Reporterki TVP weszły do escape roomu i zaczęły wołać "pomocy". "Halo, czy ktoś nas słyszy?"

Po tragedii w Koszalinie dziennikarki "Alarmu" TVP z ukrytą kamerą udały się do jednego z warszawskich escape roomów, żeby sprawdzić reakcję obsługi na wołania o pomoc. Pracownicy pokoju zagadek odpowiedzieli dopiero po czterech minutach. Lokal przeszedł wcześniej kontrolę pod kątem przepisów bezpieczeństwa.

Dziennikarki programu "Alarm" TVP przeprowadziły prowokację i udały się do jednego z warszawskich escape roomów. Chciały sprawdzić, czy obsługa zareaguje na ich wołanie o pomoc. 

Prowokacja w escape roomie. Na reakcję obsługi czekały 4 minuty

Dziennikarki programu "Alarm" TVP przeprowadziły prowokację i udały się do jednego z warszawskich escape roomów. Lokal w ostatnich dniach był już poddany kontrolom straży pożarnej, w wyniku których zamknięto w nim dwa z czterech pomieszczeń. Powodem zamknięcia pomieszczeń było niewłaściwe przygotowanie drogi ewakuacyjnej. 

- To generalnie jest tak, że nas obserwujecie, tak? - dopytywały dziennikarki przed wejściem do pokoju. Jak zapewniła obsługa, pokój jest monitorowany, a wszystko działa "sprawnie". 

Po pewnym czasie od wejścia do escape roomu, kobiety postanowiły zwrócić się do tzw. moderatora gry przez wręczoną im krótkofalówkę. 

- Halo, czy ktoś nas słyszy? Potrzebujemy podpowiedzi - mówiła jedna z nich.

Gdy obsługa nie reagowała, po kilku kolejnych minutach reporterka podjęła drugą próbę - tym razem chciała sprawdzić, czy pracownik zareaguje na wezwanie o poważniejszym charakterze.

- Czy ktoś nas słyszy, ktokolwiek z obsługi? Potrzebujemy pomocy, słyszycie nas? - pytała.

Obsługa escape roomu zareagowała dopiero po czterech minutach. "Gdyby chodziło o prawdziwe zagrożenie, mogłoby dojść do tragedii" - puentuje TVP.

Kontrole escape roomów po tragedii w Koszalinie

W piątek wieczorem w pożarze escape roomu w Koszalinie zginęło pięć 15-latek. Nastolatki nie mogły się wydostać z płonącego pomieszczenia, bo pomieszczenie było zamknięte, a ogień odciął drogę pracownikowi, które mógłby otworzyć pomieszczenie.

Po tragedii w całej Polsce rozpoczęły się kontrole escape roomów pod kątem bezpieczeństwa, które zostały zapowiedziane przez premiera Mateusza Morawieckiego. Kontrole wykazały bardzo dużo uchybień - najwięcej zastrzeżeń służby miały własnie do niespełnionych przepisów ewakuacyjnych. Spośród 325 skontrolowanych escape roomów straż pożarna wydała decyzje o natychmiastowym zamknięciu 26 obiektów. Szczegółowy raport po zakończeniu wszystkich kontroli w Polsce ma być gotowy w ciągu kilku dni.

Pierwsza osoba z zarzutem ws. tragedii w escape roomie

W niedzielę wieczorem prokuratura zatrzymała Miłosza S., który urządzał escape room w Koszalinie. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Ryszard Gąsiorowski, mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego doprowadzenia do śmierci poprzez niewłaściwe zaprojektowanie pomieszczenia. Grozi mu do 8 lat więzienia.

W czwartek odbędzie się wspólny pogrzeb 15-latek, które zginęły w tragicznym pożarze. Jego organizacją zajmie się miasto.

Więcej o:
Komentarze (129)
Reporterki TVP weszły do escape roomu i zaczęły wołać "pomocy". "Halo, czy ktoś nas słyszy?"
Zaloguj się
  • za_miske_ryzu

    Oceniono 92 razy 76

    Zastanawia mnie, dlaczego reporterki TVP do tej pory nie weszly do NBP i (w ramach prowokacji) nie zatrudnily sie na stanowisku asystentki jakiegos prezesa?

  • tubylec_ww

    Oceniono 48 razy 38

    A może jakiś filmik z tego "zajścia"? Cztery minuty to minęły od pierwszego zawołania (z opisu wynika, że chciały "podpowiedzi") czy od zawołania o pomoc? Wygląda to na naciągany reportaż, w którym z góry ustalono tezę. Typowe piSSowskie podejście.

  • angielski_kochanek

    Oceniono 38 razy 34

    Jaka telewizja, taka prowokacja.
    Dwa kolejne zdania:
    1. Potrzebujemy podpowiedzi.
    2. Potrzebujemy pomocy. (w domyśle - wciąż podpowiedzi).

    Trzeba było zawołać "potrzebujemy pomocy - koleżanka źle się czuje" - wtedy prowokacja miałaby sens...
    Ale ciemny lud już się cieszy jakie to ma yntelygentne dziennikarki...

  • stef0909

    Oceniono 26 razy 20

    Zgrany numer na trupach!!! KURTV to syf

  • tilow3

    Oceniono 30 razy 18

    Udana prowokacja i tyle w temacie.. .Jedno mnie tylko niepokoi - a mianowicie, dla pisowskich trolli ulubionym tematem rozmów na forum "gazety" było to, jakimi hienami są dziennikarze "wyborczej" "żerujący" na ta tragicznym temacie. To co teraz uważają na temat dziennikarzy programu "alarm"? strach pomyśleć!

  • greeg99

    Oceniono 17 razy 15

    Ale Panie nie sprecyzowały czy potrzebują pomocy w sensie "podpowiedzi" czy pomocy medycznej. Nadinterpretacja reporterek TVP, jak będą od "właściwej" strony podglądać, kogoś gdy robi kupę, są w stanie udowodnić, że jest murzynem :). Drogie TVP naginanie faktów pod potrzeby Kurskiego to nie prowokacja, tylko głupota jasny lud tego nie kupi

  • siwywaldi

    Oceniono 20 razy 14

    No cóż... Jaka telewizja, taki poziom "prowokacji"….. :-(

    A co do zdarzenia, to przede wszystkim, panie reporterki natychmiast powinny zgłosić ten obiekt do Straży Pożarnej, bo zgodnie z przepisami, KAŻDE pomieszczenie w obiekcie użyteczności publicznej, MUSI mieć możliwość natychmiastowego otwarcia od środka, w czasie gdy przebywają w nim ludzie.
    A do wzywania pomocy NIE SŁUŻY żaden monitoring, tylko takie proste urządzenia, jakie OD LAT montowane są w szpitalnych i hotelowych łazienkach.

  • gregsxf

    Oceniono 14 razy 12

    buland to bardzo dziwny kraj dopiero jak jest tragedia to wszyscy biorą dypy w troki z TVPis na czele

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX