Sąd przyznał milion ofierze księdza pedofila. Zapłacić ma Kościół. Zakonnicy protestują

Milion złotych zadośćuczynienia i dożywotnią rentę (po 800 zł miesięcznie) przyznał poznański sąd ofierze księdza pedofila. Jego zgromadzenie, które miałoby zapłacić, zaskarżyło wyrok. Teraz wydało też oświadczenie dla mediów.

Ofiara księdza pedofila (za swoje czyny został skazany w osobnym procesie) pozwała Towarzystwo Chrystusowe i Dom Zakonny Towarzystwa Chrystusowego. Chrystusowcy - jak opisywała "Wyborcza" - bronili się, że ksiądz Roman „realizował cel osobisty”, więc - mówiąc krótko - nie mogą odpowiadać za jego czyny. Sąd jednak ustalił, że temu księdzu „powierzano duszpasterstwo młodzieży”. To otworzyło drogę do precedensowego wyroku, z którym jednak nie zgadzają się duchowni.

Sąd: zgromadzenie odpowiedzialne za księdza

Sędzia w uzasadnieniu wyroku, który zapadł w styczniu, a do którego teraz dotarła "Wyborcza", przekonywała, że ksiądz podlega zwierzchnikom przy wykonywaniu swoich obowiązków. Sędzia Anna Łosik zwróciła uwagę na to, że w kontakcie z poszkodowaną (miała wówczas 13-14 lat) ksiądz Roman wykorzystał swoją funkcję (poznali się w czasie lekcji religii, zapraszał dziecko na plebanię, przed rodzicami występował jako ksiądz itd.). 

Sędzia poddała też w wątpliwość sposób, w jaki chrystusowcy weryfikują swoich kandydatów. W opinii biegłych wynika, że "czynności polegające na kontaktach z młodzieżą parafialną zostały powierzone osobie, u której rozpoznano zaburzenia preferencji seksualnych (popęd ukierunkowany pedofilnie)" i "stwierdzono cechy osobowości nieprawidłowej".

"Ksiądz nie tylko nie został wydalony ze zgromadzenia zakonnego, ale do dziś nie zakończono wobec niego postępowania kanonicznego", jest na utrzymaniu Towarzystwa Chrystusowców i nie ma majątku - stwierdza sąd w uzasadnieniu.

Towarzystwo Chrystusowe: sprawcy ponoszą osobistą odpowiedzialność 

Towarzystwo Chrystusowe zaskarżyło wyrok. Wydało też oświadczenie, w którym twierdzi, że nie może wziąć odpowiedzialności.

Czyny karalne, których dopuściły się osoby duchowne są haniebne i winny być ścigane, a ich sprawcy ukarani. (...) Na gruncie obowiązujących przepisów prawa w Polsce, nie można przenosić odpowiedzialności za te czyny (w tym cywilnej odszkodowawczej) ze sprawcy na kościelne osoby prawne. Sprawcy tych czynów dopuszczają się ich na własny rachunek i ponoszą osobistą odpowiedzialność przed ofiarami, które skrzywdzili oraz przed prawem

- czytamy w oświadczeniu zamieszczonym m.in. na portalu Katolickiej Agencji Informacyjnej, a podpisanym przez pełnomocnika chrystusowców, Krzysztofa Wyrwę.

Sprawę księdza Romana szeroko opisała na łamach "Gazety Wyborczej" Justyna Kopińska. Reportaż znajdziesz na stronie "Dużego Formatu" >>>

We wtorek na stronie KAI pojawiło się kolejne oświadczenie Towarzystwa Chrystusowego dotyczące pedofila. Ks. Jan Hadalski, rzecznik towarzystwa podał, że ks. Roman B. został wydalony ze stanu duchownego 19 grudnia 2017 roku. Ze zgromadzenia został usunięty 25 czerwca 2018 r., czyli kilka miesięcy po wyroku.

Po ostatnich doniesieniach na temat pedofilii w Kościele na świecie specjalny szczyt w sprawie tych przestępstw zwołał papież Franciszek.

Więcej o:
Komentarze (650)
Pedofilia w Kościele. Sąd przyznał milion ofierze księdza pedofila. Jest protest
Zaloguj się
  • Ireneusz Fus

    Oceniono 199 razy 185

    Nareszcie
    gdyby do pracy z dziećmi w szkole dopuszczono nauczyciela/kę pedofila to szkoła ponosi za to odpowiedzialność. Tak samo za klechę odpowiada jego organizacja.
    Na tę mafię działa tylko i wyłącznie bicz finansowy i oby jak najczęściej był stosowany. Pojawi się wtedy nadzieja, że przestaną być kryci i przenoszeni między parafiami/zgromadzeniami

  • alicja.z.krakowa

    Oceniono 122 razy 114

    Kościół myśli tylko o kasie. Jeszcze kilka takich wyroków i wprowadzą odpowiednie procedury, takie jak ochrona dzieci i ekskomunika ksieży oskarżonych o pedofilię. Wszystko to nie z empatii do dzieci, ale by uchronić się przed odszkodowaniami. Jak dla mnie wystarczy. Nie mam złudzeń co do tej mafii.

  • lottare21

    Oceniono 166 razy 98

    Dyscyplinująca kara. Nic tak nie otwiera oczu na cudze nieszczęście jak własne. A drenaż kościelnej sakiewki na pewno duchowni odbiorą jako nieszczęście. Osobiste nieszczęście..

  • koles751

    Oceniono 82 razy 80

    Ten wyrok musi się ostać. Tylko tak można zakończyć zmowę milczenia i poplecznictwo.

  • Tadeus Ko

    Oceniono 79 razy 69

    kościół katolicki to oszukańcza, zbrodnicza, złodziejska,i pedofilska mafia i jako taki powinien byc zdelegalizowany a wyłudzony oszustwami majątek odebrany !!!!!

  • Oceniono 56 razy 52

    Wasz koniec nadchodzi sukienkowi,swiadomosc spoleczna rosnie i niebawem odpowiecie za zniszczone zycie wielu osob.Szkoda ze tylko milion zostal zasadzony na rzecz tej dziewczyny,stac was pijawki zeby placic wiecej.Obudzcie sie ludzie bo dajecie sie dymac (albo wasze dzieci ) od wieeelu lat.Wysylajcie dzieciaki na religie to bedziemy mieli wieczny ciemnogrod.RAMEN

  • misell

    Oceniono 56 razy 50

    Niech w końcu każdy rodzic zrozumie, że pozwalając na kontakt dziecka z księdzem, czy zakonnikiem, ryzykuje, że oddaje je w ręce pedofila Dość już tej ignorancji i cierpienia dzieci.

  • Jacek Wolski

    Oceniono 52 razy 46

    Jak go wyrzucą z tego zgromadzenia to nie będzie miał nic i poszkodowana nie odzyska nawet przysłowiowej złotówki. A skoro Towarzystwo Chrystusowe kryło zakonnika to niech płaci. Proste.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX