Tragiczny wypadek w Różańcu. 15-latki szły poboczem, w jedną z nich uderzyło auto. Zmarła w szpitalu

Do tragicznego wypadku doszło w Różańcu na Lubelszczyźnie. 30-letni kierowca uderzył w jedną z idących poboczem nastolatek. 15-latka zmarła w szpitalu.

W sobotę po godz. 17 w Różańcu dwie 15-latki szły poboczem lewej strony jezdni. Jedna z nich została potrącona przez mazdę, którą kierował 30-latek. Nastolatka została przetransportowana do szpitala, ale mimo prób, na wskutek odniesionych obrażeń, zmarła.

Druga z 15-latek wyszła ze zdarzenia bez szwanku. Jak ustaliła dotychczas policja, 30-letni kierowca był trzeźwy, pochodzi z Dąbrowy Górniczej. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do aresztu.

Decyzją prokuratora ciało nastolatki zostało zabezpieczone do badań sekcyjnych. Zabezpieczony został również samochód biorący udział w zdarzeniu.

Więcej o:
Komentarze (130)
Różaniec. Tragiczny wypadek. Nastolatki szły poboczem, w jedną z nich uderzył samochód. Zmarła w szpitalu
Zaloguj się
  • wszechpastor

    0

    Jesteś świadkiem zdarzenia?

  • raczkowski

    Oceniono 2 razy 0

    ludzie, teraz wieczorem pieszych ubranych "po polsku" - na czarno albo szaro - prawie w ogóle nie widać... dbajcie o siebie na drodze.

  • flyer

    Oceniono 5 razy 1

    Ciekawi mnie jedna rzecz - co policja rozumie jako "pobocze", bo to już kolejny artykuł z serii "szedł poboczem i został przejechany" tymczasem w tym przypadku pobocze jest trawiaste i ofiary raczej po nim nie szły, co nie oznacza oczywiście, że należało je przejeżdżać. Może panowie policjanci powinni się douczyć, że pobocze jeżeli jest utwardzone to jest oznaczone, a jak nie jest to poboczem jest trawka/żwir przy drodze a nie brzeg jezdni - jezdnia to jezdnia, pobocze to pobocze.

  • moa72

    Oceniono 3 razy 1

    "szły poboczem lewej strony jezdni". po pierwsze samochód ma uszkodzoną prawą stronę więc jak mogły iść po lewej? po drugie to co niby samochód jechał poboczem? google pokazują że tam nie ma asfaltowego pobocza tylko trawa.

  • outsider44

    Oceniono 10 razy 8

    Warto byłoby napisać, czy dziewczęta miały na sobie elementy odblaskowe. Często kręcę się po "interiorze" i - po pierwszym okresie, gdy większość pieszych coś tam sobie nakładała - obserwuję zanik stosowania odblasków. Wieczorem jest szaro i ponuro. Jeszcze, gdy jadący z przeciwka samochód ma źle ustawione światła, są momenty w których pobocza w ogóle nie widać. Tylko w grudniu "cudem" ominęłam pijanego w "maskującym" szarym wdzianku i rowerzystę jadącego bez żadnego odblasku i światełka (nawet w tunelu!). Ułamek sekundy gorszej widoczności i pewnie też siedziałabym w areszcie. Czasem żałuję, ze nie jestem mężczyzną, bo chętnie wyszła bym z samochodu i ręcznie wyjaśniła, co o nich myślę!

  • nietyp

    Oceniono 14 razy 6

    Mechanizm "myślenia" pieszego, jest taki: jeśli ja widzę auto, to kierowca auta również mnie widzi...

  • zigzaur

    Oceniono 12 razy 4

    Czyli moc obronna różańca jest niezgodna z oczekiwaniami pisuariatu.

  • art_102

    Oceniono 20 razy 14

    Śmierć dziewczyny to straszna tragedia, tragedia również dla kierowcy, który musi żyć ze świadomością, że zabił człowieka, ale....
    - po to się idzie lewą stroną jezdni, a nie prawą, bo wtedy ma się auto za plecami, żeby widzieć auto jadące z naprzeciwka, i zejść z drogi choćby do rowu;
    - jeśli sprawa miała miejsce o zmroku, a dziewczyny nie miały odblasków, są wielkie szanse, że dojdzie do tragedii. Tak jak opisuje @race444, kiedy droga jest dwukierunkowa i jesteśmy oślepiani przez pojazdy jadące z naprzeciwka, jest taki moment, że jedziemy w czarną dziurę. Jeśli gdzieś na skraju jezdni jest pieszy czy rowerzysta, nie mają żadnych szans, bo kierowca ich zauważy dopiero, jak będzie ich miała przed maską.
    Wiem, jak jeżdżą kierowcy w Polsce, ile ludzi ginie na przejściach, ale też będąc kierowcą, widzę, jak ludzie wchodzą na pasy bez patrzenia czy ktoś się zatrzymuje; pchają wózek z dzieckiem przed sobą, klikają w smartfona i idą. Tyle się mówi o tym, że jak jezdnia jest podzielona i jeden samochód się zatrzymuje, należy dojść do połowy i sprawdzić, czy na drugim pasie ktoś nie zasuwa, ale taka roztropność zdarza się raz na kilkanaście przypadków. Co z tego, ze pieszy ma pierwszeństwo, jak w zderzeniu z autem nie ma szans. Zawsze się ktoś może zagapić, co kierowcy nie usprawiedliwia, ale życia pieszemu nie wróci. Dlatego trzeba edukować pieszych, żeby mieli ograniczone zaufanie do świateł, przejść i sami dbali po swoje bezpieczeństwo, żeby takich tragedii było jak najmniej, najlepiej wcale.
    Swoją drogą, jakoś nikt nie pisze o tym, że gminy remontują drogi, ale zapominają o ścieżkach rowerowych i chodnikach dla pieszych i w rejonach, gdzie droga przejazdowa przechodzi przez wieś, gdzie wzdłuż niej są pojedyncze domy, przystanek autobusowy, do których ludzie jakoś muszą dojść, czy dojechać rowerem do odległego sklepu, nikt nie myśli o ich bezpieczeństwie. Mało tego, nowe drogi pozbawione są nawet poboczy, bo po obu stronach mamy metalowe bandy. Na takie drogi ani piesi, ani rowerzyści nie powinni mieć wstępu, ale jak mają się poruszać, jak alternatywy brak?

  • Kamil Rak

    Oceniono 8 razy 2

    Ludzie nie majacy prawa jazdy w wielu przypadkach chodzą jakby nie mieli mózgu a już napewno wyobraźni. Jak chodzę z dziećmi po chodniku głową lata mi za każdym dźwiękiem nadjezdzajacego samochodu. Takie czasy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX