Cywile z atrapami broni na wielkich ćwiczeniach. Pomysł Macierewicza martwi Amerykanów

Na rozpoczynających się niebawem największych tegorocznych ćwiczeniach polskiego wojska pojawią się cywile z organizacji proobronnych - pisze "Rzeczpospolita". Pomysł włączenia ich do manewrów pochodzi z czasów urzędowania w MON Antoniego Macierewicza i według gazety budzi obawy Amerykanów. Cywile mają ćwiczyć z atrapami broni.

Według "Rz" w rozpoczynających się siódmego listopada ćwiczeniach Anakonda-18 ma wziąć 450 osób z ponad 20 organizacji proobronnych. Mają oni trenować współdziałanie z regularnym wojskiem, którego ma być 12,5 tysiąca.

Szczegóły udziału cywili w wojskowych ćwiczeniach nie są znane, ponieważ nie opublikowano jeszcze decyzji, na mocy której w ogóle mogą znaleźć się na poligonach. Według nieoficjalnych informacji "Rz", członkowie organizacji proobronnych będą mieli "broń pozbawioną cech bojowych", czyli w praktyce realistyczne atrapy.

Członkowie organizacji proobronnych podczas ćwiczeń Anakonda-16Członkowie organizacji proobronnych podczas ćwiczeń Anakonda-16 MON

Promocja bez głębszego planu 

Udział cywili w wojskowych manewrach zapoczątkowano w 2016 roku z inicjatywy ówczesnego szefa MON – Antoniego Macierewicza. Był on zwolennikiem nie tylko budowy Wojsk Obrony Terytorialnej, ale też bliskiej współpracy z różnymi organizacjami proobronnymi. Ich członkowie wzięli udział w ćwiczeniach Anakonda-16.

Jak twierdzi "Rz", wywołało to zaniepokojenie Amerykanów, którzy regularnie uczestniczą w ćwiczeniach polskiego wojska. – W trakcie spotkania w Biurze ds. Proobronnych MON, przedstawiciele amerykańskiej armii wyrazili niepokój, w związku z udziałem w ćwiczeniach cywilów z formacji paramilitarnych – pisze "Rz". Amerykanie mieli mówić, że w rejonie ćwiczeń wojska USA nie mogą przebywać żadni cywile.

Pomimo tego członkowie organizacji paramilitarnych wzięli udział w ćwiczeniu, ale mieli zostać rozmieszczeni tak, aby nie być w pobliżu oddziałów USA. Ćwiczący cywile potem bardzo sobie chwalili inicjatywę MON, mówiąc, że dała im możliwość nabycia unikalnych doświadczeń.

Promowanie organizacji proobronnych było jednym z ważniejszych zadań MON w czasach Macierewicza. Był to szerszy element strategii budowania w społeczeństwie postaw patriotycznych. W tym duchu tworzono też WOT czy wspierano rozwój klas wojskowych. Nie wiadomo jednak jak wymiernie organizacje proobronne miałyby wesprzeć obronność kraju. Nie ma żadnych konkretnych planów wykorzystania ich w sytuacji kryzysu czy wojny. Ich członkowie, o ile mają stosowne przydziały, byliby po prostu powoływani pod broń jak wszyscy inni rezerwiści.

Dowództwo Operacyjne RSZ rozpoczęło ćwiczenie Anakonda-16

Więcej o:
Komentarze (280)
Ćwiczenia Anakonda-18. Cywile z atrapami broni na manewrach
Zaloguj się
  • ar.co

    Oceniono 70 razy 62

    Z atrapami broni? Czyli będzie jak na ćwiczeniach przesławnych WOT - stado palantów w mundurkach będzie biegało po krzakach i rowach, krzycząc "ratatatatata"? Tylko żeby nie zapomnieli zatrudnić artylerzystów do krzyczenia "bum!". No bo jak tu bez nowoczesnej broni artyleryjskiej się obejść?

  • krynolinka

    Oceniono 48 razy 44

    Następny etap, szarża na konikach bujanych i puszczanie latawców..Brawo Antoni i dla Mariusza też!

  • kunwyscigowy

    Oceniono 24 razy 22

    Niech się Amerykany od......lą !
    My naród katolicki! a bozia zabroniła zabijać dlatego mamy atrapy!
    (oczywiście jakby było nas stać na prawdziwą broń to szybko znaleźli byśmy cytat w biblii ktory mówi że wroga można a nawet trzeba zabijać! AMEN

  • lodzermensz1

    Oceniono 25 razy 21

    Cóż. W USA rozmaite "organizacje proobronne", zwane tam "milicjami" to często-gęsto wylęgarnia skrajnie prawicowych ekstremistów, grupy często kontestujące rząd, niejednokrotnie zaangażowane w nie do końca legalne działania i skłonne do przemocy.
    Wojsko to wojsko. Jeśli ktoś chce biegać z karabinem, to stworzenie WOT daje mu takie możliwości. Udział cywilów, których nikt nie sprawdza kontrwywiadowczo, którzy za nic nie odpowiadają, nie funkcjonują w ramach struktur formalnych podporządkowanych MON lub MSWiA to jakaś kompletna aberracja. Chory pomysł Macierewicza, człowieka który udowodnił, że nie ma pojęcia o armii, zarządzaniu zasobami ludzkimi, o przywództwie. Błaszczak, bezwolna kukiełka, nie jest w stanie się od tych debilizmów odciąć.

  • hi2per

    Oceniono 27 razy 21

    JPRD. Niech ich wyślą z różańcami i kropidłami. Efekt ten sam. Będą służyć jako mięso armatnie. A tak na poważnie, to wstyd na cały świat.

  • uoft

    Oceniono 21 razy 17

    Poszukiwanie mięsa armatniego czy …. weekendowa zabawa?

  • taroudant

    Oceniono 22 razy 16

    ZOMO-wcy też nie uczestniczyli w manewrach Układu Warszawskiego, mimo że w przeciwieństwie do tych zye_uf z WOT potrafili się obchodzić z prawdziwą bronią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX