Jest wyrok ws. byłego policjanta. Marek G. zabił swoją żonę, a jej ciało gdzieś ukrył

Wyrokiem 15 lat więzienia dla Marka G. zakończył się proces poszlakowy przed sądem w Katowicach. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że oskarżony były policjant z komendy w Sosnowcu zabił swoją żonę Annę. Ciała kobiety do tej pory nie odnaleziono.

Obrona chciała uniewinnienia byłego policjanta. Ich zdaniem żona Anna po kłótni po prostu wyszła z domu i zerwała kontakt z bliskimi, a śledczy nie przedstawili żadnych wiarygodnych dowodów świadczących o winie Marka G.

Prokuratura domagała się dla oskarżonego 25 lat więzienia.

W toku śledztwa prokuratorzy sugerowali, że Marek G. mógł inspirować się zbrodnią, której dopuściła się Katarzyna Waśniewska. W styczniu 2012 roku kobieta zabiła swoją 6-miesiaczną córkę, Madzię. Marek G. od samego początku pracował przy sprawie matki dziewczynki.

Żona G. - Anna - zaginęła w 7 lipca 2012 roku, czyli pół roku po zabójstwie Madzi z Sosnowca. Marek G. przekonywał, że żona uciekła do Niemiec. By uwiarygodnić tę historię, wysłał jej telefon do Monachium. Chciał, by policjanci podczas poszukiwań trafili na sygnał z telefonu kobiety w Niemczech. Marek G. pomylił jednak adres hotelu, więc telefon wrócił do Polski. Następnie przeleżał na poczcie 13 miesięcy, aż w końcu trafił w ręce policji.

Badania aparatu wykazały, że po trzech godzinach od rzekomego zaginięcia kobiety logował się on w okolicach domu Anny G., następnie blisko dworca katowickiego PKP, skąd policjant nadał przesyłkę. Na telefonie znaleziono odciski palców Marka G.

"Marek G. miał widzę jak zabić"

Jak przekonywał w mowie końcowej prokurator, Marek G. był czynnym funkcjonariuszem policji, posiadał wiedzę z zakresu komputerów i informatyki, miał także wiedzę, jak zabić i pozbyć się ciała.

- Czekał tylko na odpowiedni moment. Zakupił zaprawę murarską i worki foliowe do wyrównania podjazdu do garażu, ale nikt nie widział, żeby podjazd został zrobiony. Kupił linkę rzekomo do nauki jazdy na rowerze, podczas gdy córka umiała już jeździć - TVN24 cytuje słowa prokuratora.

Ciała Anny G. nie odnaleziono do dzisiaj. Zdaniem prokuratury, Marek G. wywiózł je w walizce, ukrył w dole i zalał zaprawą murarską.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc


 

Więcej o:
Komentarze (84)
Marek G. zabił swoją żonę. Jest wyrok ws. byłego policjanta
Zaloguj się
  • zz1026

    Oceniono 37 razy 29

    Za zaplanowane z zimna krwia morderstwo 15 lat?
    Przeciez to jest kpina co trzeba zrobic zeby dostac dozywocie?

  • mln79

    Oceniono 14 razy 12

    Żeby ten plan zadziałał, to tym telefonem musiałaby być stara nokia. Jakikolwiek smartfon zdołałby się rozładować nim przesyłka opuściłaby Polskę, znając prędkość działania naszej poczty.

    Ale jak na kogoś kto pracował przy sprawie małej Madzi, to ten gliniarz nie wykazał się zbytnią inteligencją. Nie przewidział, że sprawdzą jego wyszukiwania internetowe? Albo logowania komórki przez te pierwsze godziny, gdy żona rzekomo już wyszła z domu, a jej telefon wciąż w nim był? Przecież właśnie w ten sposób zebrano dowody przeciwko mamie małej Madzi.

  • minkat

    Oceniono 29 razy 9

    Według śledczych Marek G. zamordował żonę, bo przez wiele miesięcy był w nieformalnym związku z koleżanką z komendy. Z billingów wynika, że w 2012 r. wysłał kochance ponad cztery tysiące esemesów i odbył z nią kilkaset rozmów telefonicznych. Razem jeździli w góry, spotykali się w swoich mieszkaniach. Policjantka przyznała śledczym, że Marek G. wmawiał jej, iż po Euro 2012 złoży pozew rozwodowy. Z kolei z relacji koleżanek Anny Garskiej wynika, że podejrzewała ona męża o zdradę, ale walczyła o ich związek. Nie chciała rozwodu.

    Zdaniem prokuratury Marek G. zamordował Annę w mieszkaniu zaraz po tym, jak ich 2,5-letnia córeczka poszła spać. Następnie mężczyzna zadzwonił na komórkę żony i zostawił jej wiadomość: "Aniu, nie wygłupiaj się, gdzie jesteś, wracaj do domu". To - zdaniem śledczych - miało uwiarygodnić wersję, że żona wyszła z mieszkania. Śledczy sprawdzili jednak stacje BTS i ustalili, że jeszcze przez cztery godziny po rzekomym wyjściu kobiety jej telefon logował się w mieszkaniu. Co robił w tym czasie jej mąż? Według informatyków badających jego komputer sprawdzał w tym czasie w wyszukiwarce, gdzie w Katowicach działa całodobowa poczta, szukał też adresu hostelu w Monachium, a także katowickich kodów pocztowych. Następnie pojechał na pocztę do Katowic i o godz. 3.24 - wpisując fikcyjne dane nadawcy - wysłał włączony, lecz wyciszony telefon żony do Niemiec. Wcześniej jednak dokładnie wykasował wszystkie dane pozwalające na jego identyfikację. W tym czasie jego mała córka spała sama w mieszkaniu.

    reszte sobie panstwo doczytajcie:

    katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,20567195,prokuratura-policjant-zabil-zone-i-zacieral-tropy-ale-zbrodnia.html

  • zawszedak111

    Oceniono 9 razy 5

    "Marek G. miał widzę jak zabić"
    Ciekawe, czy redaCHtor jagor ma "widzę" z zakresu pisanie.

  • bigfisher

    Oceniono 12 razy 4

    Ten plan nie miał prawa się udać. Nie dość, że zimny morderca to w dodatku kretyn. Powinien dostać dożywocie za zabójstwo i smażyć się w piekle za odebranie dziecku, obojga rodziców.

  • edza4

    Oceniono 16 razy 4

    Jak widać wyrok w promocji bo bardzo obniżonej cenie,z uwagi że to były facet od paralizatorów. Mam nadzieję że prokurator wniesie apelację i osądzą bydlaka z przytupem,za dużo w tej zagadce zostawionych śladów aby sądzić że on jest czysty jak łza.

  • mkk3a

    Oceniono 20 razy 4

    Czyli zasada "nie ma ciała, nie ma przestępstwa" to tylko taki mit funkcjonujący w powszechnej świadomości?

  • 12345a65

    Oceniono 4 razy 2

    Jeśli zabójstwo, o sposobie wykonania którego nic nie wiadomo dać dożywocie, to jak ukarać zboczeńca, który gwałci, obdziera ze skóry i zabija? Za jakie zabójstwo sejm życzy sobie 25 lat więzienia? Ciężki żywot ma sędzia: co nie zrobi, to źle.

  • Gajoss X

    Oceniono 3 razy 1

    osz kurde, ale się wystraszyłem..... ja tez jestem Marek G. i przez moment myslałem, że ten artykuł to o mnie.... :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX