Tomasz S. wjechał w barierę Pałacu Prezydenckiego. Trafi do aresztu specjalistycznego w Łodzi

Tomasz S. we wtorek staranował samochodem bramę przy Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Prokuratura zdecydowała, że mężczyzna trafi do specjalistycznego aresztu w Łodzi, gdzie psycholodzy sprawdzą jego poczytalność.

We wtorek przed Pałacem Prezydenckim doszło do nietypowego incydentu. Samochód wjechał nagle w bramę chroniącą wjazd do siedziby Kancelarii Prezydenckiej. Szybko okazało się, że mężczyzna, który prowadził auto, uciekał przed policją. Podczas jednego z przesłuchań miał powiedzieć jednak, że nazywa się Andrzej Duda i chciał wrócić do swojego pałacu. 

Wjechał w Pałac Prezydencki, trafi do specjalistycznego aresztu

Tomasz S. zaczął szaleńczą ucieczkę na ul. Focha przy placu Piłsudskiego. Tam policjant zauważył, że mężczyzna jedzie pod prąd. Chciał zwrócić mu uwagę, ale Tomasz S. nie chciał słuchać. Wjechał w funkcjonariusza i przejeżdżając po mu nogach, uciekł. Całe zajście udało się uchwycić na nagraniu. Później samochód wpadł w Krakowskie Przedmieście. Na wysokości Pałacu Prezydenckiego stracił panowanie i wjechał w bramę chroniącą budynek. 

Jak podaje RMF FM, prokuratura podjęła decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla Tomasza S. Zostanie on osadzony w specjalistycznym zakładzie w Łodzi, gdzie przeprowadza się badania psychologiczne i psychiatryczne osadzonych. Prokuratura zleciła określenie poczytalności oskarżonego. 

Tomasz S. usłyszał już dwa zarzuty: czynnej napaści na funkcjonariusza policji oraz próby wtargnięcia na teren Pałacu Prezydenckiego. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. 

Chwilę po zdarzeniu rzecznik Komendy Stołecznej Policji Mariusz Mrozek mówił, że z mężczyzną nie da się nawiązać logicznego kontaktu, podejrzewano, że mógł być pod wpływem środków odurzających. Tomasz S. miał w pewnym momencie twierdzić, że jest prezydentem i chciał dostać się do swojego pałacu. Później zeznał jednak, że nic nie pamięta.

Z informacji medialnych wynika, że Tomasz S. od jakiegoś czasu mieszkał w Warszawie, gdzie szukał pracy. Wcześniej skończył studia prawnicze. Nigdy nie był karany.

Więcej o:
Komentarze (9)
Tomasz S. wjechał w barierę Pałacu Prezydenckiego. Trafi do aresztu specjalistycznego w Łodzi
Zaloguj się
  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 6 razy 4

    Proponuję skierować na podobne badania pewnego emeryta z Żoliborza legitymującego się chorym kolanem. Twierdzi że jest Naczelnikiem Polski (cokolwiek miałoby to znaczyć), a przynajmniej zachowuje się jak Naczelnik Polski (wymaga ceremoniału, czołobitności, pokłonów, etc).

    Na podobne badania można też skierować byłego spin doktora Pana Bronisława. Rzeczony spin doktor Bronisława z uporem maniaka twierdzi że zna się na pijarze.

  • sydio

    Oceniono 2 razy 2

    Jesteście pewni, że to nie Adrian?

  • zawszedak111

    Oceniono 4 razy 2

    "przejeżdżając po mu nogach" - napisał redaCHtor as.
    Niechlujność pisowni poraża.

  • marcowsky

    Oceniono 1 raz 1

    Nastepny zwichrowany prawnik ale dziwne że nie w BMW i żeby Stefana W na badaniach nie spotkał;)

  • klm747

    Oceniono 4 razy 0

    "...przejeżdżając po mu nogach..." - pukacie w dno od spodu, michnikowe gimbusy...

  • dyzurnydebil

    Oceniono 3 razy -3

    Zaczyna sie ZSRR PSYCHUSZKI...!

  • snooka

    Oceniono 3 razy -3

    KODerasta wyklęty!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX