Wojewoda z PiS "żałuje", że mniejszości mają prawa. "Ludzie wciąż wierzą w heteroseksualny matrix"

Wojewoda lubelski oświadczył, że "żałuje, że sąd dostrzega prawa jakiejś mniejszości", a nie większości w kontekście Marszu Równości w Lublinie. - To smutne, że mija czas, a kultura polityczna stoi w miejscu - komentuje w rozmowie z Gazeta.pl Sylwia Spurek, zastępczyni Adama Bodnara.

Na dzień przed pierwszym Marszem Równości w Lublinie Sąd Apelacyjny uchylił decyzję prezydenta oraz wyrok pierwszej instancji i zezwolił, by manifestacja się odbyła. Skrytykował to powołany przez Beatę Szydło wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. W oświadczeniu napisał on, że "żałuje, że Sąd Apelacyjny dostrzega prawa jakiejś mniejszości (...), a nie dostrzega prawa zdecydowanej przytłaczającej większości mieszkańców Lublina do spokoju". 

Czarnek zarzucał, że uczestnicy marszu chcą "epatować seksualnością", "gorszącymi scenami i wulgarną quasipornografią". Stwierdził też, że użycie przemocy wobec demonstrantów "będzie tak naprawdę sprzyjał środowisku gejowskiemu", a uczestnikom marszu "na tym zależy". Zapewnił, że „tęczowy pochód w Lublinie i tak się nie przyjmie".

W rozmowie z Gazeta.pl słowa rzecznika skomentowała Sylwia Spurek, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. - W przeciwieństwie do pana wojewody ja bardzo cieszę się, że sądy dostrzegają prawa mniejszości. Każdy organ władzy musi zauważać mniejszości i brać pod uwagę ich prawa i wolności - powiedziała Jak dodała, wciąż mamy luki prawne i niedoskonałości w jego stosowaniu w kontekście praw mniejszości.

"Mamy 2018 rok, a ludzie wierzą w heteroseksualny matrix"

- Wbrew temu, co pan wojewoda mówi, marsze równości nie służą epatowaniu seksualnością. Ich celem jest pokazanie, że mniejszości seksualne w Polsce mają swoje prawa - prawa człowieka - które nie są realizowane. Demonstrujący chcą pokazać większości, że istnieją luki w prawie, zaniedbania

- powiedziała.

 - Można by przewrotnie zapytać, czy pan wojewoda ma żonę, ma jej zdjęcie w gabinecie i obrączkę na palcu. A jeśli tak - to czy to nie jest "epatowaniem heteroseksualizmem" - stwierdziła. Przyznała, że "tego rodzaju opinię słyszy od bardzo dawna" i "to przykre, że wiele osób wciąż je wyraża".

- Mamy 2018 rok, a ludzie wierzą w heteroseksualny matrix. Żyją w tym "matrixie" i nie dostrzegają, że wokół nas i z nami żyją współobywatele i współobywatelki, którzy są nieheteronormatywni - stwierdziła. 

"Traktowanie mniejszości świadczy o naszej demokracji"

 - To smutne, że mija czas, a kultura polityczna stoi w miejscu. 13 lat temu prezydent Lech Kaczyński zakazał marszu równości. Takie decyzje podejmowali inni prezydenci. Minęło tyle lat, a my tkwimy w stereotypach i uprzedzeniach - powiedziała Spurek. 

- To, w jaki sposób jako państwo traktujemy mniejszości, świadczy o naszej demokracji. Właśnie stosunek do mniejszości - nie tylko seksualnych, także religijnych, etnicznych, narodowych - pokazuje, jakim jesteśmy społeczeństwem i państwem. Musimy uwzględniać ich potrzeby, prawa i wolności tworząc przepisy i realizując te przepisy

- oceniła. Zaznaczyła, że prawa mniejszości nie będą realizowane, dopóki będzie liczyć się jedynie większość i będą padać wypowiedzi "oparte na uprzedzeniach i stereotypach".

Sylwia Spurek przyznała, że miała nadzieję na taki wyrok sądu w sprawie marszu. - Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił stanowisko tak obudowane argumentacją prawną, merytoryczną, oparta na orzecznictwie Europejskiego Trybunały Praw Człowieka, że trudno byłoby ją pominąć przy orzekaniu - powiedziała. Zaznaczyła jednak, że biorąc pod uwagę wypowiedzi, jakie padały w sprawie marszu, "można było mieć obawy" co do stanowiska sądu. 

Nastolatkowie LGBT o życiu w Polsce: "Homofobia to ból, przemoc psychiczna, nienawiść"

Więcej o:
Komentarze (46)
Zastępczyni RPO o słowach wojewody: Minęły lata, a my tkwimy w uprzedzeniach
Zaloguj się
  • emigrant_1984

    Oceniono 21 razy 17

    Prymitywni PISSdzielce wciąż wierzą że jest boskie prawo żeby bić żonę i dzieci.

  • antoszek22

    Oceniono 16 razy 14

    Ten pislamski buc, który zreszta notorycznie i publicznie kłamie w sprawie łamania prawa przez Dudę powinien za te słowa wylecieć z urzędu .
    Ale po pierwsze wybrali go do TS i dali kilka spółek do obsadzenia więc sprzedaje się w TVP UFO niczym luksusowa galerianka ;-)
    Czy on na pewno ma tytuł profesora czy to stanowisko w wyższej szkole gotowania w Pierdziszewie ?

  • westgreg

    Oceniono 14 razy 12

    Mniejszości, większości - pie...nie o bytach urojonych.

    Sąd opowiedział się za prawem KAŻDEGO do wyrażania swoich poglądów w postaci manifestacji ponieważ "niedopuszczalne jest zakazywanie zgromadzenia z powodu reakcji jego przeciwników". Innymi słowy - sąd uznał, że prawo jednostki do manifestowania własnych poglądów jest ważniejsze niż prawo tejże jednostki do unikania zetknięcia się (w przestrzeni publicznej) z nieaprobowanymi przez nią poglądami. I bardzo dobrze zrobił. Bo zakaz głoszenia własnych poglądów w przestrzeni publicznej (o ile w sposób bezpośredni do przestępstwa owo głoszenie nie nawołuje) jest ograniczaniem wolności ludzkiej (tym, głoszącym poglądy odwołujące się do totalitaryzmu i przez prawo zakazane - również). Takim ograniczeniom w przestrzeni publicznej zawsze należy mówić - NIE.

  • Ognistyszczur ono

    Oceniono 9 razy 9

    Ciekawe że nie widzą problemów jakim jest pedofilia w KK,rozrastające się komórki młodych neonazioli na ulicach Polski oraz bicie kobiet w świetle prawa.Może to im właśnie na rękę .Zrobić nam katolicki Jihad...

  • supertiumacz

    Oceniono 12 razy 8

    Dziwne są argumenty tego pana.

    Stawiam tezę:
    Kryptogej?

    Tak na marginesie, to ktoś powinien temu panu wytłumaczyć, że demokracja to wola większości z poszanowaniem praw mniejszości.
    Ten pan ma chyba w głowie definicję tzw. demokracji socjalistycznej czy innego terroru.

  • vito60

    Oceniono 12 razy 8

    Przestańcie utrudniać życie osobom homoseksualnym, przestańcie ich piętnować i dyskryminować, to nie będą mieli powodów do marszów.

  • Maria Michałowska

    Oceniono 12 razy 8

    Ty niemadry człowieku. Nie zadajesz sobie sprawy, że takie podejście jest niezwykłe groźne? A co będzie jak do władzy dorwałby się ktoś, kto nie tolerowałby kompletnie was i postanowiły zwalczyć was do krwi ostatniej? Rzucasz się człowieku i nadymasz, bo masz przewagę. Co byłoby, gdybyś znalazł się w mniejszości? Też czułbys się tak pyszny i chciałbyś być tak tępiony, jak Ty masz ochotę tępić innych?

  • lisamonika

    Oceniono 7 razy 7

    Pis pozwala demonstrowac niebezpiecznym narodowcom i neonazistom i daje im policje do ochrony. A homoseksualistom, ktorzy nie robia nic zlego nikomu, chca tylko praw, to odmawiaja protestowania? Widocznie pis sympatyzuje z faszyzmem.

  • matts06

    Oceniono 6 razy 6

    A gdzie mamy tkwić, jeśli największa partia opozycyjna jaką jest PO nie protestowała, gdy jej członek i kandydat na prezydenta chciał zakazać marszu, łamiąc konstytucje i pokazując gdzie ma demokrację? Gdzie mamy tkwić jeśli dwie największe partie na które głosuje ok.35%-40% Polaków to partie prawicowe, konserwatywno-katolickie? Gdzie mamy być jak PO zamiast wpływać na ludzi, zmieniać ich myślenie (a mieli na to 8lat), woli siedzieć cicho i nie poruszać pewnych tematów, trudno się potem dziwić, że skoro się o czymś nie rozmawia, to ludzie myślą tak jak myślą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX