500 plus tylko dla szczepionych dzieci? Stefan Niesiołowski: Poszedłbym jeszcze dalej

Zwiększa się liczba dzieci nieszczepionych przeciwko odrze. Jak powstrzymać groźną tendencję? Według posła Stefana Niesiołowskiego rozwiązaniem może być uzależnienie świadczenia 500 od tego, czy dziecko został zaszczepione.

Obywatelski projekt, który zakłada dobrowolność szczepień trafił do Sejmu i został skierowany do prac w komisjach. Tymczasem "Super Express" zwraca uwagę, że w Australii obowiązują przepisy, w ramach których odbiera się świadczenia rodzinom, w których nie szczepi się dzieci. Pomysł ten popiera m.in. Stefan Niesiołowski, poseł PSL-UED oraz profesor nauk biologicznych.

Odbieranie 500 plus nieszczepionym dzieciom? Niesiołowski "za"

- To bardzo dobry pomysł. Trzeba chronić społeczeństwa przed idiotami - stwierdza dodając, że "poszedłby jeszcze dalej" i zakazał nieszczepionym dzieciom przekraczania granicy. - To oraz bodziec ekonomiczny, czyli zabranie 500 plus z pewnością by pomogło wyplenić te idiotyzmy - mówi.

Z kolei Bartosz Arłukowicz, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia przyznaje, że od odbierania świadczeń ważniejsza jest edukacja. - Jeżeli w Polsce liczba nieszczepionych dzieci będzie w dalszym ciągu się powiększać, to z pewnością czeka nas wszystkich poważna debata na temat, np. dostępu do placówek przedszkolnych i szkolnych. Nie można narażać zdrowia i życia większości dzieci przez nieodpowiedzialne decyzje innych rodziców - mówi dziennikowi Arłukowicz.

Co ciekawe "Super Express" podaje, że projekt ustawy "dotyczący ograniczenia dostępu dla nieszczepionych dzieci do instytucji opiekuńczo-wychowawczych" już powstał. Zwróciliśmy się do Centrum Informacyjnego Sejmu z pytaniem, czy ma jakiekolwiek informacje na temat tego typu projektu ustawy. Czekamy na odpowiedź.

Więcej o:
Komentarze (110)
500 plus tylko dla szczepionych dzieci. "To bardzo dobry pomysł"
Zaloguj się
  • dvdva

    Oceniono 40 razy 30

    Rodzice dzieci nieszczepionych powinni ponosic wszelkie konsekwencje swoich decyzji. Jesli ich dziecko by zachorowalo, nalezy ich obciazyc kosztami hospitalizacji. Zlobki, przedszkola i szkoly- tylko dla dzieci szczepionych.

  • smarekdarek

    Oceniono 26 razy 22

    A może 500+ tylko dla zaszczepionych dzieci i rodziców płacących podatki?
    youtube.com/watch?v=KwYl5FQOzss

  • kunwyscigowy

    Oceniono 26 razy 18

    "Trzeba chronić społeczeństwa przed idiotami" - święte słowa brawo Profesorze

    Oczywiście nie mam nic przeciw antyszczepionkowcą dopóki biegają po swoim prywatnym terenie czy siedzą w własnej chałupie i nie pojawiają się w przestrzeni publicznej, tak jak w autobusie się nie jara petów, nie szcza się na chodnik i nie kopuluje na trawniku tym bardziej nie roznosi się celowo śmiertelnych chorób...

  • aeromonas

    Oceniono 20 razy 16

    Bardzo dobry pomysł. Oczywiście przy zachowaniu obowiązku szczepień! Plus uzależnienie przyjęcia dziecka do żłobka, przedszkola i szkoły od dokumentu dopełnienia obowiązkowych szczepień.

  • kali555

    Oceniono 19 razy 15

    W Australii juz jest tak ze nawet do przedszkoli nie wpuszczaja nieszczepionych.

  • Oceniono 26 razy 14

    Każdy sposób dobry by ludzie zrozumieli,że nie szczepienie dzieci wiąże się z powrotem chorób zapomnianych,a koszty leczenia maja ponieść wszyscy? a co jeśli dziecko nieszczepione zarazi inne? szczepienia powinny być OBOWIĄZKOWE jak kiedyś i bez dyskusji,żyjemy w czasach większego zagrożenia wszelkimi epidemiami niż kiedyś.

  • aronia0

    Oceniono 17 razy 13

    Popieram. Nie chce, aby albo ja albo ktos z mojej rodziny zachorowal na chorobe zakazna tylko dlatego, ze jakis rodzic-oszolom nie zaszepil swojego dziecka. Jesli nie zaszczepil bo ma takie durne przekonania, to niech mieszka z tym dzieckiem w odosobnieniu (np. w lesie), z dala od innych, aby nie stanowic zagrozenia dla ludzi (szczegolnie narazone sa osoby juz na cos chore, slabe, starsze, na lub po chemioterapii itp.). Trzeba brac odpowiedzialnosc nie tylko za siebie, ale takze za innych. Nie zyjemy sami na tym swiecie.

  • wj_2000

    Oceniono 17 razy 11

    @Michal Tolloczko, który z uporem maniaka powtarza bzdurę, że tylko dzieci niezaszczepione z woli rodziców ryzykują chorobę.
    _________________
    Nie rozumiesz istoty problemu!!!!
    Po pierwsze, pewien procent dzici nie moze byc szczepiony z powodów medycznych, pewien tez niewielki procent, mimo zaszczepienia jest nieodporny.
    Z epidemiami jest tak, ze rozwijaja się one dopiero wtedy (obejmujac i tych z premedytacja nieszczepionych i tych co szczepieni byc nie moga i tych co nie nabyli odpornosci), gdy procent podatnych na chorobę przekracza poziom krytyczny.
    To jak w reaktorze atomowym. Rozszczepialnego uranu jest tylko 0,7% i jego rozpad produkujacy 2 neutrony nie wywo lawiny, bo te dwa neutrony prawie zawsze wyląduja w większosciowym uranie 238 i nic nie wywolają.
    Gdy uran WZBOGACIC do 5% , juz polowa neutronów z rozpadu U235 trafi w inne urany 235 i reakcja będzie się samopowstrzymywac, a przy jeszcze większym wzbogaceniu będziemy miec bombę atomową.
    Świadome nieszczepienie dzieci, to jak wzbogacanie uranu, co doprowadzi do rozpadu i tego co bylo od poczatku i tego dodatku.
    Nie szczepiac dziecka nie tylko je narazamy na chorobę, ale całą masę niewinnych. Dlatego spoleczeństwo MA PRAWO wymuszac szczepienia.

  • nutka7.17

    Oceniono 12 razy 10

    "... rozwiązaniem może być uzależnienie świadczenia 500 od tego, czy dziecko zostało zaszczepione."
    ... oraz od tego czy w jego rodzinie przynajmniej jeden rodzic pracuje zawodowo. Precz z bezrobotną patologią wałkoni i leni, których dzieci również stają się "nierobami na socjalu", biorąc przykład z tatusia i mamusi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX