Pasażer na gapę na pokładzie rejsu z Lublina do Warszawy. "O kocie, który latał samolotem"

Pasażer na gapę na pokładzie samolotu z Lublina do Warszawy. Kot, który sam przyleciał na lotnisko Chopina, czeka na właściciela w schronisku "Na Paluchu".

Pracownicy schroniska "Na Paluchu" potwierdzają, że kotka, która przyleciała sama na lotnisko Chopina, znajduje się u nich w placówce.

Kotka w samolocie z Lublina do Warszawy

„Sterylizowana kotka przyleciała na warszawskie lotnisko samolotem, który latał na trasach do Lublina, Poznania, Gdańska. Czy ktoś jej szuka?” - czytamy na Facebooku schroniska. Kotka ma ciemne umaszczenie, ma cztery lata i waży 4 kilogramy. Została przyjęta do schroniska 16 grudnia.

Kotkę w samolocie rejsowym LOT-u znalazła pasażerka, która chciała włożyć swój bagaż pod fotel. "Kot był miły, spokojny i zadbany, niestety nie posiadał czipa" - informuje Straż Miejska. Właśnie strażnicy z Ekopatrolu przewieźli zwierzę do schroniska. "O kocie, który latał samolotem" - żartują pracownicy SM. 

Nie wiadomo, czy zwierzę przyleciało z Lublina, czy trafiło na pokład wcześniej, np. gdy samolot latał na trasach do Poznania i Gdańska. Rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin stanowczo zaprzecza wersji, że kot przyleciał z Lublina.

- Członkowie załogi, którzy odpowiadają za kontrolę wejścia na pokład, z pewnością by go zauważyli - powiedział Piotr Jankowski w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim”.

Więcej o:
Komentarze (40)
Pasażer na gapę na pokładzie rejsu z Lublina do Warszawy. "O kocie, który latał samolotem"
Zaloguj się
  • naczelnik_czerpak

    Oceniono 28 razy 26

    Skoro niepostrzeżenie wlazł kot, to mógł i szczur i np. poprzegryzać kable. Może lepiej pozostawić kota w tym samolocie i niech poluje na gryzonie?

  • ggchmiel

    Oceniono 22 razy 22

    Kot z miasta Łodzi pochodzi....

  • mccudden

    Oceniono 17 razy 17

    to nie jest żadne ciemne ubarwienie, to kotka rasy rosyjskiej niebieskiej.. Tak, wiem, że na zdjęciu jest szara i bura, ale w świetle dziennym, kiedy jest odrobina słońca, sierść kota staje się szaroniebieska. Mam takiego kocura w domu od 16 lat. Aha, koty tej rasy mają dwie okrywy włosowe: gęsty podszerstek, który je świetnie chroni przed zimnem i okrywę z długich włosów, która nie przemaka. W końcu to kot rosyjski :)

  • yenk

    Oceniono 15 razy 11

    Kotka Wniebowzięta.

  • monikak1990

    Oceniono 12 razy 8

    Kotka prezesa juz nie może słuchać swego pana , więc podróżuje od wieczora do rana...

  • zartiepl

    Oceniono 12 razy 8

    Nie bez przyczyny w jęz. angielskim funkcjonuje przysłowie "curiosity killed the cat". Kot nie byłby sobą, gdyby wszędzie nie zajrzał i nie wszedł. Na działce już parę razy musiałem wyganiać z samochodu zupełnie obce koty, gdybym ich nie zauważył, to przywiózłbym je do domu.

  • mysl.iwy

    Oceniono 4 razy 4

    Pewnie mogła wytrzymać na Żoliborzu oraz Nowogrodzkiej i dlatego uciekła?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX