82-latek miał miejsce na cmentarzu, ale kiedy zmarł, nie chciano go tam pochować. Pomógł dzielnicowy

Pan Piotr od wielu lat mieszkał w Gliwicach, gdzie wiódł samotne życie. Kilka lat temu los skrzyżował jego drogi z dzielnicowym, który od tego czasu był dla niego niczym członek rodziny. To właśnie dzięki niemu pan Piotr spoczął po śmierci tam, gdzie sobie życzył.

Historię pana Piotra opowiedział dziennikarzom TVN24 Grzegorz Ballas, dzielnicowy z V komisariatu w Gliwicach. Policjant poznał 82-latka przypadkiem. Nie pamięta już w jakiej sprawie odwiedził pana Piotra po raz pierwszy, ale mieli się wówczas zaprzyjaźnić. Dzielnicowy często odwiedzał pana Piotra, żeby z nim porozmawiać - poznał jego historię, dowiedział się, że pochodzi z Ukrainy, ale mieszka w Polsce od lat. W przeszłości był żołnierzem, o czym często mu opowiadał. Pan Piotr nie miał nikogo bliskiego i często mówił, że dzielnicowy jest jego jedyną rodziną. 

W listopadzie zeszłego roku pan Piotr podupadł na zdrowiu. W styczniu opiekunowie z ośrodka w Nowinach pod Lublinem, w którym mężczyzna przebywał od kilku tygodni, poinformowali, że 82-latek zmarł. Dodali, że zostanie pochowany na pobliskim cmentarzu. 

Wtedy zainterweniował policjant z Gliwic. Przypomniał sobie, że pan Piotr od dawna mówił mu, że wykupił miejsce na gliwickim cmentarzu i postawił tam pomnik. Miał też prośbę do przyjaciela: - Jeżeli będzie pan o mnie pamiętał po śmierci, niech pan dopilnuje, żeby mnie tutaj pochowali - mówił. Policjant spełnił prośbę starszego mężczyzny. Jego ciało zostało sprowadzone do Gliwic i pochowane tam, gdzie sobie życzył. 

Więcej o:
Komentarze (57)
Gliwice. 82-latek kupił miejsce na cmentarzu, ale nie miał go, kto pochować. Pomógł dzielnicowy
Zaloguj się
  • wichura

    Oceniono 73 razy 69

    Ech... Straciłem półtorej minuty na przeczytanie tej historyjki... Nagłówek sugeruje, że był jakiś spór ("nie chciano"), a tymczasem po prostu nikt nie wiedział, że staruszek za życia zadbał o kwaterę...

  • ka2

    Oceniono 54 razy 54

    Jaki durny tytuł. Można było podkreślić rolę dzielnicowego, zamiast robić sensację tam, gdzie jej nie ma. Brawa dla pana pana Grzegorza Ballasa

  • henrykus1943

    Oceniono 40 razy 34

    Czy ktoś zabraniał pochówku w Gliwicach? Durny redaktor artykułu. Wspaniały przyjaciel.

  • strach_sie_bac

    Oceniono 29 razy 27

    Kto nie chciał ? A "artykułu" dowiedziałem się jedynie kto chciał.

  • outsider44

    Oceniono 25 razy 17

    Coś nie tak z logiką tego materiału. Miejsce wykupione, ale w domu opieki niekoniecznie o tym wiedziano. Więc dzielnicowy prawidłowo się zachował, ale dalej nie wiem, kto NIE CHCIAŁ pochować zmarłego na wykupionym miejscu?

  • nirelle

    Oceniono 13 razy 13

    Panie G.Ballas wyrazy szacunku ode mnie i pewnie wielu którzy przeczytali informację o pochówku samotnego człowieka.

  • koko_zbig

    Oceniono 13 razy 13

    Są jeszcze uczciwi i rzetelni ludzie w naszej pełnej podziałów ojczyźnie !!! Brawo

  • patryk.nijaki

    Oceniono 15 razy 13

    a ja nie stracilem 1,5 minuty na czytanie. moze drobiazg ale pokazuje ze nie wszyscy ludzie to bestie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX