Narodowcy "przejmą" Powstanie Warszawskie, jak 11 listopada? "Zawłaszczą kawałek zbiorowej pamięci"

Jeszcze kilka lat temu obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego były ciche, skromne i nie budziły specjalnych emocji. Jednak z roku na rok tych emocji jest coraz więcej, a rola skrajnej prawicy w uroczystościach rośnie. Do złudzenia przypomina to scenariusz z obchodami Święta Niepodległości.

Uroczystości upamiętniające rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego ewoluują na naszych oczach. Z cichych, spokojnych, żeby nie powiedzieć - nudnawych, obchody stały się wydarzeniem żywym, budzącym emocje i zainteresowanie. Zarówno zwykłych ludzi, jak i mediów. 

ZOBACZ TEŻ: Godzina 'W' 2006-2018. Te zdjęcia pokazują, jak zmieniały się obchody rocznic wybuchu powstania na ulicach stolicy

Przemianę obchodów 1 sierpnia doskonale widać na przykładzie Ronda Dmowskiego, gdzie co roku Godzina W celebrowana jest w najbardziej charakterystyczny sposób Jeszcze w 2011 roku nie było tam nawet zbiegowiska, nie mówiąc już o zgromadzeniu. Kierowcy zatrzymywali się, wysiadali z samochodów i oddawali cześć poległym. Podobnie przechodnie. W 2012 i 2013 roku można już było zauważyć większe grono ludzi, upamiętniających powstańców. Zaczęła pojawiać się także oprawa pirotechniczna. Rok później zainteresowanych uczczeniem pamięci powstańców było już naprawdę wielu, race nie dziwiły nikogo, a warszawiacy byli ubrani w biało-czerwone barwy i mieli ze sobą polskie flagi.

Godzina WGodzina W Agencja Gazeta / Marta Kondrusik

Jednak dopiero rok 2015 przyniósł prawdziwy przełom – na Rondzie Dmowskiego po raz pierwszy ze swoim Marszem Powstania Warszawskiego pojawili się narodowcy. Organizujący wydarzenie ONR tak zmienił trasę marszu, że odtąd wiodła już nie przez Wolę, tylko z Ronda Dmowskiego przez Al. Jerozolimskie, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście i Miodową aż pod Pomnik Powstańców Warszawy. Jednocześnie biało-czerwonym flagom zaczęły towarzyszyć te z falangą i celtyckim krzyżem, szalikom z napisem „Polska” - koszulki z żołnierzami wyklętymi, a okrzykom „Cześć i chwała bohaterom!” - typowe dla manifestacji skrajnej prawicy okrzyki „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę” czy „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”.

Morawiecki na rocznicy Powstania Warszawskiego: rząd zwiększy pomoc dla powstańców i 'wyklętych'

Moda na patriotyzm

Lata 2016-18 to jeszcze większe przyspieszenie. Narodowo-patriotyczna prawica podczas obchodów 1 sierpnia zaczęła pojawiać się częściej, a organizowany przez ONR marsz cieszy się rosnącym zainteresowaniem. Potwierdza to w rozmowie z Gazeta.pl Mateusz Marzoch, wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i rzecznik prasowy Młodzieży Wszechpolskiej, który mówi o „tysiącach osób maszerujących z nami w tym roku”.

Wtóruje mu jego starszy kolega – poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego.

Faktycznie można zauważyć wzrost frekwencji tego marszu i większe zainteresowanie tym tematem. Udało nam się wytworzyć społeczny trend, modę na manifestowanie patriotyzmu, na udział w marszach i wydarzeniach patriotycznych. To widać gołym okiem przy różnych okazjach

– stwierdza, gdy pytamy go o coraz większe zaangażowanie środowisk narodowych w obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Kiedy zauważamy, że dzisiaj jest to już niemalże przemysł patriotyczny – wystarczy wspomnieć stoiska z gadżetami i odzieżą patriotyczną towarzyszące tego typu marszom – nieco się wzdraga. – Jest w tym pewien element popkultury, ale nie widzę w tym nic złego – mówi. – Powinno temu towarzyszyć również intelektualne pogłębienie tematu, czyli debaty, pokazy filmów, prelekcje czy wystawy – zaznacza.

Godzina WGodzina W Agencja Gazeta / Marta Kondrusik

Prezes Ruchu Narodowego rosnącej popularności Marszu Powstania Warszawskiego upatruje nie tylko we wspomnianej „modzie na patriotyzm”, ale też w słabości partii rządzącej.

Jednym z głównych powodów jest postępujące zniechęcenie części elektoratu narodowo-patriotycznego polityką i działaniami PiS-u

– mówi. Jego zdaniem duże znaczenie ma też to, że „większość młodego pokolenia ma poglądy narodowo-patriotyczne”, co idzie w kontrze do trendów, które obserwujemy w Europie Zachodniej.

Powtórka z historii

Większe zaangażowanie skrajnej prawicy w obchody rocznicy 1 sierpnia spowodowało, że po drugiej stronie pojawili się przeciwnicy narodowców. Zarówno w 2017, jak i 2018 roku naprzeciw ONR-u stanęli Obywatele RP. W obu przypadkach nie obyło się bez konfrontacji fizycznych.

Nie dziwi to historyka prof. Andrzeja Chwalby z Uniwersytetu Jagiellońskiego. W rozmowie z Gazeta.pl przekonuje, że podobne sytuacje oglądaliśmy w XX-leciu międzywojennym w trakcie pochodów pierwszomajowych. Wtedy także polskie społeczeństwo było mocno podzielone i trudno było znaleźć w nim punkty wspólne.

Marsz Narodowców 1 sierpniaMarsz Narodowców 1 sierpnia Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

– Pytanie brzmi, czy akty agresji fizycznej i słownej są przyczyną podziałów, jakie obserwujemy podczas tego rodzaju uroczystości, czy raczej efektem pęknięcia w polskim społeczeństwie, które stale się pogłębia. Moim zdaniem zdecydowanie to drugie. Obserwujemy sytuację, która niestety stała się już typowa dla Polski i kluczowych uroczystości państwowych – przekonuje prof. Chwalba.

Drugi 11 listopada?

Zdaniem Adriana Zandberga z Partii Razem akty fizycznej agresji oraz nacjonalistyczne symbole i hasła upodabniają Marsz Powstania Warszawskiego do Marszu Niepodległości.

Skrajna prawica jest na najlepszej drodze, żeby wbrew faktom zawłaszczyć kolejny kawałek zbiorowej pamięci. Wbrew faktom, bo przecież skrajni nacjonaliści są spadkobiercami tych, których Armia Krajowa i Polskie Państwo Podziemne wystawiły poza nawias. Totalitarnej, brunatnej prawicy, z którą demokratyczne podziemie nie chciało mieć nic wspólnego

– przekonuje lewicowy polityk.

Mateusz Marzoch, rzecznik prasowy Młodzieży Wszechpolskiej: – Formuła i charakter tych dwóch wydarzeń mocno się różnią, nikt nie chce, żeby zbytnio się do siebie upodobniły. Podstawowym celem Marszu Powstania Warszawskiego jest oddanie czci żołnierzom i cywilom poległym podczas walk, upamiętnienie ich, chwila zadumy. Poza tym, organizują go wyłącznie koledzy z ONR. 11 listopada natomiast świętujemy odzyskanie niepodległości i co roku motyw przewodni marszu jest inny. Poza tym, organizatorami na równych prawach są trzy, a w zasadzie nawet cztery podmioty.

Prof. Chwalba widzi pewien chichot historii w tym, że narodowcy najpierw zaangażowali się w obchody 11 listopada, a teraz są coraz wyraźniej obecni także 1 sierpnia. W rozmowie z Gazeta.pl tłumaczy, że 11 listopada pierwotnie był świętem piłsudczykowskim, które miało upamiętnić i uhonorować powrót marszałka Józefa Piłsudskiego z Magdeburga. Natomiast najważniejszym świętem narodowców był 3 maja. – Tymczasem od kilku lat narodowcy widzą w 11 listopada swoje święto, jakby zupełnie zapominając o jego historii. Teraz podobnie dzieje się z rocznicą powstania – zauważa historyk. Przypomina przy tym, że Obóz Wielkiej Polski początkowo był zdecydowanie przeciwny wybuchowi powstania, „którą to decyzje podjęli AK-owcy – spadkobiercy Legionów Polskich i piłsudczyków”. Dopiero potem narodowcy włączyli się walk powstańczych.

Godzina WGodzina W Agencja Gazeta / Marta Kondrusik

Jak to możliwe, że jedne środowiska „przejmują” święta środowisk, z którymi przez dekady były skonfliktowane? Adrian Zandberg tłumaczy to poważnymi zaniechaniami, jeśli chodzi o edukację obywatelską i edukację równościową. Jak mówi, po 1989 roku były to tematy w zasadzie nie dotykane przez nikogo. Podobnie zresztą jak kwestia odpowiedzialnej polityki historycznej. Zająć się nią nie chciała ani lewica, ani konserwatywni-liberałowie. Lata ich zaniedbań ostatecznie wykorzystało Prawo i Sprawiedliwość, które wplotło narrację narodowo-patriotyczną do swojego programu, a będąc u władzy umiejętnie flirtuje ze środowiskami nacjonalistycznymi.

Kiedy Powstanie Warszawskie chce zawłaszczyć grupka nacjonalistów, to jeszcze nie jest powód do paniki. Jednak kiedy oko puszcza do nich szef MSWiA oraz partia rządząca, trzeba reagować

– mówi Zandberg. Na dowód tego podaje sytuację, do jakiej doszło podczas tegorocznego Marszu Powstania Warszawskiego – już po jego formalnym rozwiązaniu przez stołeczny ratusz policja pozwoliła biorącym w nim udział ludziom przejść chodnikami Nowego Świata i Krakowskiego Przedmieścia na Plac Zamkowy, gdzie odbywało się drugie zgromadzenie, organizowane przez ONR. – Taki rozkaz musiał przyjść z samej góry – nie ma wątpliwości Zandberg.

Jeden z liderów Partii Razem uważa, że proces przejmowania obchodów rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego przez narodowców będzie z każdym rokiem przybierał na sile. Powód jest banalnie prosty. – W przypadku Warszawy zadanie nacjonalistom na pewno utrudniał fakt, że jeszcze kilka lat temu żyło naprawdę sporo uczestników walk z 1944 roku. Ci ludzie nie życzyli sobie 1 sierpnia towarzystwa rasistów, ksenofobów i neofaszystów – zaznacza Zandberg. Jego zdaniem, kiedy tylko powstańców zabraknie, poświęcone im uroczystości wpadną w ręce tego środowiska, które będzie najgłośniej krzyczeć o swojej miłości do ojczyzny i wielkim patriotyzmie. Na odwrócenie tego trendu i nadrobienie zaległości w ramach odpowiedzialnej polityki historycznej – zdaniem Zandberga – jest już, niestety, za późno.

"Pierwszy papieros. Zapalony... no po prostu z głodu". Zapytaliśmy Powstańców 44' o to, co najbardziej pamiętają z tamtych dni

Więcej o:
Komentarze (409)
Powstanie Warszawskie obchody 2018. Marsz Niepodległości
Zaloguj się
  • hankam

    Oceniono 34 razy 18

    Nudnawych?
    One były takie, jakie miały być. Skromne, ciche, bo wrzask nie jest potrzebny nad tą tragedią.

  • Oceniono 18 razy 10

    Ci narodowy jakby przyszłoby im walczyć albo by uciekli albo rozplakaliby się jak dzieci. Taka ich pseudo odwaga zbudowana na bycie w grupie podobnych sobie tak naprawdę zakompleksionych i przyglupich osób, którym można głupotą czyli pseudo odwagą zaimponować robiąc burdy w grupie podobnych sobie. Aby walczyć tak jak powstańcy trzeba mieć poukładane w głowie i być dojrzałym. Czym oni się różnią od swoich przygłupich kolegów z ISIS czy też SS? Taie same głupki którymi można łatwo kierować dając im jakąś idę czytaj wiarę, religię w którą będą bezmyślnie wierzyć.

  • xsawer

    Oceniono 24 razy 8

    Gó...arstwo, które nie poznało zapachu prochu (nie mylić z prochami) nawet w wojsku próbuje zmieniać historię.

  • aaz1

    Oceniono 32 razy 8

    Ostatnio na basenie widziałam" mięśniaka" z tatuażem przedstawiającym Znak Polski Walczącej-płakać się chciało
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    tylko Polski szkoda

  • zibbey

    Oceniono 19 razy 7

    Te niby narodowce, tylko mały w majtkach wie o co tym idiotom chodzi, to jakiś uwsteczniony gatunek, może ze wstecznych mutacji. Ja bym ich przeniósł do wczesnego neolitu, warunki w sam raz dla nich, było już piwo i dużo się naparzali.

  • scierplaminoga

    Oceniono 14 razy 6

    1 sierpnia 17:00 - odświętny dresik, pamiętamy
    2 sierpnia 21:00 - wyskakuj z telefony, albo dostaniesz w łeb
    Cały patriotyzm ludzi z racami

  • prelude93

    Oceniono 16 razy 6

    Ktos musial sie tymi swietami zajac. A lemingi jak zwykle obudzili sie z reka w nocniku...

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 64 razy 6

    Gazeta Wyborcza ubolewa, ze propagowana przez nia “polityka wstydu” poniosla kleske.
    Ponadto czekoladowy orzel, rozowe baloniki i “kolorowa niepodlegla” odeszly do smiesznej przeszlosci rubasznego gajowego.
    Czerskie, wasza programowa antypolskosc nie jest juz tematem porywajacym. Podobnie jak wasz naklad.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX