Prezes ZNP: Zaczynamy ogólnopolski protest. Jest powtórka "nagonki na nauczycieli"

Nauczyciele rozpoczęli protest. Podobnie jak wcześniej policjanci i pracownicy sądów, tak i oni zaczęli przechodzić na zwolnienia lekarskie. Prezes ZNP Sławomir Broniarz zajął stanowisko w tej sprawie.

- Zgodnie z uchwałą, która została przyjęta, Związek Nauczycielstwa Polskiego rozpoczyna ogólnopolską akcję protestacyjną pracowników oświaty - powiedział prezes ZNP Sławomir Brodniarz.

Nauczyciele protestują. ZNP zachęca nauczycieli do troski o własne zdrowie

Nauczyciele domagają się wzrostu wynagrodzeń o 1000 zł do stycznia 2019 roku. Sławomir Brodniarz podkreślił, że ZNP z sympatią odnosi się do zainicjowanego przez nauczycieli protestu i zachęca pracowników oświaty do troski o własne zdrowie.

Zaznaczył także, że kuratorzy oświaty i Ministerstwo Edukacji Narodowej rozpoczęły wysyłkę listów i apeli o przestrzeganie etyki zawodowej i nieprzystępowanie do protestu. Prezes ZNP ocenił, że jest to powtórka "nagonki na nauczycieli" z roku poprzedniego, dlatego największa fala protestów nie zostanie wcześniej zapowiedziana i będzie do samego końca utrzymywana w tajemnicy, aby nauczyciele nie byli narażeni na działania administracji oświatowej. ZNP chce rozmawiać z Ministerstwem Edukacji Narodowej, a swoje dalsze działania uzależnia od wyników tych rozmów. Prezes ZNP zaznaczył także, że pismo dolnośląskiego kuratora wskazuje na to, że zaczęły się pierwsze próby zastraszania nauczycieli

Więcej o:
Komentarze (171)
Prezes ZNP: Zaczynamy ogólnopolski protest. Jest powtórka "nagonki na nauczycieli"
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 28 razy 16

    Do nauczycieli wysyłają listy żeby się zachowywali a sam pis ma to w dudzie i się śmieje

  • indan

    Oceniono 21 razy 15

    Senat zamówił sobie portret Karczewskiego (może w koronie na łbie), stołuje się w greckiej restauracji, technik ogrodnictwa Kuchciński zakupił szable za 70 tysięcy, wcześniej "podła zmiana" niejakiej Szydło wypłaciła sobie nagrody, kop wam w zadek.

  • fakiba

    Oceniono 20 razy 14

    Ciekawe kto następny "zachoruje " , a jest w czym wybierać

  • uridium

    Oceniono 23 razy 13

    Oooo! Kto następny w kolejce po kasę do 'dobrej zmiany'???
    Tak się kończy Populizm i Socjalizm...

  • P 45

    Oceniono 16 razy 12

    1750 na rękę dla początkujących nauczycieli. Hahahahaha i tyle lat nauki, później znoszenie fochów rodziców, zielone szkoły gdzie pilnujesz bachory przez 24 H w ramach swojej pracy. Faktycznie trzeba być przyglupem, że zostać nauczycielem.

  • iwonazetka

    Oceniono 22 razy 12

    Uprzedzę wszystkie hejterskie komentarze. Wszystkich, którzy uważają, że nauczycielstwo to taki zawód, w którym nic się nie robi, pracuje 18 godzin tygodniowo, ma się 3,5 miesiąca wolnego i na dodatek uzyskanie tych wszystkich przywilejów nie wymaga specjalnych kwalifikacji, zapraszam do zawodu. W samej Warszawie brakuje co najmniej półtora tysiąca nauczycieli. Jest w czym wybierać. Te wszystkie cymesy mogą być Wasze. I na dodatek za grosze.

  • belferka131313

    Oceniono 12 razy 10

    Praca nauczyciela jest wspaniała póki się pracuje z dziećmi, ale musisz cierpliwie znosić "cudowne" pomysły rodziców i ich przekonanie ,że absolutnie każdy nauczyciel jest po to , by skrzywdzić jego dziecko, dla którego sam nie ma czasu, bo pracuje. Do tego ministerialne biurwy , które szkołę widziały za Króla Ćwieczka wymyślają coraz to nowe sprawozdania i opisowe oceny. Wypisanie klasycznej 30 osobowej klasie 1. świadectw opisowych to ok. 2 tygodnie roboty po 8-9 godz. dziennie. Na dodatek nie wiadomo po co, bo rodzice i tak tego nie czytają i przychodzą zapytać : " to co on w końcu ma ? trójkę czy czwórkę ? " Ale biurwa za racjonalizację nagrodę dostała. Mnie to już na szczęście nie dotyczy. Ale ubawiło mnie , gdy jeden dziadek mojego ucznia ( prof. na UW) najpierw napisał na mnie skargę do prokuratora , że niby znęcam się nad jego wnukiem , bo co dzień po lekcjach odrabiam z nim lekcje, a on ma tylko trójki. Dla porządku dziecko było opóźnione 2 lata i miało orzeczenie od kilku kolejnych psychologów o szkole specjalnej lub nauczaniu domowym. Mateczka tego dziecięcia miała specjalny urlop na opiekę , ale dziecko chodziło do osiedlowej , trzyzmianowej podstawówki, bo ona nie ma czasu na pierdoły ( czyt zajmowanie się Adasiem). Kiedy poszłam na emeryturę ten sam prof chcial mi zapłacić , żebym nadal uczyła chłopca prywatnie i był zdziwiony , że pogoniłam dziada ( adasiowi pomogłam pod warunkiem, że dziadek nie pokaże mi się na oczy)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX