Próbował kradzioną teslą wjechać do Ukrainy. Pogranicznicy przejęli auto warte ok. 350 tys. zł

41-latek dopiero na granicy dowiedział się, że warta ok. 350 tys. zł tesla, którą jechał, jest kradziona.

Do nietypowej interwencji doszło we wtorek 22 stycznia na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku.

41-letni obywatel Ukrainy, wyjeżdżający z Polski, został poddany kontroli, podczas której okazało się, że jego auto jest kradzione. Samochód - elektryczna tesla - warta około 350 tys. zł, została skradziona w Norwegii.

Pojazd zabezpieczono, natomiast 41-latek został przesłuchany w charakterze świadka. Mężczyzna twierdził, że nie miał pojęcia o tym, że auto było kradzione. Nie wiadomo, jak wszedł w posiadanie auta.

W ubiegłym roku funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału SG, odzyskali ponad 300 pojazdów pochodzących z przestępstwa o wartości ponad 11 mln zł.

Więcej o:
Komentarze (47)
Dorohusk. Straż Graniczna odzyskała skradzioną w Norwegii teslę wartą ok. 350 tys. zł
Zaloguj się
  • sebione11

    Oceniono 9 razy -3

    W jezyku polskim pojaz nazywa sie samochodem, nie autem panie redaktorze.

  • nilpferd13

    Oceniono 3 razy -1

    "...wjechać do Ukrainy.."
    Tumanku gazetowy o "pseudonimie PAWK!!!
    - wjechać do Polski
    - wjechać do Niemiec... do Francji... do Szwecji....
    NIGDY do Ukrainy....
    P.S. POLSKI JENZYKA TRUDNA SOM... BARDZO TRUDNA...

  • Tom Tom

    Oceniono 3 razy -1

    Na zdjeciu widac ze celnik z zainteresowaniem oglada Tesle i mysli...
    Moze podmieniom?
    Bieri moje bmw

  • pull_up

    Oceniono 3 razy -1

    :-D

  • sselrats

    Oceniono 5 razy -1

    To sa itez inne tesle niz elektryczne?

  • basiulek5

    0

    Chciałam przy tej okazji zapytać,czy auto bez prawa rejestracji to też kradzione?Takie ogłoszenia bywają wśród sprzedawców.

  • khuene.baere

    0

    ciekawy news-ciekawe ile ma czasu.......dokladnie dwa lata temu mialem sytuacje gdzie mijalem taka Tesle jadąc z Warszawy na obwodnicy Lublina w okolicach Świdnika.Wydawalo mi sie to wtedy dziwne bo ja bedac Polakiem z pochodzenia nie wybralbym sie w taka podróż Tesla. Pomyslalem sobie jednak że pewnie to jeden z norweskich inwestorów ktorzy stawiają w tamych okolicach bodajze spalarnie. Zdziwilo jednak jak gosc w momencie zorientowania sie ze mam podobne tablice zamiast chciec pogadac przy kawie na stacji jak wiekszosc normalnych ludzi spotykajac "swoich" ulotnil sie z drogi w tempie spadajacego samolotu....

  • baramboo

    0

    Co to jest „tesla”, redaktorku?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX