Temperatura jego ciała spadła do 22 stopni, a serce prawie stanęło. Lekarze z Opola ratują 50-latka

Najprawdopodobniej jeszcze w środę lekarze ze szpitala w Opolu podejmą próbę odłączenia od medycznej aparatury mężczyzny, który dwa dni wcześniej trafił tam w stanie głębokiej hipotermii.

W poniedziałek 14 stycznia 50-letni mężczyzna trafił na oddział intensywnej opieki medycznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu z objawami głębokiej hipotermii. Przetransportował go śmigłowiec LPR.

Opole. 50-latek będzie wybudzany ze śpiączki

Gdy 50-latek trafił w ręce ratowników medycznych, temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 22 stopnie, a serce nie pracowało samodzielnie. Stan mężczyzny określono jako głęboką hipotermię (orzeka się ją, gdy temperatura ciała spadnie poniżej 28 stopni - red.). Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego rozpoczęli walkę o życie mężczyzny. Choć jego stan nadal jest bardzo poważny, dzięki nowoczesnej aparaturze istnieje szansa, że 50-latek przeżyje.

Jak informuje lekarz Tomasz Czarnik w rozmowie z Radiem Opole, do jego ratowania użyto nowoczesnego urządzenia o nazwie ECMO, które przywróciło bicie serca i pozwoliło na podniesienie temperatury ciała do 27 stopni.

Jak dodaje Czarnik, na razie mężczyźnie podawane są leki, a lekarze nie są jeszcze w stanie ocenić, czy układ neurologiczny 50-latka został uszkodzony. Lekarze nie wykluczają, że stan hipotermii mógł podziałać ochronnie na mózg mężczyzny. Jeszcze w środę planują podjąć próbę odłączenia 50-latka od aparatury. 

Za pomocą urządzenia ECMO w 2014 roku lekarzom udało się wyprowadzić ze stanu hipotermii i uratować życie dwuletniego Adasia z Krakowa, którego temperatura ciała spadła do zaledwie 13 stopni Celsjusza.

Więcej o:
Komentarze (6)
Temperatura jego ciała spadła do 22 stopni, a serce prawie stanęło. Lekarze z Opola ratują 50-latka
Zaloguj się
  • chopinn

    Oceniono 10 razy 8

    Brawo dla lekarzy! Gosciu mial duzo szczecia, ze trafila na dr. Czarnika - jednego z najlepszych polskich lekarzy intensywistow.

  • anders76

    Oceniono 1 raz 1

    Adas na pewno nie byl pijany, co do 50 latka to pewnie byl. Dzieki takim ochotnikom hypotermi nauczono sie nia kierowac co wykorzystywano do pierwszych operacji na otwartym sercu. Pierwsza uraotwana to byla mocno napita Afroamerykanka znaleziona w zaspie sniegu w USA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX