Pożar przy mieszkaniu posła Brejzy. Postępowanie umorzone. Było podpalenie, sprawcy nie ma

Postępowanie ws. pożaru przy mieszkaniu posła Platformy Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy zostało umorzone pod koniec 2018 r. Ustalono, że przyczyną było podpalenie, ale sprawcy nie udało się ustalić.

Krzysztof Brejza  z żoną i dziećmi mieszkają w kamienicy w Inowrocławiu. Pod koniec maja 2018 r. przy budynku doszło do pożaru. Zapaliły się materiały budowlane, zgromadzone przy kamienicy, ogień strawił m.in. przenośną toaletę. Pożar został ugaszony przez mieszkańców.

Śledztwo ws. pożaru mieszkania Brejzy umorzone

Prokuratura w Inowrocławiu prowadziła śledztwo w tej sprawie. Ustalono, że przyczyną pożaru było podpalenie przenośnej toalety znajdującej się przy kamienicy, w której mieszka Brejza z rodziną. Ogień rozprzestrzeniał się po ścianie z instalacją gazową, sięgał okien pokoi, w których spały dzieci posła PO.

W tej sprawie zatrzymano Sławomira M., który był podejrzewany o podłożenie ognia. Sąsiad państwa Brejza został oskarżony o nieumyślne spowodowanie pożaru przez wyrzucenie niedopałka papierosa w okolicy, w której doszło do pożaru.

31 grudnia 2018 roku prokuratura umorzyła jednak śledztwo. W jego toku ustalono, że podejrzany o podpalenie Sławomir M. nie popełnił tego czynu. Poza tym, prokuraturze nie udało się odnaleźć sprawcy podpalenia.

Jako przyczyna pożaru najbardziej prawdopodobne jest podpalenie, ale nie udało się ustalić kto był sprawcą. W przypadku kiedy pojawią się nowe dowody, nowe okoliczności jest możliwość podjęcia śledztwa na nowo

 - powiedział szef Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu Roman Szelągowski w rozmowie z WP.pl.

Brejza: To było umyśle podpalenie

Sam Krzysztof Brejza podkreśla, że z opinii biegłego wynika, iż doszło do umyślnego podpalenia. Stwierdzenie jakiego środka użyto do podpalenia nie jest jednak możliwe.

Z opinii fizykochemicznej wynika, że cały materiał zabezpieczony do badań fizykochemicznych został źle zabezpieczony. W efekcie prokuratura nie jest w stanie odpowiedzieć na istotne dla sprawy pytanie

- powiedział poseł PO. 

Brejza podkreśla, że nie chce zakładać, iż ktoś chciał skrzywdzić jego lub jego rodzinę, ale przypomina, że już wcześniej dochodziło do niepokojących incydentów. - Już wcześniej wielokrotnie dochodziło do niszczenia szyldu w kancelarii mojej żony, wielokrotnie niszczone były skrzynki pocztowe - mówił w maju Brejza.

Więcej o:
Komentarze (63)
Pożar przy mieszkaniu posła Brejzy. Postępowanie umorzone. To było podpalenie, ale sprawcy nie ma
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 29 razy 15

    A niechby ktoś niedopaloną zapałkę śmiał rzucić w ogrodzenie pana prezesa..

  • hopsiupbec

    Oceniono 29 razy 13

    "Ustalono, że przyczyną było podpalenie, ale sprawcy nie udało się ustalić."

    No tak, bo poseł jest z PO, więc nie udało się go ustalić.
    Gdyby to było u jakiegoś posła PiS - zajęłoby się tym ABW, CBA, CBŚ i HGWie kto jeszcze.

  • pemu

    Oceniono 42 razy 12

    Gdyby ktoś podpalił śmietnik koło domu Szczerbatego Kulasa to dopiero wtedy śledztwo byłoby rzetelnie przeprowadzone.

  • ggchmiel

    Oceniono 34 razy 12

    Może "rycerze" p. min. Andruszkiewicza w brunatnych koszulach...?

  • maaac

    Oceniono 23 razy 11

    Ale się zatroliło? Brejza nieźle PiSowi i Kremlowi na ogony nadepnął.

  • kazek100

    Oceniono 16 razy 6

    Co innego, jakby sprawcą niósł białą różę. Od razu by go znaleźli i do prokuratury...

  • zloty_cielec69

    Oceniono 18 razy 6

    Panie Brejza, rób Pan swoje! Jesteśmy z Panem! pisie dupki aż się gotują, tak im Pan zadał bobu!

  • koment7

    Oceniono 24 razy 6

    No cóż, zaczyna się od podpaleń, a niedługo może dojść do znikania co poniektórych. Widać, że stare wraca. Co prawda myślałem, że będzie to w stylu gierkowskim, ale widzę, że wraca w stylu gomułkowskim. Brakuje jeszcze brygad robotniczych, ale Duda sam się chwalił, że porządek będzie robił, tak jak go w ZOMO nauczyli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX