Tragiczny wypadek w Mrokowie. Wóz straży pożarnej przejechał 53-letniego mężczyznę

W miejscowości Mroków doszło do tragicznego wypadku. 53-letniego mężczyznę przejechał wóz Ochotniczej Straży Pożarnej. Mężczyzna zginął na miejscu.

Zdarzenie miało miejsce w Mrokowie (woj. mazowieckie) na ul. Marii Świątkiewicz w sobotę wieczorem. Jak podaje portal piasecznonews.pl wracający z akcji wóz bojowy Ochotniczej Straży Pożarnej przejechał leżącego na jezdni 53-letniego mężczyznę. W rozmowie z portalem potwierdziła to Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie. 

Przez wiele godzin ulica, na której doszło do wypadku była zablokowana. Trwa ustalanie okoliczności wypadku.

Więcej o:
Komentarze (51)
Mroków. Wóz straży pożarnej przejechał mężczyznę
Zaloguj się
  • chomsterek

    Oceniono 10 razy 8

    Oto właśnie "sens" istnienia sekcji komentarzy pod tego typu artykułami. Ludzie, których nie było na miejscu, już rozsądzili, kto jest winien. Zdaję sobie sprawę, że strona dzięki tym wpisom zyskuje odsłony, ale czy rzeczywiście warto robić wszystko co się da dla pieniędzy?

  • Oceniono 6 razy 6

    Parę wódek i rozgrzany asfalt - sam miałem problem ściągając takiego śpiącego latem w godzinach popołudniowych na afalcie drogii 22 pod Lędyczkiem. Po przebudzeniu się za linią rowu sklął mnie i kolegę a potem czołgając się i ta powrócił na poprzednie miejsce. Dlatego wierzę w niewinność ludzi z OSP.

  • wesslingharald

    Oceniono 24 razy 4

    Czy ten kierowca, wracając z akcji (zatem bez pospiechu, sygnału, kogutów) w terenie zabudowanym, trzymał obie ręce na kierownicy i patrzył na drogę? ...

  • lech2011

    Oceniono 6 razy 2

    Kiedyś jechałem z żoną w nocy w weekend przez las w pobliżu jakiejś wsi. Za zakrętem leżał w poprzek drogi pijaniusieńki facet. Całe szczęście, że żona jechała wolno. Gdybym to ja był za kierownicą, to pewnie bym go przejechał.

    Ale to znana sprawa, jak kiedyś jechali ludzie nyską i w Jankach pod Warszawą też cudem nie przejechali pijaka z rowerem leżacego na drodze. Załadowali go z rowerem na pakę i wyrzucili gdzieś w okolicy Katowic. Chciałbym zobaczyć jego przebudzenie...

  • plastikpiokio

    Oceniono 3 razy 1

    bardzo bym się zdziwił gdyby go nie potrącił na jezdni ------natomiast nie zdziwił bym się wcale gdyby wóż strażacki wjechał mu do sypialni i potrącił go spiącego w swoim łóżku ---strażacy już tak mają wszystko odwrotnie .

  • supertlumacz

    Oceniono 3 razy -1

    Był bez szans na przeżycie. Uciekali bez sygnału po kolejnym podpaleniu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX