Narodowcy oburzeni, skarżą się na "wygumkowanie" przez TVP i PiS. "To nie był wasz marsz!"

Rząd po biało-czerwonym marszu dziękuje wszystkim, tylko nie narodowcom. Osoby związane z Marszem Niepodległości są oburzone i zaczynają mówić o chęci "zawłaszczenia marszu" przez PiS. Mają pretensje też do TVP, która ich zdaniem wydarzenie pokazała w "najbardziej zmanipulowany sposób".

Sukces zwykle ma wielu ojców, a masz, który przeszedł w Święto Niepodległości przez Warszawę, bezsprzecznie był sukcesem pod względem frekwencji. Według policji wzięło w nim udział nawet 250 tys. osób. Czyją zasługą jest frekwencja na marszu? To szybko stało się przedmiotem sporów.

O sukcesie mówi strona rządowa, nie wspomina jednak o Stowarzyszeniu Marsz Niepodległości, które - jak sama nazwa wskazuje - odpowiedzialne jest za organizację marszu narodowców. Tegoroczny był planowany przez nich od dawna, jednak po zakazie marszu, który wydała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz (uchylonym ostatecznie przez sąd - red.) swój udział w pochodzie zapowiedziały władze. Negocjowały one z nacjonalistami, jednak dokładnych ustaleń nie ujawniono.

Skończyło się tak, że 11 listopada na początku marszu poszli przedstawiciele i goście władz, a dalej - oddzieleni od VIP-ów "strefą buforową" - pozostali uczestnicy, na czele ze Strażą Marszu Niepodległości i sztandarami ONR. Nie ma oficjalnych danych dotyczących tego, ilu uczestników przyjechało, by iść w rządowym biało-czerwonym marszu, a ilu - by być na Marszu Niepodległości. Policja podała tylko zbiorcze dane o 250 tys. maszerujących. 

"Nie ma żadnych symboli organizacji narodowych"

Marsz rządowy oficjalnie skończył się na rondzie Waszyngtona, skąd VIP-y odjechały limuzynami. Zaś narodowcy szli dalej, na błonia Stadionu Narodowego, gdzie przemawiali przedstawiciele organizacji i odbywał się koncert. 

Po wszystkim strona rządowa dziękowała za marsz. Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk podziękowania skierował do MON, MSWiA i... klubów "Gazety Polskiej" oraz uczestników. Nie wymienił organizatorów Marszu Niepodległości.

Bardzo dobrze się stało, że ten marsz miał charakter państwowy - powiedział Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta.

Podkreślił, pewne wydarzenia powinny mieć wymiar państwowy, a - tu cytat:

żadne stowarzyszenia i organizacje nie mają wyłączności na świętowanie.

Paweł Szefernaker z MSWiA pisał:

17:30 między rondem Dmowskiego a rondem Waszyngtona dziesiątki tysięcy osób i morze biało-czerwonych flag. Nie ma żadnych symboli organizacji narodowych"

Podkreślał, że uczestnicy "przyjechali na zaproszenie prezydenta i premiera". W odpowiedziach na wpis Szefernakera dziennikarz Jacek Czarnecki zamieścił zdjęcie sztandarów nacjonalistów z godz. 17:11. Były one też widoczne w innych momentach marszu.

Szef MSWiA na konferencji dziękował służbom, innym resortom i uczestnikom uroczystości w Warszawie. Też nie wspomniał o organizatorach Marszu Niepodległości z kręgów narodowych. Dodał, że incydenty na marszu, jak np. spalenie flagi UE, były "w oczywisty sposób godne potępienia, ale marginalne". Warto zaznaczyć, że narodowcy nie widzą nic złego w spaleniu flagi i wręcz kpią z tego, że ściga za to policja. 

"To nie był wasz marsz"

Zupełnie inaczej niż strona rządowa niedzielne wydarzenia widzieli narodowcy ze środowisk, które organizują Marsz Niepodległości. Szef Ruchu Narodowego Robert Winnicki mówił w rozmowie z Onet.pl, że rząd "przyłączył się do organizacji marszu". 

Poprzednia władza walczyła z Marszem Niepodległości, obecna chciałaby zawłaszczyć jego sukces - stwierdził Winnicki.

Dodał, że "race, twardy sprzeciw wobec UE, narodowcy z zagranicy czy transparenty organizacji katolickich, narodowych" należą do "istoty marszu. 

W komentarzach do wpisu Dworczyka można było przeczytać m.in. takie komentarze:

A gdzie podziękowania dla Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, na którego wezwania przybyli tak licznie Polacy?
A może tak dla przyzwoitości podziękuje Pan również narodowcom?
To nie był wasz marsz.

"Dziś przez Warszawę przeszły 2 marsze. Marsz prezydencki (około 5 tys. osób, oddzielony od MN przez Żandarmerię Wojskową) oraz oddolny, organizowany od wielu lat Marsz Niepodległości (około 250 tys. osób, poniższy obrazek)" - napisano na oficjalnym koncie Młodzieży Wszechpolskiej. Wpis narodowcy podawali dalej - znalazł się m.in. na oficjalnych kontach szefa Młodzieży Wszechpolskiej Ziemowita Przebitkowskiego oraz Twitterze Marszu Niepodległości.

"Nieprawdziwy wpis człowieka z najbliższego otoczenia prezydenta"

Na tym nie koniec sporów o frekwencję. Dostało się też człowiekowi Andrzeja Dudy. Zaczęło się od tego, że w ramach podsumowań policja napisała na Twitterze, że na koncercie nacjonalistów na błoniach Stadionu Narodowego zostało 6 tys. osób. 

"244 tys. uczestników Marszu nie było zainteresowanych koncertem organizowanym przez Narodowców" - podchwycił Marcin Kędryna z Kancelarii Prezydenta. 

Szybko skrytykował to Krzysztof Bosak, wiceprezes Ruchu Narodowego. "Nieelegancki i nieprawdziwy wpis człowieka z najbliższego otoczenia prezydenta" - oburzył się Bosak. Zapewniał, że "przez koncert na błoniach przewinęło się mnóstwo ludzi, z pewnością kilkadziesiąt tysięcy, także z PiS i GP".

Marsz Niepodległości w TVP Info i "Wiadomościach"

Jak pisaliśmy, w czasie relacjonowania marszu w TVP Info skupiła się na pokazaniu polskich flag, nie eksponowano flag organizacji narodowych. Narodowcy byli marginalizowani także w "Wiadomościach" TVP 11 i 12 listopada, chociaż w "jedynkach", czyli pierwszych materiałach serwisu mówiono o marszu, jaki odbył się w Warszawie i obchodach w kraju.

11 listopada w materiale o marszu znalazła się informacja o 200 tys. patriotów w Warszawie; podkreślono, że "po raz pierwszym marsz miał charakter państwowy". Pokazano kadry z biało-czerwonymi flagami, wystąpienia prezydenta i premiera, nie widać było zaś ani jednej flagi organizacji nacjonalistycznych i nie wspomniano o stowarzyszeniu Marsz Niepodległości. 

12 listopada w "Wiadomościach" krytykowano inne media za rzekomo nierzetelne relacjonowanie marszu przez "pokazywanie kilku niezwiązanych z nim flag". Jako tło do tej wypowiedzi pokazano (strzałką - screen poniżej) ukryte w tłumie biało-czerwonych flag zielone chorągwie - prawdopodobnie ONR:

'Wiadomości' TVP z 12.11.2018 r.'Wiadomości' TVP z 12.11.2018 r. wiadomosci.tvp.pl

"Wygumkowani przez pana Kurskiego"

Przekaz TVP skrytykował Robert Winnicki. - Nie we wszystkich mediach rzetelnie relacjonowano nasz marsz - mówił na konferencji podsumowującej Marsz Niepodległości.

Muszę niestety stwierdzić, że telewizja rządowa przedstawiła najbardziej zmanipulowany przekaz tego dnia, nad czym ubolewamy - stwierdził Winnicki.

- To, co działo się na antenie TVP sprawiało wrażenie, jakby społeczna cześć marszu, poza tym, że robiła za tłok dla części rządowej, w ogóle nie była dostrzeżona. Na tym polegała zasadnicza manipulacja - mówił poseł. Zarzucał, że "organizatorzy Marszu Niepodległości w ogóle w telewizji rządowej nie mają głosu".

Są niejako wygumkowani przez pana Kurskiego i jego ekipę. To niesmaczne. To poziom propagandy, który razi - ocenił Robert Winnicki.
Więcej o:
Komentarze (364)
Rząd i TVP milczą o nacjonalistach na marszu, ci się oburzają
Zaloguj się
  • maaac

    Oceniono 79 razy 71

    Cóż mistrzowski ruch HGW. :) Mają teraz mniej i bardziej jawni naziści problem.

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 62 razy 60

    PiSuar robi dobrą minę do kiepskiego interesu. Nic nie zatuszuje faktu, że kaczy rząd pertraktował z naziolami z pozycji petenta.

  • zielona-galazka

    Oceniono 66 razy 56

    100 rocznica odzyskania niepodległości została tym marszem sprofanowana.

  • antoszek22

    Oceniono 57 razy 51

    Zupełnie niepotrzebnie
    BBC na swoich paskach napisało, że niewielki marsz sił rządowych został przyćmiony przez potężny marsz skrajnych nacjonalistów .
    Co powinno w sumie zadowolić obie strony .
    Rząd bo nie został oskarżony o skrajny nacjonalizm ale zwyczajową pislamską głupotę bedąca znakiem firmowym tej ekipy , a narodowcy dlatego, że doceniono ich wysiłek organizacyjny .

  • barrakuda78

    Oceniono 50 razy 40

    Proponuję TVPiS uklęknąć i przeprosić, żeby nasi swojscy naziole nie narobili w pieluchy z przejęcia.
    Straszna to była rocznica odzyskania niepodległości.

  • baska_w5

    Oceniono 44 razy 38

    Szefernaker ewidentnie był na marszu w innym mieście niż Warszawa, a PiS wstydzi się teraz firmowania marszu narodowców, palenia flagi, UE odpalania rac, chamskich okrzyków itd. Trzeba było myśleć przed brataniem się z faszystami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX