Po tragedii w Koszalinie. Szkoła 15-latek szykuje pomoc dla uczniów, strażacy mówią o traumie

Szkoła w Koszalinie, do której chodziły 15-letnie ofiary pożaru w escape roomie, przygotowuje nauczycieli do spotkań z uczniami, kolegami i koleżankami nastolatek. Z kolei strażacy przyznają, że to, co zastali na miejscu tragedii było ogromnym obciążeniem psychicznym.

Jak poinformował zachodniopomorski wicekurator oświaty Robert Stępień, w szkole, do której chodziły ofiary pożaru, odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rady pedagogicznej z udziałem psychologów. Nauczyciele są przygotowywani do poniedziałkowego spotkania z uczniami, na którym przekażą im informacje i mają "pozwolić w jak najłagodniejszy sposób przeżywać ból po stracie koleżanek". Rada ustaliła, jak będą przebiegały lekcje w szkołach i zadeklarowała, że wszystkie dzieci, ale również wszyscy rodzice, którzy wyrażą taką potrzebę, uzyskają odpowiednią pomoc. 

Dyrektorka szkoły poprosiła media, by "oszczędziły uczniów szkoły i w poniedziałek nie próbowali z nimi rozmawiać". - Nie włączajcie w to uczniów, by ułatwić im przeżywanie tej tragedii - mówiła. Z kolei wicekurator zaapelował do internautów, by "zastanowili się głęboko" jakie wpisy umieszczają w mediach społecznościowych w związku z tragedią. - Taki wpis ogromnie może ranić wszystkich, którzy przeżywają ten ból - tłumaczył.

W Radio Koszalin o akcji gaśniczej opowiadał Tomasz Kubiak, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego PSP w Szczecinie. Pytany o to, czy była to ciężka akcja, odpowiedział:

Można podkreślić, że bardziej psychologicznie niż fizycznie. Pożar jest chlebem powszednim funkcjonariuszy, ale to, co zastali po zakończeniu działań na pewno bardzo obciąża ich również psychicznie.

Kubiak mówił o tym, że był to pożar gwałtowny. - W momencie dojazdu jednostek na miejsce pożar był bardzo rozwinięty. Języki ognia wychodziły na zewnątrz. Tego typu pomieszczenia charakteryzują się tym, że jest trudny dostęp do wewnątrz, są zabite okna. Tutaj sprzęt specjalistyczny i siła fizyczna strażaków bardzo się przydała. Po 30 minutach mieliśmy pożar opanowany - mówił na antenie. 

Rzecznik dodał, że w regulaminach escape roomów jest zapisane, że w lokalu zawsze powinien znajdować się moderator, który w razie jakiegokolwiek problemu powinien otworzyć dostęp do pomieszczeń. 

Tragedia w escape roomie

W lokalu w Koszalinie, w którym prowadzono pokój zagadek, było wiele zaniedbań. Prokuratorzy wstępnie ocenili, że bezpośrednią przyczyną pożaru było rozszczelnienie instalacji gazowej. Komendant Główny PSP poinformował, że w lokalu znaleziono świece, urządzenia ogrzewcze znajdowały się zbyt blisko materiałów palnych, a instalacje elektryczne były prowadzone w sposób prowizoryczny.

W wyniku zatrucia tlenkiem węgla zginęło pięć 15-letnich dziewcząt, a jeden mężczyzna został ciężko poparzony.

Czytaj też:  Prokuratura podała scenariusz tragedii w Koszalinie. Pożar odciął pracownika escape roomu

Kontrole w tysiącu lokali

Straż pożarna wraz z policją przeprowadzają od soboty kontrole escape roomów. Według wstępnych danych straży pożarnej w całej Polsce jest około tysiąca escape roomów. Strażacy sprawdzą je pod kątem zapewnienia właściwych zasad ewakuacji, a także przestrzegania zasad bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

Uczestnicy gry w escape roomie są dobrowolnie zamykani w pomieszczeniu, z którego muszą się wydostać po rozwiązaniu zagadek logicznych. Strażacy zalecają, żeby do czasu wyjaśnienia przyczyn tragedii w Koszalinie nie korzystać z escape roomów.

Więcej o:
Komentarze (24)
Po tragedii w Koszalinie. Szkoła 15-latek szykuje pomoc dla uczniów, strażacy mówią o traumie
Zaloguj się
  • yupikayey

    Oceniono 4 razy 2

    Dlaczego do dziś nie odbył się test ewakuacji z jakiejkolwiek biedronki czy lidla? Nie wspomnę o galeriach. Czy strażacy są pewni, że ewakuacja udałaby się?

  • ergiel

    Oceniono 18 razy 2

    Wolny ryneg. Po co jakieś lewackie regulacje i niańczenie państwa ograniczające wolność robienia jak chce.

  • lieft

    Oceniono 5 razy 1

    czy jest żałoba narodowa jak po górnikach?

  • jokanda102

    Oceniono 9 razy 1

    Przaśny biznes w domku jednorodzinnym... Jakie urzędy wydały pozwolenie n wprowadzenie tam działalności gospodarczej???

  • stanislaw.sk

    0

    @jokanda102
    przaśny bo w domku jednorodzinnym i dlatego zły?
    Wiele działalności gospodarczych jest w takich domkach prowadzonych - z agencjami towarzyskimi włącznie....
    Problem w tym, że nie było możliwości ewakuacji z zamkniętego z zewnątrz pomieszczenia.

  • stanislaw.sk

    0

    Jak ktoś wybiera pracę jako patolog czy lekarz medycyny sądowej, to przeważnie ma do czynienia z nieżyjącym.

  • tedek1

    Oceniono 8 razy 0

    Kolejny przykład polskiego dziadostwa. No cóż społeczeństwo kształcie na serialach Klan,M jak miłość czy przez media społecznościowe nie rozlicza polityków którzy powinni tworzyć wymagania systemowe w każdej dziedzinie funkcjonowania państwa.
    Dodajmy do tego jalmuze placona pracownikom Inspekcji np.nadzoru budowlanego i mamy właśnie takie wypadki.
    No ale ważniejsza jest msza u ojca Tadeusza,czy aborcja bądź in vitro.

  • ubrana_prawda

    Oceniono 2 razy -2

    Już tylko - bez mała - krok dzieli nas od ogłoszenia stanu wyjątkowego. Pomoc psychologiczna dla uczniów, psychika strażaków w strzępach, kurator dostaje pypcia...…..Istna histeria. Ciekawe co na to wszystko Trump, Putin i papież ?

  • sselrats

    Oceniono 5 razy -3

    NIedawno ksieza narzekali na przeladowanie emocjolane w pracy objawiajace sie pedofilia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX