12-latka dwa dni szukało tysiąc osób. Do aresztu trafił ojciec. Jest podejrzany o molestowanie syna

Ojciec 12-letniego Daniela z miejscowości Izdebki na Podkarpaciu trafił do aresztu. Krzysztof S. jest podejrzany o seksualne wykorzystanie syna. Przez dwa dni dziecka poszukiwało w lesie blisko tysiąc osób.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie Beata Piotrowicz powiedziała IAR, że mężczyźnie przedstawiono zarzuty, a sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie go na trzy miesiące. "Trwają intensywne czynności dowodowe, z uwagi na dobro rodziny i śledztwa nie ujawniamy żadnych szczegółów tego postępowania" - dodała. Śledztwo dotyczy narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia oraz doprowadzenia małoletniego do innej czynności seksualnej. Chłopiec i jego rodzeństwo zostali umieszczeni w placówce opiekuńczej.

12-latek zaginął we wtorek. Około godziny 14.30 wyszedł z domu do babci. Około godziny 16.00 zorientowano się, że Daniela nie ma w pobliżu jej domu, gdzie przez jakiś czas się bawił. Ustalono, że chłopiec jest leczony neurologicznie i może mieć problemy z komunikowaniem się. Podejrzewano, że towarzyszy mu pies. 
Dziecka szukało blisko 1000 osób. Chłopca znaleziono dwa dni później w lesie, około 5 km od swojego domu. - Na jego ślad natrafił mieszkaniec Izdebek, który zaangażowany był w poszukiwanie chłopca. Mężczyzna zauważył psa, który towarzyszył 12-latkowi. Dotarł do ratowników GOPR i wspólnie udali się quadem w miejsce, gdzie mężczyzna zauważył zwierzę. Następnie przy wykorzystaniu psa poszukiwawczego z grupy podhalańskiej ratownicy dotarli do miejsca, gdzie znajdował się chłopczyk - powiedziała podkom. Ewelina Wrona z podkarpackiej policji. 

Więcej o: