Uroczysta sesja w Gdańsku. Radni pożegnali Adamowicza. Hall: Był wizjonerem

W Gdańsku odbyła się uroczysta sesja rady miasta, na której pożegnano Pawła Adamowicza. Przemawiał m.in. Aleksander Hall, działacz opozycji w czasach PRL i przyjaciel tragicznie zmarłego prezydenta.

Nadzwyczajna, uroczysta sesja rady miasta rozpoczęła się tuż po godzinie 15. Sesję otworzyła poruszającym osobistym przemówieniem przewodnicząca rady Agnieszka Owczarczak. - Prezydent codziennie musiał wybierać między pracą dla miasta a czasem dla swojej rodziny. Bardzo współczuję żonie prezydenta Magdalenie i jego dwóm ukochanym córkom. Łączę się z nimi w bólu, choć wiem, że bardzo trudno będzie go ukoić - powiedziała.

Po niej głos zabrał były przewodniczący Bogdan Oleszko. - Pierwszy raz od kiedy jestem radnym miasta Gdańsk nie mogłem powitać pana prezydenta Pawła Adamowicza. Był obecny zawsze, gdy działo się coś ważnego - powiedział. - Prezydent Adamowicz pozostanie w naszych sercach i pamięci na zawsze - dodał.

Aleksander Hall wspomina Pawła Adamowicza

Następnie prezydenta wspominał Aleksander Hall. - Przypadł mi zaszczyt opowiedzieć o Pawle Adamowiczu, jako o człowieku. Na początku złoże wyrazy wielkiego szacunku dla dzieła Adamowicza jako wielkiego, wizjonerskiego prezydenta Gdańska - powiedział Hall.

Jaki był prywatnie? Był tym samym człowiekiem w życiu prywatnym i publicznym. Był osobowością integralną i autentyczną. Nie używał w życiu politycznym masek, które trzeba zdejmować, kiedy gasną światła kamer i człowiek wraca do domu. Jaka z jego cech była najważniejsza? Dobroć. Paweł był wspaniałym człowiekiem

- mówił Hall. 

"Starajmy się równać do tego wzorca Pawła Adamowicza"

Przyjaciel Adamowicza przypomniał ostatnie słowa Pawła Adamowicza, które padły ze sceny w Gdańsku, tuż przed atakiem. - Te słowa, które można uznać za testament Pawła Adamowicza, pokazywały jego nastawienie do życia i do innych ludzi. Był człowiekiem wrażliwym, subtelnym, wiernym w przyjaźni. Zdarzało mu się płakać na pogrzebach przyjaciół - wspominał Hall. Były minister stwierdził, że prezydent "był z natury człowiekiem konsyliacyjnym i nie lubił konfliktów". - Dobrze jednak wiedział, że są sprawy, w których trzeba być bezkompromisowym. Tam, gdzie chodzi o fundamenty demokratycznego państwa, dlatego odważnie stawał w ostatnich trzech latach w obronie konstytucji, niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Płacił za tę postawę wysoką cenę - stwierdził.

Oświadczenie rady miasta ws. agresji

Na samym końcu swojego przemówienia Aleksander Hall powiedział:

Paweł Adamowicz kochał Gdańsk i Polskę, starajmy się równać do tego wzorca, który pozostawił nam Paweł Adamowicz. Wtedy jego śmierć na pewno nie pójdzie na marne. Cześć jego pamięci.

Po jego słowach przewodnicząca rady odczytała oświadczenie podpisane przez wszystkie kluby w gdańskiej radzie miasta. - Chcemy wspólnie, jako reprezentanci wszystkich sił politycznych w radzie miasta, ze sprzeciwiamy się przemocy w każdej formie bez względu na motywacje. Będziemy potępiali wszelkie akty terroru i nienawiści niezależnie od tego, kto za nimi będzie stał - brzmi oświadczenie.

Zobowiązujemy się, że wspólnie będziemy pracowali nad wyeliminowaniem wszelkich objawów agresji z życia publicznego, w tym mowy nienawiści, co traktujemy jako swoistą formę oddania hołdu prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi

- zakończyła przewodnicząca.

Więcej o: