Tragiczny dzień dla naszego kraju. Pożegnaliśmy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

To był tragiczny dzień dla Polski. Po brutalnym ataku 27-letniego nożownika zmarł Paweł Adamowicz. Prezydenta Gdańska żegnali politycy wszystkich frakcji, w tym najważniejsze osoby w kraju i tłumy mieszkańców w polskich miastach.

Informację o śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Uniwersyteckie Centrum Kliniczne podało w poniedziałek przed godziną 15. Prezydent zmarł w wyniku ran, które poniósł w niedzielę podczas gdańskiego finału WOŚP. W trakcie odliczania do "Światełka do Nieba" na scenę w Gdańsku wbiegł 27-letni Stefan W. i ugodził  prezydenta Adamowicza 14,5-centymetrowym nożem. Prezydent Gdańska doznał poważnych ran serca, przepony oraz organów wewnętrznych.

Andrzej Duda: Cios we wszystkich ludzi, którzy chcą czynić dobro

Prezydent Gdańska przeszedł wielogodzinną operację, mimo to rany były zbyt poważne. Adamowicz miał 53 lata, Gdańskiem rządził od ponad dwóch dekad. Prezydenta pożegnały najważniejsze osoby w kraju. - Proszę o szacunek wobec wielkiego człowieka - powiedział Andrzej Duda. Prezydent stwierdził też, że zabójstwo Adamowicza to "cios we wszystkich ludzi, którzy chcą czynić dobro".

Prezydenta Gdańska żegnały w milczących manifestacjach tłumy ludzi w wielu polskich miastach. -  Wesoły, dowcipny, otwarty na ludzi. Miał olbrzymią liczbę spotkań z ludźmi i nigdy od nich nie uciekał. To niestety skończyło się tragicznie -  wspominał w rozmowie z Gazeta.pl Pawła Adamowicza Bogdan Borusewicz.

- Chcę ci dzisiaj, kochany Pawle obiecać w imieniu nas wszystkich, gdańszczan, Polaków i Europejczyków, że dla ciebie i dla nas wszystkich obronimy nasz Gdańsk, naszą Polskę i naszą Europę przed nienawiścią i pogardą. Przyrzekamy ci - powiedział z kolei Donald Tusk, który na wieść o śmierci samorządowca, przyleciał do Gdańska z Brukseli.

Prezydenta żegnało wiele organizacji społecznych, wspierających m.in. osoby wykluczone. Jedna z nich, Maitri - Ruch Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata, poinformowała, że Adamowicz wspierał ich organizację od 17 lat i w ramach programu Adopcja Serca miał pod opieką trójkę dzieci w Rwandzie i DR Kongo.

Jerzy Owsiak rezygnuje z funkcji prezesa WOŚP

Niedługo po informacji o śmierci Adamowicza, Jerzy Owsiak poinformował, że rezygnuje z funkcji prezesa WOŚP. - Ta nienawiść w moją stronę, w stronę fundacji, grzeje od 25 lat. Od 25 lat staczam boje z ludźmi, którzy mi grożą. Niestety, polski wymiar sprawiedliwości i policja nie dają sobie z tym rady - mówił podczas konferencji Owsiak. Jak dodał, dalej będzie pracował w firmie, ale nie będzie podejmował żadnych decyzji. 

Prokuratura Stefanowi W. postawiła zarzut zabójstwa i złożyła w sądzie wniosek o aresztowanie napastnika. Sąd się do tego przychylił. W. został przesłuchany, nie przyznał się jednak do winy. Na tym etapie prokuratura powoła biegłych psychiatrów, którzy zbadają 27-latka pod kątem poczytalności. 

Kondolencje w imieniu Konferencji Episkopatu Polskiego po śmierci Adamowicza przekazał abp Stanisław Gądecki. "W tych trudnych momentach wszyscy potrzebujemy jedności i wspólnoty. Potrzebujemy wspólnej modlitwy i refleksji, aby już nigdy więcej nie powtórzyły się podobne wydarzenia. Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie" - napisał przewodniczący KEP. 

"Ta śmierć woła o rachunek sumienia każdego z nas"

Wieczorem w archikatedrze św. Jana w Warszawie odbyła się msza w intencji prezydenta. Wzięli w niej udział m.in. premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda. Nabożeństwu przewodził kardynał Kazimierz Nycz. - Ta śmierć woła o rachunek sumienia każdego z nas: z naszej postawy braterskiej. Rachunek sumienia polityków, ludzi mediów i Kościoła: czy każdy z nas robi to, co do niego należy? By człowiek mógł być zawsze na pierwszym miejscu. Taka była natura społecznej służby Pawła Adamowicza - powiedział kard. Nycz.

Więcej o: