lat w szpitalu psychiatrycznym za kradzież roweru. Interweniował RPO

Sąd Najwyższy uchylił decyzję sądu rejonowego z 2008 roku, zgodnie z którą Pan Lucjan trafił na 10 lat do zakładu psychiatrycznego za kradzież roweru wartego 400 zł. W sprawie interweniował RPO.

Jak poinformował Rzecznik Praw Obywatelskich, 27 lutego Sąd Najwyższy uwzględnił jego kasację z grudnia 2018 roku na korzyść pana Lucjana. Mężczyźnie w 2008 roku zarzucono kradzież roweru wartego 400 zł, który potem sam oddał policji.

Prokuratura jednak nabrała podejrzeń, czy mężczyzna jest poczytalny. Dwaj psychiatrzy uznali go za niepoczytalnego, a prokuratura wniosła o umorzenie postępowania karnego i zaapelowała o wysłanie go na leczenie.

Potem sprawy potoczyły się niekorzystnie dla pana Lucjana, jak opisuje RPO:

Sąd rejonowy zbadał sprawę na posiedzeniu, na które nie stawił się podejrzany, choć był prawidłowo zawiadomiony o terminie. (...) Sąd przesłuchał dwóch psychiatrów oraz psychologa. Ten ostatni wydał opinię o panu Lucjanie, jednak nie badając go - oparł się na materiałach sprawy

RPO punktuje sąd rejonowy ws. pana Lucjana i kradzieży roweru

Sąd oparł się na tej opinii, a także uznał, że kradzież roweru ma "znaczną społeczną szkodliwość". Ponieważ tak określono kradzież, a także przez to, że mężczyzna został uznany za niepoczytalnego, trafił do zakładu psychiatrycznego w lutym 2009 roku.

Rzecznik Praw Obywatelskich zarzucił sądowi, że ten nie tylko oparł się na opinii biegłego psychologa, który nie zbadał pana Lucjana, ale też nie uzasadnił, dlaczego kradzież roweru uznał za "znaczną społeczną szkodliwość". RPO wskazał też, że sąd nie uzasadnił, dlaczego nie zastosował tzw. zasady proporcjonalności.

"10-letni okres stosowania tego środka zabezpieczającego w odniesieniu do kradzieży roweru o wartości 400 zł był niewątpliwie niewspółmierny do popełnionego czynu" - stwierdził RPO.

Po decyzji SN pan Lucjan może wnieść o zadośćuczynienie

Ostatecznie pan Lucjan wyszedł na wolność po 10 latach.

W styczniu 2019 r. ten sam sąd rejonowy, który wysłał pana Lucjana do zakładu, umorzył postępowanie wykonawcze wobec niego. Uzasadnił to zmianą prawa, które z przestępstwa pana Lucjana uczyniło wykroczenie. Potem pan Lucjan został wypisany ze szpitala psychiatrycznego; trafił pod opiekę rodziny

- czytamy w komunikacie RPO.

Na tym jednak nie koniec, ponieważ Sąd Najwyższy pozytywnie rozpatrzył zarzuty zawarte w kasacji RPO. SN uznał za rażące naruszenie prawa: wydanie opinii przez psychologa bez zbadania podejrzanego; uznanie przez sąd, że czyn pana Lucjana miał znaczną szkodliwość społeczną; a także nierozważenie, czy nie można zastosować innego środka leczniczego niż pobyt w zakładzie.

Wraz z tą decyzją Sądu Najwyższego pan Lucjan nabrał prawa do wystąpienia o zadośćuczynienie od państwa, ponieważ czas jego pobytu w zakładzie przekroczył dwukrotnie maksymalną karę za kradzież.

Więcej o:
Komentarze (93)
Spędził 10 lat w zakładzie za kradzież roweru. Sąd Najwyższy, po interwencji RPO, uchylił decyzję
Zaloguj się
  • farsizm

    Oceniono 57 razy 51

    Teraz dla odmiany biegły z sędzią powinni na 10 lat trafić do psychiatryka aby im się poprawiło pod sufitem.

  • jerzytop

    Oceniono 32 razy 28

    Delikatnie ujmując widać z tego niezbicie ,że to nie ten pan powinien się LECZYĆ . Sędzia który w swojej wspaniałomyślności doszedł do wniosku ze kradzież roweru to znaczna szkodliwość społeczna nigdy juz nie powinien NIKOGO skrzywdzić swoimi wyrokami podobnie jak sedzia który swego czasu doszedł do wręcz przeciwnego wniosku a mianowicie ze telefon o podłożonej bombie w miejscu publicznym to nikła szkodliwość społeczna bo nikt nie ucierpiał i sprawca uniknął kary

  • justas32

    Oceniono 33 razy 27

    Sąd by się lepiej zainteresował Antonim Maciarewiczem - bo tam nie o 400 zł chodzi ...

  • hefajstos1

    Oceniono 24 razy 24

    Psycholog który nie badał podsądnego, psychiatrzy, ktorzy uznali go za niepoczytalnego, "wysoki sąd"- to ludzie którym brakuje tak zwanego rozsądku (zdrowego). To wy powinniście za takie opinie i decyzje gnić w szpitalu psychiatrycznym.

  • kolo125

    Oceniono 26 razy 18

    a to wszystko znowu działo się w czasie prezydentury Lecha Kaczyńskiego!!!!!!!!!!! nie dziwne?????

  • zgred151

    Oceniono 16 razy 14

    Sędzia zapłaci za zadośćuczynienie ? Pewne ze nie . Jak widac 10 lat temu ( tez za pisu ) choroba psychiczna to gdy sie cos wezmie i pozniej odda , dlatego dzis PIS nic nie oddaje bo im sie nalezy

  • lindhorst1

    Oceniono 14 razy 12

    Chce przypomnieć, że wymiar sprawiedliwości ma w Polsce charakter jawny. Dlaczego w tak bulwersujących sprawach nie podaje się składu orzekającego, nazwisk biegłych? I tak pozostaną bezkarni, więc przynajmniej taka forma społecznego pręgierza byłaby jakąś karą.

  • dzakarta

    Oceniono 15 razy 11

    W bezprawnym "psychiatrycznym Archipelagu Gulag" obecna Polska prześcignęła już ZSRR Chruszczowa i Breżniewa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX