Autostrada A1. Nie żyje kierowca. Uderzył w bariery w rejonie Bobrownik. Przez silny wiatr?

Silny podmuch wiatru najprawdopodobniej był przyczyną śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 na wysokości Bobrownik (woj. śląskie). 24-letni kierowca zginął na miejscu po tym, jak jego auto uderzyło w bariery.

W środę wieczorem na autostradzie A1 na wysokości Bobrownik (pow. będziński) 24-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w bariery energochłonne i ekrany dźwiękochłonne. Mężczyzna zginął na miejscu - podaje portal Silesion.pl.

Zdaniem służb przyczyną śmiertelnego wypadku mógł być nagły i silny podmuch wiatru.

Silny wiatr. IMGW wydaje ostrzeżenia dla 10 województw

- 1900 razy strażacy interweniowali we wtorek i w środę w związku z pogodą - poinformował w czwartek Rmf24.pl rzecznik prasowy komendanta głównego PSP st. bryg. Paweł Frątczak. Najczęściej chodziło o powalone drzewa i połamane gałęzie. Wiatr zrywał też części dachów. Niektóre domy zostały pozbawione prądu.

IMGW wydał ostrzeżenia przed silnym wiatrem dla dziesięciu województw także na czwartek.

Korzystając z telefonu za kółkiem, zwiększasz ryzyko wypadku aż 23 razy

Więcej o:
Komentarze (97)
Autostrada A1. Nie żyje kierowca. Uderzył w bariery w rejonie Bobrownik. Przyczyną silny wiatr?
Zaloguj się
  • 6drabin

    Oceniono 25 razy 11

    To powinno zastanowić projektantów tych ekranów przy autostradach.
    Każdy, to miał okazję wyjechać zza takiego ekranu w czasie silnego bocznego wiatru, wie czym to się może skończyć. Przy polskich autostradach i drogach ekspresowych jest ich ustawionych stanowczo zbyt wiele. Oprócz wątpliwego wpływu na eliminację hałasu i oszpecania krajobrazu dochodzi jeszcze czynnik niebezpieczeństwa w czasie porywistego wiatru.

    Że młody jechał szybko to tylko część problemu.

  • obeznany

    Oceniono 12 razy 6

    O wpływie prędkości samochodu na oddziaływanie bocznego wiatru na przykładzie busa i prędkości bocznego wiatru wynoszącej 80 km/h:

    - Przy 60 km/h nacisk boczny na busa wynosi 230 kg
    - przy 120 km/h ten nacisk rośnie prawie TRZYKROTNIE do 640 kg.

    Do tego dochodzi to, że samo uderzenie (zmiana nacisku bocznego) przy 120 km/h następuje o wiele gwałtowniej niż przy 60 km/h.

    www.youtube.com/watch?v=a2WmkDhyAL8

  • arni123

    Oceniono 6 razy 6

    większość cwaniakujących chyba nie prowadziła samochodu po naszych autostradach. Jechałem wczoraj A1 i A2 i to była jazda ekstremalna. Za każdym razem jak zaczynał się ekran i jak się kończył to samochód dostawał podmuch wiatru niezależnie od prędkości. A naczepy TIRów jak miały mekką plandekę to wyginały się w banana.
    Na środkowej części A1 najczęściej jest wiatr z zachodu i przy mijaniu ekranów potrafi zabujać nawet przy dużo lepszej pogodzie. Mówię o osobówce oczywiście.

  • a1b2c3.a

    Oceniono 4 razy 4

    Kierowca ma myśleć za kółkiem. Musi umieć ocenić sytuację i dostosować prędkość do warunków na drodze. Jeśli wieje silny wiatr to po prostu trzeba zwolnić.

  • Adam Filipek

    Oceniono 6 razy 4

    Najgorzej jak kierowca nie zauważy, że jedzie autostradą, nie wie, że wieje i nie widzi ekranów dźwiękowych i przekroczy 140km/h "trochę" . Biedaczek umiera wtedy nawet.... Bo 150 razy nim targnęło i jechał dalej a 151 pierszy raz był ostatnim.... smutne.

  • 13mb

    Oceniono 4 razy 4

    NIE PRZEZ WIATR ALE PRZEZ WŁASNĄ GŁUPOTĘ, TRZEBA MIEĆ TROCHĘ WYOBRAŹNI I ZDJĄĆ Z GAZU OŁOWIANĄ NOGĘ, ALE POLACY NAWET NA AUTOSTRADACH POTRAFIĄ !!! ALE NIE UMIEJĄ JEŹDZIĆ. WSTYD !!!

  • pieknestraszydlo

    Oceniono 11 razy 3

    A moim zdaniem przyczyną była nadmierna prędkość.
    Noga z gazu i szerokiej drogi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX