Niezwykłe znalezisko archeologów w Chotyńcu. "Zanosi się na prawdziwą naukową sensację"

Fragmenty greckich amfor, naczyń, kilkanaście scytyjskich grocików oraz ozdoby z brązu - to kolejne odkrycia archeologów z Rzeszowa w Chotyńcu (Podkarpackie) w czasie badań grodziska sprzed ok. 2,5 tys. lat.

W ubiegłym roku archeolodzy odkryli w Chotyńcu grecką amforę datowaną na okres od drugiej połowy VII do VI wieku przed naszą erą. To pierwsze w Polsce takie znalezisko i - jak oceniają naukowcy - zabytek wielkiej wagi.

Wykopaliska w Chotyńcu - "niejedna tajemnica"

W czasie wykopalisk w Chotyńcu natrafiono na pozostałości aglomeracji kilkunastu osad skupionych wokół grodziska należącego do Scytów - koczowniczego ludu wojowników, którzy od VIII do IV wieku przed naszą erą stworzyli imperium od Azji aż po Europę. To najdalej na północny zachód Europy wysunięte pozostałości tego typu.

Rzecznik Uniwersytetu Rzeszowskiego, Maciej Ulita, poinformował, że obecnie ekipa archeologów kontynuuje podjęte w ubiegłym roku badania w Chotyńcu na tzw. zolniku, zlokalizowanym na grodzisku z wczesnej epoki żelaza (VII-V wiek p.n.e.).

- Z każdą zdjętą warstwą ziemi okazuje się, że odkryta siedziba ludów scytyjskich skrywa nie jedną tajemnicę. Sensacją ubiegłego roku była grecka amfora na wino, która będąc jedynym takim artefaktem na ziemiach polskich, stała się znakiem rozpoznawczym ekspedycji chotynieckiej - przypomniał Ulita.

Dodał, że odkrycia te mogą doprowadzić w konsekwencji do zmian map historycznych tej części Europy.

"W Chotyńcu mieszkał ktoś bardzo ważny"

Szef zespołu archeologów, prof. Sylwester Czopek jest zdania, że na wyciąganie jednoznacznych wniosków jest jeszcze zbyt wcześnie.

- Ale kolejne znajdowane artefakty pozwalają zakładać, że w Chotyńcu mieszkał ktoś bardzo ważny, bo dla zwykłych Scytów nikt nie sprowadzałby greckiego wina - zauważył profesor. Obecnie odsłaniane i badane są trzy kolejne części zolnika, zamykające całość tego miejsca kultowo-obrzędowego.

Ulita wyjaśnił, że był to obiekt usytuowany na specjalnie usypanym wyniesieniu, o średnicy około 30 metrów, na którym dokonywano cyklicznych obrzędów połączonych z rytualnymi ucztami. Stąd też obecność tam licznych zwierzęcych kości, które pozostały po jedzeniu, fragmentów rozbijanych naczyń, leżących w warstwach z charakterystyczną spalenizną i popiołem (tzw. zołą z jęz. rosyjskiego, stąd nazwa zolnik).

Jedyny taki obiekt w Polsce. Kolejne znaleziska

Całość otoczona była prawdopodobnie koncentryczną ścianą lub inną konstrukcją, której pozostałością jest gliniana polepa.

- Ta swoista architektura jest zupełną nowością, a poczynione szczegółowe obserwacje umożliwią w przyszłości zrekonstruowanie tego wyjątkowego, a na ziemiach polskich jedynego obiektu - podkreślił rzecznik UR.     

W czasie obecnych wykopalisk archeolodzy odkryli kilka kolejnych fragmentów greckich amfor, kilkanaście typowych dla Scytów grocików z brązu do strzał, a także ozdoby z brązu: szpile, paciorki, pierścienie, duży fragment naszyjnika czy liczne fragmenty naczyń, wykonanych w charakterystycznym stylu, typowym dla leśno-stepowej prowincji scytyjskiej.

"Zanosi się na prawdziwą naukową sensację"

Badania potrwają do października. Zdaniem archeologów można się spodziewać kolejnych interesujących odkryć, bo "najciekawsze, najstarsze warstwy czekają dopiero na eksplorację". 

- Nie chcę jeszcze zdradzać zbyt wiele, ale zanosi się na prawdziwą naukową sensację - zapowiedział prof. Czopek.

Wykopaliska są prowadzone ze środków Narodowego Centrum Nauki, w ramach trzyletniego programu badawczego całej, dużej aglomeracji chotynieckiej (oprócz grodziska, to co najmniej kilkanaście otaczających go osad), funkcjonującej we wczesnej epoce żelaza, jako najdalej położona na zachód enklawa świata scytyjskiego. 

Więcej o:
Komentarze (43)
Niezwykłe znalezisko archeologów w Chotyńcu. "Zanosi się na prawdziwą naukową sensację"
Zaloguj się
  • stary.gniewny

    Oceniono 22 razy 12

    Za jakieś 10 tysięcy lat: na wzniesieniu w okolicy Pruszkowa znaleziono garniec z koką aż z Kolumbii. To musiał być ktoś ważny.

  • enita2

    Oceniono 32 razy 8

    "mieszkał ktoś bardzo ważny, bo dla zwykłych Scytów nikt nie sprowadzałby greckiego wina - wiem,tam mieszkał Jarosław K.

  • proz

    Oceniono 9 razy 7

    Amfora została sprowadzona dla Mateusza M., który miał tam wtedy swoje imperium finansowe.

  • loneman

    Oceniono 13 razy 5

    Pytanie czy archeolodzy ugna sie pod presja katotalibow i podrzuca tam krzyz czy inne fetysze by "okazalo sie", ze to w Polsce dzialo sie to co opisane w biblii, moze tez zechca ochrzcic szkielety i dac im namaszczenie za co zaplaci budzet chciwym hienom 😲😨❓

  • cezar85

    Oceniono 18 razy 4

    Jak tam ONR, albo Polska nie od zawsze dla Polaków, albo Polak od zawsze złodziejem?

    miłego weekendu

  • eclipse23

    Oceniono 6 razy 2

    To prowokacja , polski wół pił z koryta., to ludzkie pany w sutannach pily z amfory

  • dar61

    Oceniono 5 razy 1

    Grantów ci u nas w UW Rzeszów dostatek, ale i za te odkrycia należą nam się następne, ministrze.
    IPN też się dorzuci, by upatriotycznić wykopki.

    ****
    PAP jest znany z papraniny polszczyzny, ale bez przesady, Redakcjo, w cytowaniu byków:
    '...Rzecznik Uniwersytetu Rzeszowskiego, Maciej Ulita, poinformował, że...'
    >>> Rzecznik UR Maciej Ulita poinformował... [BEZ PRZECINKÓW]

    '...skrywa nie jedną tajemnicę...'
    A ile?
    >>> NIEJEDNĄ

    '...oprócz grodziska, to co najmniej...' [OPRÓCZOZA, wariant PRZECINKOZY]
    >>> grodziska to... [BEZ PRZECINKA]

  • i.l

    0

    może przytargali ze sobą, a po latach skorupę porzucili. Greckie amfory
    służyły nie tylko do wina.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX