Do kolizji kolumny SOP pod Warszawą doprowadził 23-latek. Był ochroniarzem, nie kierowcą

Ostatnia kolizja kolumny SOP, która zdarzyła się 7 lutego w miejscowości Zakręt, została spowodowany przez 23-latka. Od dwóch lat pracuje on w wydziale, który szkoli ochroniarzy, nie kierowców.

W czwartek 7 lutego w miejscowości Zakręt doszło do kolizji kolumny SOP. Jak się okazało, została ona spowodowana podczas przejazdu szkoleniowego. W wyniku zdarzenia dwoje dzieci - pasażerów auta cywilnego - trafiło na krótką obserwację do szpitala.

Kolizję spowodował ochroniarz, nie kierowca

Jak informuje TVN 24, powołując się na źródła bliskie SOP, mężczyzna, który spowodował kolizję, pracuje w jednostce od dwóch lat w wydziale, który szkoli nie kierowców, a ochroniarzy. Oznacza to, że mężczyzna ćwiczył się przede wszystkim w walce wręcz, a także doskonalił umiejętności strzeleckie.

- Teraz to w SOP norma, że kierowcami są dwudziestolatkowie. Dostają samochody o mocy 300 koni i chcą pokazać, że potrafią. Są szybcy, ale i niebezpieczni. Wcześniej było przyjęte, że trzeba być po trzydziestce, mieć odpowiednią dojrzałość i doświadczenie - powiedział informator stacji.

W SOP brakuje kierowców

Według źródeł TVN 24 za kierownicą samochodów SOP coraz częściej zasiadają słabo przygotowane do tego zadania osoby, ponieważ w jednostce brakuje kierowców. - Robi się im jakieś szkolenia na szybko, by się zgadzało w kwitach, a potem są wysyłani z delegacjami zagranicznymi - powiedział oficer SOP.

Co więcej, od zeszłego roku szkolenia poruszania się w kolumnie zaczęto przeprowadzać w ruchu miejskim, a nie tylko - jak było wcześniej - na specjalnym torze. - To duża nieodpowiedzialność dowódców. Równie dobrze funkcjonariuszy ochrony bezpośredniej można wysyłać do miasta, by ćwiczyli strzelania tam, zamiast na strzelnicy - powiedział stacji gen. Mirosław Gawor.

Nadal jednak, poruszając się w kolumnie bez osoby ochranianej, kierowcom nie wolno łamać przepisów. Mogą jednak używać sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej, co wynika z rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych z września 2002 roku.

Więcej o:
Komentarze (146)
Do kolizji kolumny SOP pod Warszawą doprowadził 23-latek. Był ochroniarzem, nie kierowcą
Zaloguj się
  • martha.wise

    Oceniono 98 razy 88

    .
    A prawo jazdy miał?

    Bo przy dzisiejszych standardach,to już może niekoniecznie.

  • tow.anton.maciorow

    Oceniono 92 razy 78

    Prawdziwie teoretyczne państwo, za to w klęczeniu pełny profesjonalizm.

  • lord_of_the_ducks

    Oceniono 79 razy 59

    Czyli nie matura lecz chęć szczera........

    Tymczasem suwerenowi 500+ kasa cały czas wplywa na konto wiec towarzysz Kaczyński może spać spokojnie przed wyborami

  • banan125

    Oceniono 56 razy 42

    niech zgadnę... a) 23-latek z rodziny gdzie w 1 pokoleniu mają auto, b) właśnie robił kurs na prawo jazdy na samochód, bo na motorower miał już wcześniej , 3) TKM

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 52 razy 40

    W każdym razie Pasztetowa ma alibi...

  • hens

    Oceniono 51 razy 39

    Przecież szwagra ciotki zięć to najlepszy kierowca dla PISowskiego warcholstwa.
    ..............A CO KUŹWA MOGĄ

  • w-al

    Oceniono 42 razy 36

    Za "komuny", by zostać taksówkażem trzeba było mieć trzyletni staż zawodowego kierowcy! A teraz można zostać instruktorem nauki jazdy będąc 18. latkiem!

  • czechy11

    Oceniono 33 razy 33

    Tak to jest w państwie PiS jak rożne elementy społeczne w 1,5 roku awansują o 19 stopni w hierarchi i obejmują stanowska szefa służb specjalnych. Balbina Stadards. Najpierw Balbina z Duda iSasinem wysłała na śmierć łamiąc wszystkie procedury 96 osób w samolocie, następnie zaczęła oskarżać o to wszytkich dookoła a potem dorwała se do państwa robiąc burdel i usadzana prostactwo i zapszanstwo na stołkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX