W sieci krąży raport o zdradzie, której miała dopuścić się Ludmiła Kozłowska. "DGP": To fałszywka

Raport, w którym prokuratura generalna Ukrainy zarzuca zdradę Ludmile Kozłowskiej, to fałszywka - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" Szefowa Fundacji Otwarty Dialog została wydalona w sierpniu z Polski i Unii Europejskiej.

Szefowa Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska w sierpniu została objęta zakazem wjazdu na terytorium Polski, dostała również nakaz opuszczenia Unii Europejskiej. Urząd ds. Cudzoziemców wpisał Kozłowską do Systemu Informacyjnego Schengen, oznaczając najwyższym alertem.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podała, że ma poważne wątpliwości dotyczące finansowania kierowanej przez nią fundacji. ABW powołując się na trwającą kontrolę skarbową nie ujawnia szczegółów w tej sprawie.

W sieci krążył rzekomy raport prokuratury generalnej Ukrainy, która miała zarzucać Kozłowskiej zdradę państwa i wspieranie organizacji terrorystycznych. Na dokumencie widnieje podpis byłego zastępcy prokuratora generalnego Witalija Kaśki. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", Kaśka zaprzecza, by taki raport kiedykolwiek powstał, co oznacza, że dokument jest fałszywy. Nie jest jednak pewne, czy polscy śledczy w ogóle brali wcześniej ów raport pod uwagę.

"Po raz pierwszy na taką skalę w państwie UE w obiegu znalazły się kompromaty – materiały kompromitujące typu wschodniego. (...) Przypadek Kozłowskiej każe zadać pytania nie tylko o finanse FOD, ale i o to, komu służy rozpętanie zamieszania o nią w kulminacyjnym momencie sporu między władzami w Warszawie a Brukselą w sprawie praworządności" - czytamy w "DGP".

Poseł Tarczyński udzielił wywiadu szwedzkiemu portalowi. 'Gdzie jesteście, wikingowie?'

Więcej o:
Komentarze (130)
W sieci krąży raport o zdradzie, której miała dopuścić się Ludmiła Kozłowska. "DGP": To fałszywka
Zaloguj się
  • weredyk_pl

    Oceniono 18 razy 10

    Jak ktoś chce, to można poczytać raport Marcina Reya (tego od opisywania V kolumny Rosjan w Polsce), wystarczy poguglać. Raport jest zaktualizowany na dzień 23 sierpnia.

  • smok61

    Oceniono 42 razy 8

    Ludmiła Kozłowaska jest Ukrainką i ma naprawiać swój kraj .
    W Polsce jest tylko gościem ...
    Jeżeli postanowiłą zrobić w Polsce "drugi majdan" ...no to nie dostała wizy. No i tyle.
    =======
    Zupełmnie inna sprawajest finansowanie organizacji jej męża . Trzeba podać do publicznej wiadomości , czy to prawda , że finansuje ją rosjanie.
    Organizacje "charytatywne" może finasować każdy , nawet Rosjanin, ale społeczeństwo musi o tym wiedizć.

  • umate

    Oceniono 49 razy 7

    w sieci są ciekawsze materiały z tym ruskim śpiochem, sponsorowanym przez sorosa i kulku innych przyjemniaczków. Wpiszcie Ludmila Kozlowki Abliazow.

  • weredyk_pl

    Oceniono 31 razy 5

    Sprytne, wyciągnęliście jedną, drugorzędną sprawę z całości a nie wspominacie o reszcie. A może przytoczycie resztę artykułu? Albo z innych gazet. Kozłowska ma obywatelstwo ruskiego Krymu, chce obalać demokrację w Polsce itd. Sprawa jest duża. Polskim służbom pomagają m.in służby rumuńskie, jest też w tym Panama Papers, oligarchowie. Inne państwa unijne nie miały obiekcji co do ekstradycji.

  • domektomek

    Oceniono 37 razy 3

    Jeśli prawdą jest, że jej rodzina handluje bronią na Krymie, a finansowanie jej organizacji przychodziło poprzez spółki zarejestrowane na Cyprze, to ja już nie mam więcej pytań.

  • co.ty.powiesz

    Oceniono 41 razy 3

    Widać jak na dłoni, jak Kreml podjął działania poprzez DGP i GW. Pożytecznych idiotów nigdy nie braknie. Owszem, lekkie zastrzeżenie, że "Nie jest jednak pewne, czy polscy śledczy w ogóle brali wcześniej ów raport pod uwagę", ale zaraz pojawią się głosy, że zapewne brali, a potem - że to była główna podstawa wydalenia rosyjskiej funkcjonariuszki. No a potem GW ogłosi, że faszystowski PiS wyrzucił polską patriotkę na podstawie fałszywych zarzutów.

  • psiorgan

    Oceniono 2 razy 2

    smutna ta deportacja, teraz ciągnie nie u nas, lecz u swoich, myśmy stracili, oni zyskali

  • octopusdei

    Oceniono 10 razy 2

    Oczywiście, że to fałszywka, bo ukraińcy nie mogą przecież zarzucić zdrady swojej agentce. A fałszywkę wypuścili, żeby zasugerować naiwnym idiotom, że nie mają z nią nic wspólnego. Od początku tej afery cała ukraińska agentura wpływu w Polsce pracuje nad przekonaniem Polaków, że spalona ukraińska agentka pracowała dla Rosji.

  • kreon76

    Oceniono 12 razy 2

    a kogo to obchodzi?Chyba tylko czerskich.Jest juz w domu czyli banderstanie?jest-no i bardzo dobrze-a tam to juz niech oni sie babrza we wlasnym sosie-ich sprawa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX