Miłosz S. odmawia zeznań. Podejrzany ws. pożaru w Koszalinie projektował więcej escape roomów

Mężczyzna, który usłyszał zarzut ws. śmierci pięciu nastolatek w pożarze w escape roomie, projektował więcej takich miejsc - dowiedziała się prokuratura. Dziś mają być znane raporty z kontroli pokojów zagadek w całej Polsce.

Miłosz S. nadal odmawia składania wyjaśnień w sprawie tragedii w escape roomie w Koszalinie. Usłyszał on zarzut dot. nieumyślnego doprowadzenia do śmierci pięciu osób. Postępowanie prokuratury dotyczy wypadku, do którego doszło w ubiegłym tygodniu w Koszalinie. W zaprojektowanym przez podejrzanego escape roomie wyciekł gaz z butli, doszło do pożaru. Zginęło pięć piętnastoletnich uczestniczek gry, pracownik lokalu został ranny.

28-latek nie chce składać wyjaśnień w sprawie pożaru, ale rozmawiał ze śledczymi nt. swojego źródła utrzymania - podaje RMF FM. Prokuratura dowiedziała się m.in., że pokój zagadek w Koszalinie nie był jedynym, przy którym pracował Miłosz S. Nie był on ich właścicielem, ale zajmował się obsługą i projektowaniem na zlecenie innych osób. Mężczyzna projektował zagadki i zajmował się realizowaniem planów w escape roomach. Pracował przy kilku takich miejscach m.in. w województwie wielkopolskim.

Wyniki kontroli w escape roomach

Do dziś do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego mają wpłynąć raporty kontroli escape roomów ze wszystkich województw. Możliwe więc, że poznamy ostateczne wyniki tych inspekcji. 

Straż Pożarna i Inspekcja Nadzoru budowlanego miały w ostatnich dniach skontrolować ponad tysiąc escape roomów. We wtorek, na półmetku tych kontroli, służby poinformowały, że wykryto 1600 nieprawidłowości, średnio co dziesiąty lokal został zamknięty: - Nieprawidłowości dotyczyły między innymi zawężenia drogi ewakuacyjnej, jej długości bądź oświetlenia - mówił Artur Nosek, komendant krakowskiej straży pożarnej.

Wnioski z kontroli mają pomóc w ustaleniu w jaki sposób powinno zostać zmienione prawo, by zwiększyć bezpieczeństwo uczestników tego typu gier. Wstępne przygotowania do zmian już ruszyły. - W poszczególnych ministerstwach trwa audyt przepisów, które tego typu kwestie regulują" - mówił wiceminister spraw wewnętrznych, Krzysztof Kozłowski.

Jeśli chcesz wesprzeć WOŚP z Gazeta.pl, KLIKNIJ TUTAJ. Zbieramy na zakup sprzętu dla szpitali dziecięcych.

Więcej o:
Komentarze (94)
Podejrzany ws. pożaru w Koszalinie projektował więcej escape roomów
Zaloguj się
  • janek1331

    Oceniono 1 raz -1

    Moim zdaniem ten chłopak nie powinien być aresztowany.Ogrzewanie piecykami na butle gazowe jest legalne i widzę takie piecyki w małych sklepach czy lokalach gastronomicznych.Butle gazowe z mieszanką propan-butan zamarzają w temperaturze -4 st.i najprawdopodobniej gość który był w lokalu chciał ją podgrzać bo nie chciała mu odpalić.To tylko moja sugestia,ale widziałem taką sytuacje w jednym z lokali przy trasie z Częstochowy, jak zaczeli podgrzewać butlę kuchenką elektryczną.Gdy im zwróciłem uwagę,to usłyszałem że w zimie cały czas tak robią.Nie muszę wam dodawać, że świerzonka którą jadłem została cała.

  • moja.diretisima

    Oceniono 1 raz -1

    Już jeden projektant bez uprawnień zaprojektował halę w Katowicach która spowodowała śmierć ludzi. Następny brał się za projektowanie bez uprawnień bo gdyby je miał wiedziałby , że nie jest zapewniona droga ewakuacji

  • ubujan

    Oceniono 2 razy 2

    Czy ten "projektant" miał jakąś więdzę z akresu budownictwa i architektury?

  • xouveyer11

    Oceniono 5 razy -1

    Miłosz S. to chłopak, który projektował, a nie ten który pracował w dniu tragedii. A swoją drogą ten, który był na miejscu jakoś bardzo słabo ratował.

  • archieil

    Oceniono 5 razy -3

    największą winą tego kolesia to pewnikiem jest odebranie młódek ku...m co tam w przebraniach stripteaserów poszly trupy z pożaru wyciągać.

  • chi-neng

    Oceniono 8 razy 0

    Przecież ON PRÓBOWAŁ RATOWAĆ TE DZIEWCZYNKI!

    Dlaczego uczyniono z niego ‘zaszczutą zwierzynę ’ na którą wszyscy polują , zapominając o tym, że nawet wylądował w szpitalu z powodu poparzenia, A RATUNKU I POMOCY NIE MÓG Ł UDZIELIĆ , BO ZOSTAŁ POŻAREM ODCIĘTY OD POKOJU DZIEWCZĄT.

    Czy należy, bez zbadania faktów JUŻ GO OSĄDZAĆ I OSRŻAĆ JAKO WINNEGO?

  • zigzaur

    Oceniono 5 razy 5

    Zeznaje to świadek. Podlega karze za zeznawanie nieprawdy lub zatajanie prawdy, o czym jest uprzedzany. W niektórych przypadkach świadek ma prawo odmowy odpowiedzi na pytanie a nawet istnieją zakazy powoływania pewnych osób na świadka.
    Zaś podejrzany/oskarżony składa wyjaśnienia. Nie ma obowiązku ich składania i nie ponosi kary za kłamstwo lub zatajenie.

  • zenith700

    Oceniono 4 razy 2

    "Podejrzany ws. pożaru w Koszalinie projektował więcej escape roomów
    Prokuratura dowiedziała się m.in., że pokój zagadek w Koszalinie nie był jedynym, przy którym pracował Miłosz S. Nie był on ich właścicielem, ale zajmował się obsługą i projektowaniem na zlecenie innych osób. Mężczyzna projektował zagadki i zajmował się realizowaniem planów w escape roomach."

    Wynika z tego, że koleś jest niewinny. Grzejnik gazowy umieszczony w sąsiednim pokoju nie był elementem escape roomu. Odpowiedzialność za pożar i całe nieszczęście ponosi moim zdaniem właściciel firmy, która prowadzi/prowadziła działalność, a konkretnie escape room...

  • archieil

    Oceniono 4 razy -2

    To swoją drogą ciekawe, że z miesiąc temu gazeciarnia piała szumnie o babinkach otwierających na emeryturze biznesiki, a tutaj jak babinka interesik otworzyła to podchywciła ochoczo, że za nią odpowiadać ma jej podwykonawca o na dziś nieustalonej odpowiedzialności za wdrożenie swojego projektu i użycie ogrzewania gazowego czy choćby za zatrudnienie tego idioty co na miejscu siedział.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX