Wypadek na A2. Dzieci jechały na wycieczkę do Warszawy. Autokar zderzył się z dostawczakiem

W niedzielę na A2 w pobliżu Łodzi zderzyły się samochód dostawczy i autokar przewożący dzieci. Trzy osoby zostały ranne. Wypadek spowodował utrudnienia w ruchu na A2.

Na autostradzie A2 pomiędzy węzłami Łódź Północ i Łowicz w niedzielne popołudnie doszło do wypadku. Samochód dostawczy zderzył się z autokarem przewożącym ponad pięćdziesięcioro dzieci. W wyniku zderzenia trzy osoby zostały ranne.

Wypadek na A2. Utrudnienia w kier. Warszawy

Ranni to kierowca auta i dwoje pasażerów autobusu. Rzecznik komendy wojewódzkiej policji w Łodzi młodsza inspektor Joanna Kącka powiedziała, że autokar przewoził dzieci z województwa kujawsko-pomorskiego na wycieczkę do Warszawy.

- Do wypadku doszło po godz. 16.30 w miejscowości Nowostawy Dolne na trasie w kierunku Warszawy - poinformował rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi Jędrzej Pawlak.

Na miejsce skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej. - Strażacy udzielali pierwszej pomocy oraz zabezpieczali miejsce zdarzenia - powiedział rzecznik.

Autostrada A2 jest przejezdna w kierunku Poznania. Ruch w kierunku Warszawy jest kierowany na drogę techniczną. Kierowcy mogą wrócić na autostradę tuż za miejscem wypadku.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o:
Komentarze (3)
Wypadek na A2. W autokarze było 50-cioro dzieci. Jechały na wycieczkę
Zaloguj się
  • alicel50

    Oceniono 6 razy 4

    Ten odcinek A2 (Stryków - Warszawa) to "Droga do piekła".

  • xwe5ps

    Oceniono 2 razy 2

    a mowili ze jak autostrady beda to sie polepszy ...dla ZOO to nawet jakby pojedyncze, odgrodzone murem pasy byly , to ludek na tyle zdolny jest ze tez cos by odwalil ...brawo Chrystus narodow

  • semigetuza

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie, zacznijcie myśleć!! Ostatni piątek po południu, wyjazd z Wrocławia za Długołęką. na zakręcie piramida chyba z 5 aut zbitych w jeden kłąb. następnych parę porozrzucanych po rowie i trawnikach Na trawie lezą goście, którzy ze łzami w oczach wyciągają ręce w kierunku zmasakrowanych aut. Dwie godziny później A2. kier. na Poznań. Zderzyły się dwa TIR-y, masakra, jakby je walec przejechał, zablokowane dwa pasy, korek z 10km. Zaraz po zakończeniu korka nowy wypadek - zderzyły się dwie osobówki. Pasy do Wawy - wyprzedzam lewym 145/h, z tyłu widzę gna tak ze 190-200, najeżdża 1,5 na tył, miga, trąbi. Przez chwilę nie mogę zjechać, prawy pas zajęty. Jak zjeżdżam, wyprzedza praktycznie na 30 cm z lewej, zajeżdża z przodu i hamuje, wszystko przy praktycznie 150/h. W środku cala rodzina, radośnie się śmieją, że tata taki kozak. Ręce mi opadają. Parę razy mijam gościa, który na awaryjnym cofa się, bo zjazd przegapił, ktoś na 3 próbuje wyprzedzać wjeżdżając pomiędzy dwa Tiry, ktoś wyprzedza po miękkim poboczu na trzeciego, piknikowe postoje na awaryjnym - normalka.
    Czy myśmy już z kretesem powariowali?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX