Kolizja kolumny rządowej z Beatą Szydło. Były wiceszef BOR: "Tych zdarzeń jest zbyt dużo"

W czwartek doszło do kolizji z udziałem kolumny rządowej przewożącej byłą premier Beatę Szydło. To już co najmniej piętnaste tego typu zdarzenie z udziałem Służby Ochrony Państwa od lutego. - To problem, z którym SOP musi sobie poradzić - mówi były wiceszef BOR, płk Jarosław Kaczyński.

Do kolizji z udziałem kolumny rządowej przewożącej Beatę Szydło doszło około godziny 13.00 w miejscowości Imielin w woj. śląskim. To kolejne takie zdarzenie w ciągu ostatnich miesięcy. Od lutego do lipca miało miejsce czternaście zdarzeń drogowych z udziałem funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, w tym siedem spowodowanych przez SOP. - To jest bardzo duża liczba. Oczywiście zawsze do takich zdarzeń dochodziło, również kiedy ja pełniłem służbę w Biurze Ochrony Rządu, ale nie tak często - powiedział nam płk Jarosław Kaczyński, były wiceszef BOR. - Nie wiem, czy trzeba zmienić szkolenie, dostosować je, czy zwiększyć liczbę godzin szkoleń kierowców, ale to na pewno problem, z którym Służba Ochrony Państwa musi sobie poradzić. Tych zdarzeń jest zbyt dużo - dodał płk Jarosław Kaczyński

Były BOR-owiec o kolizji z Beatą Szydło: "Bezpieczeństwo osoby ochranianej to cel numer jeden"

Według płk Jarosława Kaczyńskiego do oceny takich wydarzeń najważniejsze jest to, jak pracownicy SOP się zachowali, jak działali i jak zabezpieczali osobę ochranianą po zdarzeniu. - Jeśli jest taka możliwość, funkcjonariusze powinni oddalić się z osobą ochranianą, bo takie zdarzenie SOP musi traktować jako próbę zamachu. Funkcjonariusze nie mogą przyjmować, że to przypadek. Oczywiście należy o zdarzeniu poinformować odpowiednie służby, jednak najważniejsze w tej sytuacji jest bezpieczeństwo osoby ochranianej. To cel numer jeden - tłumaczy były wiceszef BOR. 

Płk Jarosław Kaczyński zaznacza również, że kolumna rządowa powinna stosować zasady ruchu drogowego, aby być kolumną uprzywilejowaną - chodzi o użycie sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Jak mówi, zdarza się, że kolumna, która przewozi osobę uprzywilejowaną nie zawsze używa sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Wtedy jednak powinna poruszać się jak inni użytkownicy ruchu drogowego zgodnie z zasadami kodeksu drogowego, stosując jednocześnie innego rodzaju techniki ochronne.

Więcej o:
Komentarze (271)
Kolizja kolumny rządowej z Beatą Szydło. Były wiceszef BOR: "Tych zdarzeń jest zbyt dużo"
Zaloguj się
  • 1-mark-adams

    Oceniono 87 razy 81

    To co robią z autami, to nic w porównaniu z tym, co robią z Polską.

  • obeznany

    Oceniono 83 razy 77

    "Tych zdarzeń jest za dużo" bo rządzą nami bizantyjskie kacyki.
    A bizantyjskie kacyki ze swej natury są przekonane, że jako pomazańcy boży stoją:
    - wysoko ponad "ciemnym ludem"
    - wysoko ponad PRAWEM obowiązującym ponoć wszystkich tak samo
    - wysoko nawet ponad prawami fizyki.

    Na Zachodzie "tych zdarzeń" prawie nie ma bo politycy postrzegają siebie tylko jako PRZEDSTAWICIELI narodu a nie jako jego władcy i nieomylni kapłani.

  • za_miske_ryzu

    Oceniono 74 razy 70

    Rzad wzial sobie mocno do serca haslo: "100 kolizji na 100 lecie niepodleglosci"

  • krotkizzoliborza

    Oceniono 59 razy 57

    Becia, jak następnym razem będziesz wyjeżdżać rządową śmieciarką to daj znać na mediach społecznościowych.
    Ucieknę na autobus.

  • mistermadmat

    Oceniono 55 razy 53

    UWAGA ZABÓJCZE sEICENTO CZAJĄ SIĘ WSZEDZIE!!!!......A tak na poważnie gdzie oni za naszą kasę wieżli tego tłumoka ???

  • za_miske_ryzu

    Oceniono 52 razy 50

    Nalezy jednak dostrzegac takze pozytywne strony tej kolizji. Bo gdyby nie ona, to Suweren nie mialby szans sie dowiedziec, ze wicepremier ds. spolecznych zaczyna weekend w czwartek o 13:00.

  • kaktus1a

    Oceniono 44 razy 42

    I kto za te wszystkie kolizje płaci? Pan płaci, pani płaci, ale Becia nie płaci.

  • fakiba

    Oceniono 38 razy 34

    Jak autami jeżdżą Misiewicze a nie fachowcy to co się dziwić

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX