Paulina D. zginęła w hostelu, sprawca nie próbował jej odurzyć. Nowe fakty ws. morderstwa

Łódzka prokuratura ustaliła, że zamordowana pod koniec października mieszkanka Łodzi, nie była odurzona w chwili, kiedy doszło do zbrodni. Kobieta zginęła od ciosów nożem w hostelu w centrum miasta.

Okoliczności śmierci Pauliny D. z Łodzi bada miejscowa prokuratura. Śledczy chcieli dowiedzieć się, czy to możliwe, że 28-latka została odurzona, co znacznie wpłynęłoby na jej zdolność podejmowania decyzji. Z tego powodu podczas sekcji zwłok zostały pobrane próbki, które następnie poddano analizie. Jak jednak wykazały badania toksykologiczne, kobieta nie była w chwili śmierci pod wpływem żadnych substancji psychoaktywnych. 

- Ekspertyza obejmowała szerokie spektrum środków odurzających i psychotropowych. Wyniki nie potwierdzają hipotezy, by kobiecie przed śmiercią podano tego typu substancje - powiedział dla TVN 24 Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

Kobieta zginęła w hostelu przy ulicy Żeromskiego, dokąd zaprowadził ją podejrzany o dokonanie zabójstwa Gruzin Mamuka K. W hostelu nie było już większości jego znajomych, którzy pracowali na pobliskiej budowie. Z ustaleń prokuratury wynika, że - działając z motywów seksualnych - sprawca pobił Paulinę D. i godził ją nożem w szyję. 

Podejrzany o zbrodnię czeka na ekstradycję

28-letnia mieszkanka Łodzi zaginęła pod koniec października. Po tygodniu poszukiwań jej ciało odnaleziono w okolicy Stawów Jana. Było zawinięte w folię i spakowane w torbę. Sekcja zwłok wykazała, że kobieta zginęła od ciosów nożem. O popełnienie zbrodni podejrzany jest pochodzący z Gruzji Mamuka K., którego Paulina D. poznała przy ul. Piotrkowskiej w dniu swojej śmierci. Mężczyzna niedługo później opuścił miasto i wyjechał za granicę. Został odnaleziony na Ukrainie i zatrzymany. Obecnie czeka na ekstradycję w kijowskim areszcie.

W tej sprawie aresztowano również trzy inne osoby, które miały wiedzieć o morderstwie i zacierać ślady. 

Więcej o:
Komentarze (189)
Paulina D. zginęła w hostelu, sprawca nie próbował jej odurzyć. Nowe fakty ws. morderstwa
Zaloguj się
  • joanelle

    Oceniono 89 razy 63

    Ludzie jednak są przeobrzydliwi.
    Zginęła młoda kobieta, która z sobie tylko znanego powodu poszła z jakimś facetem do hostelu.
    Na forum - ogólne podniecenie "ooo, na pewno była dziwką, po co w ogóle lazła do tego hostelu, ale głupia, my byśmy tak nigdy, bo jesteśmy mądrzy i moralni..."
    Tak, jest to jedna z opcji - że chodziło o prostytucję. Ale może o coś zupełnie innego - życie nie ogranicza się do seksu, szanowna publiko. Są też inne sprawy, legalne i nielegalne. Nie wiemy też, skąd u śledczych taka pewność, że nie spotkała tego faceta nigdy wcześniej, ale to już pomińmy, może się tego dnia urodził.
    Plus obowiązkowe pouczenia dla kobiet odnośnie "szanowania się", które to "szanowanie" panów już nie obowiązuje, mogą się szlajać gdzie chcą, robić co chcą i bzykać z kim chcą, a w razie wynikłych z tego kłopotów zawsze to kobieta będzie winna. Nawiasem mówiąc, nie rozumiem pogardy dla prostytutek - jeśli ktoś jest nędzą, to facet, który nie potrafi sobie normalnie zorganizować seksu i musi za niego płacić.

  • joanelle

    Oceniono 50 razy 34

    I jeszcze jedno. Konia z rzędem temu, kto nigdy nie zrobił nic ryzykownego, pochopnego, nieprzemyślanego. Ale wam się upiekło, więc możecie o tym zapomnieć i się mądrzyć na forum.

  • laborantkolaborant

    Oceniono 41 razy 21

    U was, mundrole wiejscy, z główkami wszystko ok? Mamy mordercę jakiegoś śmierdzacego łacha, być może niedorozwoja psychola, ale atak idzie ławą na ofiarę. Czym by się ta dziewczyna nie zajmowała, i po co by tam nie poszła - nic nie usprawiedliwia morderstwa.

  • kuba_iks

    Oceniono 52 razy 16

    Za zabójstwo z premedytacją sprawiedliwą karą jest tylko szubienica czy sie to komuś podoba czy nie.

  • jutrzenka38

    Oceniono 18 razy 14

    Bardzo współczuję bliskim tej pięknej kobiety. Ja też kiedyś miałam 28 lat i popełniałam głupstwa. Pamiętam, że pojechałam kiedyś do lasu z prawie nieznanym mężczyzną, bo chciałam jemu pokazać niezwykłe drzewa. Zaprosiłam kiedyś do domu bliżej nieznane mi osoby. Po prostu - mimo naiwności miałam więcej szczęścia aniżeli ta piękna kobieta. Dzisiaj - kilka dekad później nie zrobiłabym tego. Wszyscy jesteśmy lub byliśmy młodzi. Wszyscy popełnialiśmy błędy.

  • emeni

    Oceniono 25 razy 13

    Tak, to jej wina, bo znalazla sie w niewłasciwym miejscu o niewlasciwej porze a to zwierzę jest bohaterem, bo po prostu skorzystało z okazji, skoro ona sama chciała.
    Tak wynika z wpisów wielu wolakow.
    Powielany sposób myślenia islamistycznej dziczy. Tfu.

  • pivonka

    Oceniono 15 razy 9

    Dziwi bardzo brak instynktu samozachowawczego u niektórych dziewczyn:-(.
    Młoda, ładna i wykształcona dziewczyna idzie ze świeżo poznanym mało atrakcyjnym z wyglądu 50-letnim budowlańcem ze wschodu do hotelu robotniczego zwanego hostelem, jest to bardzo dziwne. Bo może myśli, że zaproponuje jej grę w szachy?!.
    To tak jakby Afroamerykanin zgodził się przyjść na nocny zlot ku klux klanu na odludziu w Alabamie, to ten sam poziom rozwagi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX