Anna Dymna dla Gazeta.pl: Zło trzeba zwyciężać tylko dobrem. Nie ma innej drogi. #JedenDzieńDłużej

Nie dajmy zniszczyć w nas dobra. Wiem, że brzmi to ewangelicznie i naiwnie. Czasami słyszę, że sama jestem naiwna i głupia, ale wiem, że to nieprawda. Zło trzeba zwyciężać tylko dobrem. Nie ma innej drogi - mówi Anna Dymna, aktorka i szefowa fundacji "Mimo Wszystko".

Już przez ponad ćwierć wieku gram w Orkiestrze. Jurek Owsiak jest twórcą i iskrą zapalną WOŚP. On uruchomił siłę i zmienia świat na ten dzień - wtedy ma się wrażenie, że żyjemy na innej planecie. Potrzebujemy tego, bo w naszym życiu publicznym zapętliło się tyle nienawiści, złości i oskarżeń, że granie w Orkiestrze pomaga nam oddychać.

Sama dawno bym się załamała, gdyby nie to, że mam swoich podopiecznych i mogę robić coś dla innych ludzi. Zbierając z puszką pieniądze patrzę na uśmiechy ludzi. Patrzę na dzieci, które z radością opróżniają swoje skarbonki. Na bezdomnych, którzy wrzucają pieniądze. Na nieprawdopodobne dobro, które budzi się w ludziach, gdy mówimy im: możesz z nami pomagać, jesteś potrzebny.

Najpiękniejsze jest to, że w ludziach, którzy nawet nie wiedzą, że są dobrzy i nie wierzą w siebie, których świat odrzuca, Jurek Owsiak potrafi uruchomić siłę i przekonanie, że też są dobrzy. Ludzie podczas Orkiestry się uśmiechają - nie patrzą, kto w co wierzy, w jakiej jest partii, czy jakiej jest orientacji, bo wiedzą, że Orkiestra to coś dobrego.

Są na to namacalne dowody. Orkiestra uratowała tysiące ludzi. W tym roku pierwszą osobą, która wrzuciła pieniądze do mojej puszki, był 25-letni mężczyzna. - Ja żyję dzięki Orkiestrze - powiedział. Akurat w szpitalu była aparatura z logo WOŚP i to dzięki niej go uratowano. A teraz już zbiera ze swoimi dziećmi. Z kolei 7-letni chłopczyk przez rok zbierał grosiki - przyniósł nam dwa kilogramy tych monet. Jest coś szczerego i radosnego w tym, że człowiek nie wstydzi się mówić o dobru i być dobrym.

W naszym świecie dobro jest wartością poniżoną i podejrzaną. Finał WOŚP dodaje nam odwagi i uruchamia siłę, która może nas uratować i teraz w pewnym sensie już nas ratuje. Dlatego wszystkich namawiam: poczujcie radość, gdy zobaczycie matkę mówiącą: "Boże święty, moje dziecko żyje, choć los je skazał. W szpitalu była aparatura z serduszkami WOŚP, dzięki której uratowano moje dziecko". Namawiam. Warto.

Gdy człowiek czuje, że uczynił dobro, staje się lżejszy i zyskuje energię. Wiem to po sobie. Sama, gdy jest mi źle i jestem zmęczona albo świat mi się wali na głowę, to jadę do moich podopiecznych, osób niepełnosprawnych intelektualnie. Oni mnie witają, tulą się do mnie - tak nabieram sił.

Nóż w sercu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza niestety był też nożem w sercach wielu ludzi. Także Jurka Owsiaka. Jurek na chwilę się rozsypał. Dla mnie jest tytanem, ale jest też człowiekiem, a czasami człowiekowi serce pęka. Ja go znam - jest emocjonalny i trzeba go wspierać. Trzeba mówić, że jest silny i nie jest sam. Jeżeli mamy walczyć z hejtem i złym słowem, to czymś dobrym. Musimy dalej zbierać pieniądze i ratować ludzi, poprawiać życie dzieci i dbać o godną starość seniorów. Na zło trzeba odpowiadać dobrem.

Logika "oko za oko, ząb za ząb" powoduje, że świat staje się ciemny i zły. Nie dajmy zniszczyć w nas dobra. Wiem, że brzmi to ewangelicznie i naiwnie. Czasami słyszę, że sama jestem naiwna i głupia, ale wiem, że to nieprawda. Zło trzeba zwyciężać tylko dobrem. Nie ma innej drogi.

Anna Dymna

#JedenDzienDluzej#JedenDzienDluzej Patryk Domozych/Gazeta.pl

W niedzielę 20 stycznia chcemy dokończyć na Gazeta.pl brutalnie przerwany tydzień temu 27. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Akcja #JedenDzieńDłużej będzie trwała na naszej stronie od godz. 8 do 20. Pokażemy trwające wciąż aukcje, opiszemy jak wiele dobra Polacy w sobie mają i poprosimy Was o wpłaty na WOŚP. Możecie to zrobić TUTAJ

Więcej o:
Komentarze (168)
Anna Dymna dla Gazeta.pl: Zło trzeba zwyciężać tylko dobrem. Nie ma innej drogi. #JedenDzieńDłużej
Zaloguj się
  • Jożin Bażin

    Oceniono 20 razy 14

    To mnie złości. Pięknie jest kochać, ale wśród nas żyją ludzie, który nie chcą kompletnie się liczyć z takimi zasadami współżycia. I wychodzenia do nich z miłością, to jestjak przysłowiowe wrzucanie perel przed wieprz, gdyz oni akceptują agresję, nie widzą problemu ,nawet w mordzie. Nie chcą mieć refleksji i nic zmieniać w swoim postępowaniu, by nie dochodziło do takich eskalacji ,bo nie jesteśmy dla nich warci szacunku i uznania, dlatego będą mówić, że to wina szaleńca. Umieścić własne szaleństwo i nienawiść w jakimś tam człowieku, to najprostsza i wygodna droga do wyzbycia się własnej odpowiedzialność .

  • darla152

    Oceniono 17 razy 11

    Pan prezydent Gdańska czynił, tylko dobro, a jednak...... Nie do końca pani ma rację ! Trzeba czynić dobro i ostro potępiać zło, głośno ! i wytykać nazwiska, nie bać się !

  • firewalk

    Oceniono 16 razy 10

    Bardzo lubie i cenie p.Anne Dymna ale to co głosi to utopia. Pacyfizm prowadzi do samozaglady i unicestwienia pacyfisty . "Chcesz pokoju ? Szykuj sie do wojny " (Si vis pacem, para bellum). Gdyby zasade proponowana przez pania stosowaly USA i kraje UE i NATO to bylibysmy dzisiaj pod sowieckim butem Podobnie rzecz ma sie z pisem Nie mozna im pozwolic na bezkarne opluwanie ,szczucie , niszczenie ludzi i wartości które sa ogolnoludzkimi . Nie mozna pozwolic na to by triumfowało kłamstwo, zdrada, terror polityczny i policyjny . Komunizm w 1989 roku w PRL-u nie upadl dlatego ze ludzie to wymodlili i zalatwili biernym oporem ale dlatego ze USA załatwiło gospodarczo zsrr i doprowadzilo do jego upadku. Nie mialo to nic wspolnego z pokojowymi metodami. pis podobnie jak zsrr pokój i miłosc ocenia jako przejaw słabości i nieudacznikowstwa adwersarza. Ich trzeba traktowac jak złego psa ktory nas atakuje -nie wyciagac do niego reki bo nas ugryzie tylko złapac solidny kij i trzasnac przez łeb z calej sily . Wtedy bydle podkula ogon i ucieka . Sad but true .innej metody nie ma . Wojen nie wygrywa sie zrzucajac z samolotów ulotki i kwiaty tylko bomby .

  • emeni

    Oceniono 14 razy 10

    "Zło trzeba zwyciężać tylko dobrem."
    Pusty frazes, wyrosły na bazie katolickiej retoryki o nastawianiu drugiego policzka, o gloryfikowaniu cierpienia, męczeństwa, ubóstwa itd.

    Zło należy zwalczać pragmatyzmem i logiką, adekwatnie do jego charakteru i zakresu. Może to być doprecyzowanie niektórych ustaw, zwiększenie nacisku na prewencję, ale także dofinansowanie psychiatrii, czy (na przykład)- lepsza edukacja a także obowiązek raportowania incydentów w szkołach, no i ofc stała walka z dilerami i handlarzami narkotyków, i co może najważniejsze - przeciwdziałanie ubóstwu, które sprzyja patologiom.

  • kw-1

    Oceniono 11 razy 9

    i niestety jest Pani naiwna...i to bardzo ...jak sama o sobie Pani mowi. Jesli sami nie mamy dla siebie szacunku i pozwalamy sie opluwac to inni beda z tego korzystac bez zadnych zahamowan. Trzeba postawic barykade... a jaka to juz zalezy od przeciwnika. Jednemu wystarczy slowo dla innego kija trzeba uzyc

  • lesnojeziorska

    Oceniono 25 razy 9

    1. Kochany panie Hitlerze, zwracam się z uprzejmą prośbą, by porzucił pan nienawiść do Żydów i innych podludzi. Kocham pana.
    2. Kochany panie Kaczyński, zwracam się z uprzejmą prośbą, by porzucił pan nienawiść do wszystkich innych ludzi. Kocham pana.
    Takie postawy pozwalają tylko poczuć się samemu lepszym, usprawiedliwiając własną bierność. Piękne słówka, czynienie dobra i miłości, nie wystarczają i czasem trzeba przypieprzyć w mordę.

  • ziggybam

    Oceniono 15 razy 9

    Żeby zwyciężać zło, trzeba je napoerw zdefinionować. Jeżeli połowa Polaków uważa nieróbstwo, hipokryzję, kombinowanie jak nagiąć prawo, wykłócanie się, szkodzenie innemu za dobro, to zgadnijcie z jakim "złem" oni na co dzień będą walczyć.

  • sailor2016

    Oceniono 19 razy 9

    Święta racja. Zło trzeba zwyciężać dobrem. Problem jest jednak w tym, że taki statystyczny Polak nie odróżnia dobra od zła nawet jak to zło kopie go dudę.

  • emigrant_1984

    Oceniono 12 razy 8

    Już ktoś tu wspomniał wypowiedź prezydenta Theodore Roosevelta, co prawda na temat polityki zagranicznej : "speak softly and carry a big stick, you will go far." Można to przetłumaczyć na naszą okoliczność jako „mów z dobrem w sercu ale grubym kijem w ręku.” I LEJ W ŁEB JAK TRZEBA 😈

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX