Tragiczny wypadek na S7 koło Kielc. Jeden z kierowców jechał pod prąd

Tragiczny na wypadek na drodze S7. Dwa samochody zderzyły się ze sobą, jeden z kierowców jechał pod prąd. Są ofiary śmiertelne.

Bilans wypadku samochodowego na drodze S7 na wysokości miejscowości Tokarnia koło Kielc jest tragiczny. Zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne. W wypadku zderzyły się dwa samochody osobowe, z których jeden jechał pod prąd. 

Tragiczny wypadek na S7. Kierowca Peugeota jechał pod prąd

Kierowca samochodu marki Peugeot 206 wjechał pod prąd na drogę prowadzącą do Warszawy. Drugi kierowca, prowadzący pojazd marki Opel, jechał w stronę Kielc zgodnie z przepisami. Kierowca peugeota zginął na miejscu. W oplu podróżowały cztery osoby. Aby uwolnić je ze zniszczonego samochodu, straż pożarna musiała rozcinać karoserię. Wszystkie cztery osoby trafiły do szpitala. Niestety, kierowcy opla nie udało się uratować. Stan jednej spośród trzech rannych osób jest ciężki. Droga S7 w kierunku Warszawy była zablokowana przez kilka godzin. 

Wypadek na drodze S7 koło miejscowości TokarniaWypadek na drodze S7 koło miejscowości Tokarnia Google Maps

Więcej o:
Komentarze (52)
Wypadek samochodowy na S7. Jeden z kierowców jechał pod prąd
Zaloguj się
  • amberowy

    Oceniono 29 razy 27

    jak czytam o kolejnym jełopie który wjechał pod prąd to zastanawiam się czy zamiast wieśniaków edukować nie lepiej montować jednostronne kolczatki przecinające opony przy najmniej jedynym poszkodowanym i to tylko finansowo będzie głupek nie umiejący czytać znaków

  • lilo150

    Oceniono 16 razy 14

    motoryzacja się rozwija, dróg przybywa a mentalność kierowców dalej na poziomie furmanki.

  • yayebye

    Oceniono 11 razy 11

    A teraz niech zgadnę - czy na okolicznym węźle jest rondo?
    Teraz taka tendencja, że na węzłach częściowo kolizyjnych (WB) wstawiane są ronda i jeżeli już zdarza się popełnić błąd z wjechaniem pod prąd, to najłatwiej właśnie na takim węźle, gdzie na łącznicę wjeżdża się z ronda. Sytuacje z S8, S3 i teraz na S7 to nie przypadki - tam właśnie na węzłach są ronda.

    Może warto skopiować pomysły z innych krajów, że na wyjazdach pod prąd wstawić WIELKIE znaki zakazu z informacją, że jedziesz pod prąd.
    Nie neguję rond na węzłach - ładnie rozprowadzają ruch, ale są ludzie, których jeżdżenie po rondach przerasta, że nie wspomnę, że trzeba się trochę nagimnastykować, żeby wjechać pod prąd na eskę czy autostradę - ale Polak potrafi.

  • and-wi11

    Oceniono 7 razy 5

    Czytać znaki drogowe to fakt. Jednak oznaczenie wjazdów, zjazdów na autostradach i drogach ekspresowych mogło by być czasem lepiej czytelne. Przykład z brzegu S8 Warszawa zjazd przed Wisłą na S7 kierunek Gdańsk. Zjazd z S8 czytelny jednak na ślimaku wjazd w drogę dojazdową do S7 prawie nieczytelny ( w nocy można pominąć). Można przez pomyłkę pojechać w prawo zamiast we wjazd w lewo Węzeł na A2 w okolicach Nieborowa sytuacja podobna chwila nieuwagi i zamiast do Łodzi można znaleźć się na pasie do Warszawy. Nawrócić można dopiero na węźle Wiskitki to prawie 30 km w jedną stronę.
    >

  • yaspiman

    Oceniono 6 razy 4

    pewnie chodził do tej samej szkółki jazdy, co kierowca terleckiego.

  • c.t.k

    Oceniono 4 razy 4

    Zawsze ktoś będzie starał się jechać"pod prąd",ktoś kierując się nawigacją wpadnie do jeziora.Niepotrzebnie tylko giną ludzie nie będący idiotami

  • 2kotunia1

    Oceniono 5 razy 3

    ewidentnie skutki "wysokiego poziomu nauki jazdy", no bo przecież najważniejsze jest parkowanie wzdłuż linii, a reszty to się nauczy w praktyce!

  • monopolak

    Oceniono 5 razy 3

    Coś sporo ostatnio jadących pod prąd na ekspresowkach i pogrzebów po czołówkach...

  • usmiech_nocy

    Oceniono 2 razy 2

    Szkoda, że idiota jadący pod prąd nie wjechał np. pod TIRa - może zginąłby tylko on.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX