Gen. Różański: Zatrzymanie b. rzecznika MON bez zaskoczenia. "To wierzchołek góry lodowej"

Bartłomiej M. i pięć innych osób związanych z MON i PZG zostało dziś zatrzymanych przez CBA. Były dowódca generalny RSZ gen. Mirosław Różański powiedział w rozmowie z Gazeta.pl, że "dobrze się stało", a zatrzymania nie są dla niego zaskoczeniem.

CBA zatrzymało dziś sześć osób związanych z Ministerstwem Obrony i Polską Grupą Zbrojeniową. Wśród zatrzymanych jest były szef gabinetu politycznego i rzecznik MON Bartłomiej M., były członek zarządu spółki PGZ S.A. Radosław O., były poseł PiS Mariusz Antoni K., a także trzej byli pracownicy MON oraz spółki PGZ. 

W rozmowie z Gazeta.pl zatrzymania skomentował gen. Mirosław Różański, były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych. - Te osoby nie są warte komentarza, a sprawą powinien zająć się sąd. Natomiast ich zatrzymanie nie jest dla mnie zaskoczeniem - powiedział 

- Dobrze, że działalność tych osób została dostrzeżona przez ograny zajmujące się bezpieczeństwem państwa. Myślę, że nie będzie nadużyciem nazwanie tego "wierzchołkiem góry lodowej"

- stwierdził Różański. Generał sam odszedł z wojska jeszcze gdy Antoni Macierewicz kierował resortem obrony. Później krytykował kierownictwo MON oraz samego Misiewicza. W 2017 roku w rozmowie z weekend.gazeta.pl mówił, Misiewicz obnażył "jaki jest stan naszego wojska": po jego skargach oficerowie mieli tracić stanowisko, a wysoko postawieni wojskowi nazywali rzecznika "ministrem". 

Generał nawiązał do tego we wpisie na Twitterze. "Ten człowiek decydował o „być albo nie być” oficerów, niestety przez niektórych z nich nazywany ministrem" - napisał.  

Śledztwo ws. niegospodarności, fałszowania dokumentów...

Wszyscy zatrzymani zostaną przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, gdzie usłyszą zarzuty. W związku z zatrzymaniami funkcjonariusze CBA prowadzą przeszukania ponad 30 lokalizacji.

Śledztwo CBA dotyczy niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ S.A.

Polska Grupa Zbrojeniowa poinformowała, że współpracuje ze wszystkimi służbami i organami ścigania, które prowadzą postępowanie w sprawie zatrzymań byłych pracowników MON i PGZ.  PGZ napisała w oświadczeniu, że zarząd spółki wprowadza zmiany, które mają zapobiegać nadużyciom i nieprawidłowościom. "Wdrażany jest kompleksowy system bezpieczeństwa i zapobiegania stratom, obejmujący wszystkie podmioty Grupy Kapitałowej PGZ" - czytamy w komunikacie.

Więcej o:
Komentarze (213)
Gen. Różański o zatrzymaniu b. rzecznika MON: "Wierzchołek góry lodowej"
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 124 razy 112

    Góra będzie spać spokojnie, Bartek po prostu wylosował krótszą zapałkę.

  • bacowa

    Oceniono 88 razy 84

    Takich Misiów przy korycie ,,dojnej zmiany'' jest tysiące

    rozbestwiło sie to tałatajstwo bo sie przecież im należy

    z Miśka zrobiono koza ofiarnego tak jak ze Chrzanowskiego

  • lubiedobrze

    Oceniono 70 razy 70

    Pan Bartłomiej M. jest Kawalerem Złotego Orderu za Zasługi dla Obronności Kraju.
    Trochę szacunku dla bohaterów wyklętych.
    HAHAHAHA

  • kzet69

    Oceniono 64 razy 62

    Czy Antoni M. (oczywiście w kobiecym przebraniu) jest już na pokładzie samolotu Aeroflotu w drodze do Soczi?

  • dziadekjam

    Oceniono 59 razy 55

    Za przesttępstwa Misiewicza odpowiadają ludzie, którzy dali mu władzę, a głównie Macierewicz i Kaczyński. Obecne ględzenie o "standardach w PiS",. to prymitywna zagrywka...

  • tadjan

    Oceniono 49 razy 49

    śmieć, złodziej i głupek....... wizytówką dojnej zmianyi szczura żoliborskiego.
    Jakie prawo będziesz studiował - pyta rydzyk
    Normalne - odpowiada tłumok misio.
    A może jednak karne?

  • hefajstos1

    Oceniono 46 razy 46

    Sułtan Glapiński i jego dziewczyny mają spokój.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX