Pobito je za blokowanie marszu niepodległości. Sprawę umorzono, sąd nakazał zająć się nią ponownie

14 kobiet, które w 2017 roku zostały zaatakowane za to, że blokowały marsz niepodległości, ma szansę na dochodzenie swoich praw. Sąd nakazał prokuraturze ponowne rozpatrzenie tej sprawy.

We wrześniu ub.r. prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie bez przesłuchania podejrzanych. W opinii śledczych "zachowania napastników nie były objęte umyślnością", zaś intencją ich działań nie było pobicie. Rzeczniczka prokuratury krajowej Ewa Bialik nie potrafiła nam jednak wtedy wyjaśnić, w jaki sposób prokuratorzy odgadli intencje napastników, skoro nawet z nimi nie porozmawiali.

W środę 13 lutego sąd skierował sprawę 14 pobitych podczas marszu niepodległości kobiet do ponownego rozpatrzenia - oznacza to, że prokuratura musi ponownie się nią zająć.

"Decyzja sądu w sprawie 14 kobiet: to powinien być jasny sygnał, że w Polsce nie ma przyzwolenia na przemoc na ulicy, a wyrażać swoje poglądy, w tym niezadowolenie można jedynie w pokojowy sposób, a nie kopiąc i bijąc innych" - skomentowała na Twitterze Draginja Nadażin, szefowa Amnesty International Polska.

Przypomnijmy, że 27 września ub. r. dziewięć kobiet, które 11 listopada 2017 roku usiadły na trasie przemarszu narodowców, zostało skazanych przez sąd rejonowy Warszawa Śródmieście za "przeszkadzanie w przebiegu niezakazanego zgromadzenia". Zgodnie z decyzją sądu musiały zapłacić po 200 zł grzywny i pokryć koszty sądowe - po 100 zł od osoby. Kobiety złożyły sprzeciw od wyroku, czekają na wyznaczenie terminu rozprawy.

Pobicie kobiet podczas marszu niepodległości 2017

11 listopada 2017 r. grupa kobiet, m.in. aktywistek Obywateli RP i Strajku Kobiet, rozwinęła wewnątrz tłumu transparenty z hasłem antyfaszystowskim.  Uczestnicy marszu szybko zaczęli na nie napierać i szarpać transparent. Po tym kobiety usiadły na jezdni przed mostem Poniatowskiego. Skandowały hasła takie jak: "nacjonalizm - to się leczy", "kobiety przeciw faszyzmowi".

Niektórzy z otaczających aktywistki mężczyzn rzucali wyzwiska, przekleństwa. Kilku - jeden w szaliku z krzyżem celtyckim - m.in. popychali siedzące kobiety. Niektóre osoby próbowały ich powstrzymać. W pewnym momencie kilku mężczyzn zaczęło mocniej szarpać aktywistki. Kobiety protestowały.

Jedna po drugiej zostały wyrwane z grupy i siłą odciągnięte na bok. Jedna z odciągniętych kobiet zdawała się tracić przytomność. "Przed mostem Poniatowskiego, przy pierwszych wieżyczkach od strony centrum, po prawej stronie, stoją nasze aktywistki. Nie ma tam żadnej policji, zaatakowali je faszyści. Jedną aktywistkę zabrało pogotowie, faszyści uderzyli ją w głowę." - napisali o sytuacji.

Więcej o:
Komentarze (169)
Pobito je za blokowanie marszu niepodległości. Sprawę umorzono, sąd nakazał zająć się nią ponownie
Zaloguj się
  • sailor2016

    Oceniono 68 razy 48

    Brawo niezawisłe Sądy, a prokurator, który umorzył sprawę na polityczne zlecenie z Nowogrodzkiej na ławę oskarżonych.

  • sailor2016

    Oceniono 52 razy 34

    Wszyscy prokuratorzy, którzy działają na polityczne zlecenie piSSbolszewi powinni się liczyć z tym, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

  • jael53

    Oceniono 42 razy 26

    Prokuratura ma teraz niejaki zgryz - no bo przecież trzeba się zaopiekować brutalnie potraktowaną panią Ogórek. Wprawdzie makijaż się jej nie popsuł, ale przeżyła traumę, że może.

  • remo29

    Oceniono 36 razy 24

    Naczelny Wieżowiec myślał, że z sądami pójdzie gładko, tak mi przykro.

  • andzialak

    Oceniono 30 razy 22

    A gdyby tak pogonić na cztery wiatry Kaczyńskiego bez intencji...

  • quinquedactylus

    Oceniono 27 razy 21

    No przecież trzeba baby ukarać, zresztą pobicie jeden raz to nie przemoc.

  • van_klomp

    Oceniono 25 razy 19

    Maiła być IV RP, jest PiSobolszewickie Państwo Mafijne

  • falbor

    Oceniono 35 razy 17

    A ci co 2 tygodnie temu opluli samochód ogrek to zdaje się już zarzuty mają...?!
    WSZYSCY RÓWNIE WOBEC PRAWA? NIE SĄDZĘ!!!

  • lord_of_the_ducks

    Oceniono 22 razy 16

    Wow, Onaniści Narodowo Radykalni trzymają rękę na pulsie i ujadają na forum.

    Wiecie naziolki, ze założyciel ONR i Falangi Bolesław Piasecki był po wojnie komunistycznym aparatczykiem związanym z towarzyszem Moczarem i żył sobie w PRL jak pączek w maśle?

    Tak wiec radziłbym ostrożnie z hasłami „Raz sierpem raz młotem czerwoną holotę” bo fajdacie we własne gniazdo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX