Wiceprezydent Gdańska o spotkaniu z matką Stefana W. "Jest zdruzgotana. Po prostu ją przytuliłem"

- Matka jest zdruzgotana, potrzebna jest pomoc. Ta tragedia rozcięła nie tylko serce prezydenta, ale każdego z nas - mówił w TVN24 Piotr Kowalczuk, dotychczasowy wiceprezydent i bliski współpracownik Pawła Adamowicza. Wczoraj spotkał się z matką Stefana W.

Piotr Kowalczuk, dotychczasowy wiceprezydent Gdańska, opowiedział na antenie TVN24 o swoim spotkaniu z matką Stefana W. Kowalczuk rozmawiał z kobietą w środę, zamieścił nawet zdjęcie z tego spotkania.

Jak wskazywał Kowalczuk, matka i bliscy Stefana W. także potrzebują ogromnego wsparcia.

Jest tak, że ta tragedia rozcięła serce nie tylko prezydenta, ale każdego z nas. To ostrze dotknęło także serca rodziny sprawcy, choć może to brzmi teraz trudno dla wielu osób. Matka jest zdruzgotana, jest w trudnym stanie. Naprawdę potrzebna jest pomoc. Również po to, żeby dać świadectwo temu, żeby nie było przemocy, hejtu, agresji, żebyśmy my powstrzymali się przed tym, jak uczył prezydent, by krzywdzić innych.

- mówił.

Opowiadał też, że obawiał się samego spotkania i wiele myślał o tym, od czego w ogóle je rozpocząć. Ostatecznie, jak wspomniał, na samym początku, "po prostu przytulił" kobietę, a później zapadła chwila ciszy.

- Po prostu przytuliłem tę panią, była chwila ciszy, która jest potrzebna obu stronom. Były łzy - powiedział.

Kowalczuk przekazał również, że były apele, aby matka Stefana W. "nie pracowała w pewnym miejscu" (nie doprecyzował gdzie - red.) w związku z tragicznymi wydarzeniami z Gdańska. - Zareagowałem na to, po prostu, od razu skontaktowałem się, mówiąc, że nie odpowiada się za czyny kogoś innego - powiedział.

Samorządowiec stwierdził również, że teraz wszyscy powinni zadbać, aby "żadne inne serce nie było krzywdzone, hejtowane". - By nie było przemocy, agresji. To byłego jego przesłanie (Pawła Adamowicza - red.) - zaznaczył.

Więcej o:
Komentarze (141)
Wiceprezydent Gdańska o spotkaniu z matką Stefana W. "Jest zdruzgotana. Po prostu ją przytuliłem"
Zaloguj się
  • andrzejmichalak

    Oceniono 50 razy 46

    piękny gest i wspaniały człowiek.. tak samo jak matka i Rodzina "zamachowca" coś zrobili żeby się to nie wydarzyło, a nie mogą brać odpowiedzialności za to. Nikt w takiej sytuacji osób postronnych....porządnych nie powinien być piętnowany. Bo to czasami los, na który nie mamy wpływu. Pozdrawiam i Pana W-ce Prezydenta i matkę......

  • frankyy

    Oceniono 49 razy 43

    a co biedna matka jest winna że jej synkowi odbiło? tym bardziej że sama zgłasza na policję, że synkiem trzeba się zająć bo jest groźny.

  • zwyklaosoba

    Oceniono 44 razy 38

    Gdy słucham wypowiedzi i widzę zachowania współpracowników prezydenta Pawła Adamowicza, myślę jakim musiał być człowiekiem, skoro dobrał sobie tak odpowiedzialnych i dojrzałych pomocników. I od razu na zasadzie kontrastu widzę tych wszystkich posłów PiS-u, marszałków, ministrów i wiceministrów, i dostrzegam, jaka to wielka różnica w kulturze, w moralności, w klasie i w przyzwoitości. Czym jest PiS każdy widzi, a takie zachowania jak. p. Piotra Kowalczyka, jeszcze bardziej to obnażają.

  • justas32

    Oceniono 41 razy 35

    Rodzice NIE są winni błędów dzieci. Rajmund Kaczyński też ostrzegał wszystkich przed swoimi synami - ale nikt go nie słuchał ...

  • elinstal

    Oceniono 40 razy 34

    Prawy człowiek dopiera sobie prawych ludzi do współpracy. Podły - podłych, ale ma za to prawo w nazwie.

  • ketjow1978

    Oceniono 31 razy 27

    Wyrazy uznania dla władz Gdańska. Matka ostrzegała, szkoda że nie została wysłuchana...

  • sobekx

    Oceniono 37 razy 27

    To spotkanie z matką, która z pewnością cierpi, przynosi wspaniały przekaz: każdy jest ofiarą, a przemoc można zatrzymać.

  • tacx

    Oceniono 35 razy 25

    to teraz przypomnijmy sobie reakcje pisowskich rodzin smoleńskich wobec Tuska choć to była zwykła katastrofa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX