Zaatakował policjantów przed Pałacem Prezydenckim. Usłyszał zarzuty, grożą mu 3 lata więzienia

27-letni Michał M., który zaatakował policjantów podczas manifestacji 26 lipca przed Pałacem Prezydenckim, usłyszał zarzuty. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.

26 lipca podczas manifestacji przed Pałacem Prezydenckim 27-letni Michał M. krzyczał do policjantów "ZOMO", a także popchnął dwóch funkcjonariuszy. Zdarzenie nagrały kamery. Następnego dnia nagranie pokazujące zachowanie Michała M. trafiło do internetu.

Michał M. usłyszał zarzuty w związku z zaatakowaniem policjantów

Część prawicowych mediów podaje różne informacje dotyczące podejrzanego, jego przeszłości i rodziny.

- Nie jestem w stanie udzielić informacji odnośnie przeszłości Michała M. ani jego powiązań rodzinnych - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prokurator Izabela Dołgań-Szymańska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Potwierdza, że mężczyzna został przesłuchany we wtorek rano w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście - Północ.

Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: użycia wobec dwóch funkcjonariuszy przemocy w postaci popychania i odpychania w celu zmuszenia ich do zaniechania czynności służbowej związanej z zabezpieczaniem zgromadzenia publicznego odbywającego się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, a także znieważenia ich słowami obelżywymi

- mówi prok. Izabela Dołgań-Szymańska.

Michał M. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Odmówił także składania wyjaśnień. Mężczyźnie grozi kara do trzech lat więzienia.

Mężczyzna musi się także regularnie stawiać na komisariacie. - Prokurator zastosował wobec mężczyzny dozór policji. Dwa razy w tygodniu Michał M. musi stawiać się na komendzie - mówi prok Dołgań-Szymańska. Dodaje, że takie środki stosuje się nie określając terminu. - Przesłanki, czy nadal zasadne jest stosowanie takiego środka, są na bieżąco weryfikowane przez prowadzącego postępowanie. Prokurator podjął taką decyzję uznając, że tylko taki środek może w sposób prawidłowy zabezpieczyć postępowanie, w tym stawiennictwo podejrzanego na ewentualne planowane czynności - mówi prok. Dołgań-Szymańska.

"Podstawiony przez TVP aktor"

Manifestacja przed Pałacem Prezydenckim 26 lipca odbyła się w ramach protestu przeciwko zmianom w wymiarze sądownictwa, jakie wprowadza PiS. Demonstranci krytykowali podpisanie przez Andrzeja Dudę nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym.

Wcześniej pojawiły się informacje - poparte wyłącznie pewnym podobieństwem fizycznym - że mężczyzną atakującym funkcjonariuszy był "podstawiony przez TVP aktor". Teorię, że to ukraiński student zatrudniony przez TVP podał dalej nawet ważny polityk PO, a radna Platformy dodała rasistowski wpis, w którym zaatakowała mieszkających w Polsce Ukraińców. Telewizja Polska i adwokat, który broni protestujących, zdementowali doniesienia.

"Będziesz siedział!", "Konstytucja!", "Wolne sądy!". Protesty po podpisie prezydenta pod nowelizacją ustaw o sądownictwie

Więcej o:
Komentarze (278)
Zaatakował policjantów przed Pałacem Prezydenckim. Usłyszał zarzuty, grożą mu 3 lata więzienia
Zaloguj się
  • pol733

    Oceniono 96 razy 38

    I bardzo dobrze, powinien dostać odsiadkę. Niech mi ktoś pokaże kraj gdzie po fizycznym ataku na policjanta jest się bezkarnym. I tak gooowniarz ma szczęście, ze zrobił to w Polsce (kraju dyktatury) bo w USA (kraju kwitnącej demokracji) już by wąchał kwiatki od spodu.

  • Jarek Lipski

    Oceniono 82 razy 38

    I bardzo dobrze.Marsze i protesty -tak,jak najbardziej ,na tym polega demokracja,ataki na policjantów -nie ,to jest niedopuszczalne ,bo z demokracją to nie ma nic wspólnego

  • 31.februarius

    Oceniono 57 razy 19

    Ten kolo to ta sama liga co Diduszko i "Człowiek z bagażnika" ...
    shocking-zgrywus.

  • wesslingharald

    Oceniono 36 razy 14

    Pić trzeba umieć, koleś.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX