Tragiczne wykopki na Miedźnej na Śląsku. Kombajn oskalpował 26-latkę

Fatalnie zakończyły się wykopki w Miedźnej. Kombajn wciągnął włosy 26-latki i zerwał jej część skóry z głowy oraz twarzy. Kobietę czeka długie leczenie i rehabilitacja.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w ostatnią sobotę w Miedźnie (woj. śląskie). Policjanci zostali zaalarmowani o nim około 18.30, a ze zgłoszenia wynikało, że kombajn do zbierania ziemniaków wciągnął włosy 26-latki.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta miała pochylić się nad maszyną, by sprawdzić, dlaczego kombajn nie pracuje prawidłowo. Niestety włosy 26-latki zostały wciągnięte, a kobieta została oskalpowana przez maszynę, ta zerwała jej włosy, a także skórę z części twarzy.

Po ranną kobietę przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratowniczego i przetransportował ją do szpitala. Stan 26-latki był poważny, ale stabilny. Następnie trafiła na oddział chirurgii plastycznej, jest już po operacji, ale czeka ją długie leczenie i rehabilitacja.

Policja z Pszczyny ustala teraz dokładny przebieg i przyczyny tego nieszczęśliwego zdarzenia.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

Więcej o:
Komentarze (31)
Miedźna. Kombajn wciągnął włosy 26-latki. Oskalpował ją
Zaloguj się
  • waldiwaldi

    Oceniono 13 razy 11

    Dawno dawno temu jak jeszcze pterodaktyle latały nad Polską, na warsztaty szkolne jak ktoś nie przyszedł w czapce na zajęcia to wywalili z zajęć. Historie o o oskalapowanych ludziach, którym włosy wciągnęło wrzeciono od tokarki widać już nie są na czasie.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 19 razy 11

    Kiedyś kobiety z długimi włosami do pracy przystępowały porządkując je (np. zawiązując na głowie chustę kryjąca włosy).
    Dziś kobiety muszą być piękne.
    Mądre i przezorne niekoniecznie.
    Taka Wolska.

  • rozsadek5

    Oceniono 19 razy 5

    Żaden rolnik nie przechodzi szkolenia BHP, za to świetnie radzi sobie z wnioskiem o dotacje unijne.

  • a.k.traper

    Oceniono 7 razy 3

    Kiedyś w szkołach zawodowych, rolniczych też wpajano do głowy, że tam gdzie są ruchome części urządzeń należy osłaniać twarz, ręce mieć upięte włosy i schowane pod chustkę lub beret a także pozapinana garderobę. Jak widać wystarczy chwila, by doszło do tragedii, może nawet nie zdążyła pomysleć, że zrobiła źle, bólu i urodu już jej nikt nie odbierze, współczuję.
    Zagrożenie w rolnictwie jest dużo większe niż w innych branżach.

  • antares777

    Oceniono 4 razy 2

    Dawniej w szkole uczono dzieci (mnie też) o niebezpieczeństwach, czyhających na każdym kroku:
    o tym, że pies ma zęby i może ugryźć,
    o tym, że ałta som prentkie i twarde,
    o tym, że ojciec może mi stłuc dupę, a matka także, jak jeszcze raz na meres pójdę,
    o tym, że może mi farorz rozgrzeszynio nie dać...
    i tak dal, i tak dali
    i o tym, że jak sie co robi przy maszynie, która jest w ruchu, to trza mieć włosy PEWNIE SCHOWANE i trza uważać na palce.
    I kupe jeszcze innych pierdół nam opowiadali.

    Teraz podobno katechizmu w szkole uczom.

  • no4nwo

    Oceniono 6 razy 2

    Przyczyna? Dłubanie w sprzęcie rolniczym bez wyłączenia zasilania, napędu? Hmmm? Tradycja chłopska, heder od kombajnu się zatnie - "weź tam popchnij nogą". Do tego sznurówki, luźne części ubrania, dyndające włosy... To wszystko to olewanie podstawowych zasad bezpieczeństwa. Abecadło. Już kilka razy przyjmowałem takie zgłoszenia. Przykład - drugi dzień bożego narodzenia, dzwoni chłopaczek góra kilkanaście lat i wyje do słuchawki, że przyjechał na pole do taty, a tatę wciągnął wał od rozrzutnika, tata chyba nie żyje. Na miejscu okazało się, że masakra, że nie ma czego ratować. Dla dzieciaka trauma do końca życia, zniszczona psychika. A takie zgłoszenia śnią się po nocach. Bezmyślność, bezmyślność, bezmyślność, głupota. Plus alkohol, żeby się lepiej pracowało - nie zawsze, ale tak jest. Pooolska, mieszkam w Poooooolsce...

  • ROMIRO Kot

    0

    Ja pracowałem za tokarza częste były szkolenia ale i tak wypadki się zdarzały..Jedna młoda dziewczyna pracowała na wiertarce miała chustka na głowie ale jak się pochyliła chusta się sunęła i wiertarka ją złapała za włosy to ułamki sekund i wyrwało jej włosy spięte pod chustą i jeszcze też koszula że została bez wszystkiego dzięki mojemu refleksowi podbiegłem wyłączyłem wiertarka okryłem ją swoją bluzą .bo inaczej mogło twarz lub nawet śmierć.a tak kłęb włosów i poranienie ciała ...Więcej szkoleń Uwagi z maszynami pracującymi trzeba uważać ,,,Współczucie dla tej kobiety żeby wróciła do zdrowia...życzę...

  • tedek1

    Oceniono 2 razy -2

    A teraz zgadnijcie ile zapłaciła za pomoc medyczna i operacje plastyczna...?
    Jezeli byla rolnikiem do 4ha to nic, tzn. zaplacili podatnicy; a jezeli ma wiecej ha to max 1 zł od dodatkowych ha...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX