"Polityka" o "rosyjskich powiązaniach" ws. afery taśmowej. "Falenta spłacał dług Rosjanom"

"Wiele tropów wskazuje, że afera taśmowa była intrygą rozgrywaną przez rosyjskie służby" - twierdzi "Polityka". Z dziennikarskiego śledztwa tygodnika wynika, że Marek Falenta - główna postać afery - miał powiązania z Rosjanami.

Marek Falenta został skazany na więzienie w aferze podsłuchowej za nielegalne nagrywanie rozmów najważniejszych polityków. Według prokuratury Falenta miał działać z pobudek biznesowo-finansowych. Jednak z dziennikarskiego śledztwa "Polityki" wynika, że sprawa może mieć też inne podłoże, a Falenta mógł mieć kontakty z osobami powiązanymi z rosyjskimi służbami. 

"Polityka" o "rosyjskich powiązaniach" ws. afery taśmowej

Tygodnik podaje, że "według źródeł związanych z kontrwywiadem" Falenta miał w 2013-2014 roku pojechać w interesach do rosyjskiego Kemerowa w zagłębiu węglowym na Syberii. Tamtejsza spółka węglowa miała być "w pełni zależna od Putina i jego ludzi". Polak, którego polecił inny robiący interesy w Rosji biznesmen, miał dostać od spółki wart 20 mln dolarów węgiel - jednak za niego nie zapłacił. Polecający Rosjanin miał też znać ludzi powiązanych z mafią sołncewską i rosyjskimi służbami. 

Spłata długu?

Falenta miał problemy ze spłatą 20 mln dolarów za rosyjski węgiel i - według informacji tygodnika - próbował oszukiwać Rosjan. Ci zaś starali się na różne sposoby wyegzekwować dług, kontaktowali się m.in. z polską prokuraturą. Tymczasem CBŚ weszło do siedziby firmy Falenty i zatrzymało część jej kierownictwa pod zarzutami oszustw i prania pieniędzy. Właśnie w czasie, gdy Falenta był winny Rosjanom 20 mln dolarów, zostały opublikowane pierwsze taśmy. "Aby spłacić dług Rosjanom, a sobie uratować skórę, Falenta musiał rękami ludzi związanych z PiS 'odpalić taśmy'" - czytamy w "Polityce". 

Tygodnik informuje, że choć biznesmen został skazany, to z powodu leczenia w szpitalu psychiatrycznym Falenta na razie nie trafił do więzienia. Sugeruje też, że może on zostać objęty amnestią. 

Afera podsłuchowa wybuchła w 2014 roku

Afera podsłuchowa wybuchła w czerwcu 2014 roku po publikacji tygodnika "Wprost". Opierała się na wykonanych przez kelnerów restauracji Amber Room i Sowa & Przyjaciele nagraniach rozmów polityków, biznesmenów i urzędników. Łącznie nagrano ponad sto osób podczas 66 nielegalnie nagrywanych spotkań.

Wśród nich byli ówcześni szefowie MSZ Radosław Sikorski, MSW Bartłomiej Sienkiewicz, resortu infrastruktury Elżbieta Bieńkowska, a także szef CBA Paweł Wojtunik czy prezes NBP Marek Belka.

Oprócz Marka Falenty, skazany został także jego szwagier, Krzysztof Rybak, oraz kelner Konrad Lassota. Obaj otrzymali karę po 10 miesięcy w zawieszeniu oraz grzywny. Drugi kelner, Łukasz N., musiał z kolei zapłacić 50 tys. zł świadczenia pieniężnego. Ponadto, Lassota i N. musieli zwrócić pieniądze, które zarobili na nagrywaniu, odpowiednio 27,5 tys. zł oraz 92,5 tys. zł.

R. Giertych: M. Falenta działał w kierunku obalenia rządu i doprowadzenia do władzy PiS

Więcej o:
Komentarze (384)
"Polityka" o "rosyjskich powiązaniach" ws. afery taśmowej
Zaloguj się
  • ewolucja3

    Oceniono 138 razy 62

    Orban, Kaczyński, Trump - doszli do władzy dzięki ingerencji Kremla.
    Wszyscy są sterowani przez Putina, który gra nimi jak pionkami.
    Cel: rozbić UE.

  • stellar14

    Oceniono 118 razy 42

    Też mi sensacja. Naprawdę chyba tylko kretyn mógł sądzić że jacyś kelnerzy sobie dla jaj nagrywali tylko polityków z jednej opcji, tak zupełnie przypadkiem w czasie gdy ta opcja powodowała że Polska coraz bardziej liczyła się na arenie międzynarodowej, kraj doganiał zachód, mentalnie również, a Polska miała szansę na bycie razem z USA ważnym negocjatorem w sprawie konfliktu w Donbasie.
    Taśmy te wszystkie problemy rozwiązały, ale też między innymi z powodu głupich kontrreakcji Kopaczowej, i braku instynktu politycznego. Wróciliśmy do punku wyjścia - "wstaliśmy z kolan" i każdy traktuje nas niepoważnie.

  • anuszka_ha3.agh.edu.pl

    Oceniono 38 razy 32

    Nie żeby trudno się było od początku domyślić :)

  • jxl82

    Oceniono 98 razy 24

    Czyli Pis zawarł oficjalny sojusz z Putinem? A oskarżali o to Donalda Tuska.No cóż złodziej zawsze najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja".

  • chocbynawstecznym

    Oceniono 30 razy 20

    Nie wiedziałem, że w dzisiejszych czasach może kogoś to zaskakiwać. Gra wywiadów to nie tylko wykradanie tajnych dokumentów a sianie fermentu, dezinformacja ślicznie wpisują się ten schemat.

  • kuranieptak

    Oceniono 24 razy 18

    To mówicie, że kacapy chciały aby do władzy doszedł Kaczyński?

  • egonw3

    Oceniono 52 razy 18

    Sowa też miał firmę działającą w "szpiegowcu" - budynku należącym do Federacji Rosyjskiej... Budynek był teoretycznie opuszczony, działał w nim tylko klub, do którego kartą wstępu był paszport Federacji Rosyjskiej.
    Co za przypadek!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX