Łódzkie. 8 osób zmarło po zażyciu dopalaczy. Matka ofiary: Nienawidzę dilerów, sieją śmierć

Tragedia w województwie łódzkim. W ciągu tygodnia w dwóch miastach po zażyciu dopalaczy zmarło 8 osób. - Nienawidzę dilerów, sieją śmierć, zabierają nam dzieci - mówi matka 19-letniego Dawida, który zażył narkotyk i zmarł.

Łódzka policja informuje o ośmiu zgonach osób w wieku od 19 do 40 lat. Przyczyną było zatrucie dopalaczami. Cztery ofiary to mieszkańcy Bełchatowie, pozostali to mieszkańcy Łodzi. Funkcjonariusze w Łodzi zatrzymali dwóch dilerów: 29- i 34-latka. Nie jest jasne, czy mężczyźni się znali, wiadomo, że przez substancje, które rozprowadzali zmarły 30-letnia łodzianka i 21-letnia bełchatowianka. Młodszemu postawiono już zarzuty "sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób przez wyrabianie lub wprowadzanie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji".

Łódzkie. 8 osób zginęło przez dopalacze

Wśród ofiar dopalaczy był 19-letni Dawid. Reporterowi TVN24 udało się porozmawiać z matką chłopaka. Jak opowiadała, jej syn pół roku temu poznał 38-letnią kobietę, który zażywała dopalacze. Wcześniej z ich domu znikały rzeczy. - Doszło do tego, że zabraniałam mu wchodzić do mieszkania - powiedziała w rozmowie z reporterem. Matka Dawida stwierdziła przed kamera, że "nienawidzi wszystkich dilerów". - Sieją śmierć, zabierają nam dzieci. Dawid chciał się leczyć, wyjść z tego. Ale nałóg był zbyt silny - opowiadała.

Znalazła go jego dziewczyna. "Trzymał w ręku szklaną rurkę"

Ostatnią z ofiar ujawniono wczoraj w jednym z łódzkich mieszkań. 25-letni mężczyzna został odnaleziony przez swoją dziewczynę. "Mężczyzna trzymał w ręku szklaną rurkę ze śladową ilością najprawdopodobniej wcześniej palonej substancji. W pobliżu zwłok
znaleziono trzy foliowe torebki tzw. dilerki, w dwóch z nich znajdowała się
sproszkowana substancja, która będzie przedmiotem szczegółowych badań" - informuje łódzka prokuratura.

Diler był wcześniej aresztowany

Policja dodaje, że zatrzymany 29-latek był wcześniej tymczasowo aresztowany. Podczas przeszukań podejrzanych policja zabezpieczyła ok. 450 gramów różnych substancji. Nad sprawą cały czas pracują łódzcy kryminalni.

Łącznie w związku ze zgonami spowodowanymi dopalaczami łódzka policja zatrzymała osiem osób.  

Rowerowe Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Są szybsi niż karetka

Więcej o:
Komentarze (203)
W Łódzkiem przez tydzień zmarło 8 osób po zażyciu dopalaczy
Zaloguj się
  • nie_mam_pomysu_na_login

    Oceniono 32 razy 26

    To nie dilerzy sieją śmierć, tylko ludzie sami po tę śmierć sięgają. Diler nie wpycha nikomu narkotyków do gardła na siłę. Wystarczy powiedzieć nie. Niech matka nie zwala na dilera, tylko sama uderzy się w piersi, że źle własne dziecko wychowała. Znam mnóstwo osób, które narkotyków nigdy nie spróbowały. Da się? Da się!

  • qulqa

    Oceniono 39 razy 21

    Malutkie dzieciątko ma 19 lat.
    A diler wciska dopalacze i narkotyki na siłę.
    Mamo, współczuję, ale ochłoń.

    Co nie zmienia faktu, że handel narkotykami powinien być surowo karany.

  • sthoss

    Oceniono 31 razy 21

    A bylo niczego nie ruszac. Kiedys dopalacze byly jakies ale generalnie z mniej lub bardziej kontrolowanym składem. Jak ktoś miał dostać pie...a to i tak dostałby go z nimi lub bez nich. Teraz dopiero mamy do czynienia z takim nieziemskim syfem ze branie tego to juz naprawde igranie ze smiercia.

  • dj.80

    Oceniono 36 razy 16

    Dilerzy to śmieci, chyba nikt tego nie kwestionuje.
    Ale, z drugiej strony, co trzeba mieć w głowie żeby zjeść jakieś g***no, zrobione nie wiadomo z czego, kupione od nie wiadomo kogo. To się w pale nie mieści. Tym bardziej że co chwilę słychać o takich przypadkach. Może rodzice zamiast biadolić wezmą się za wychowanie swoich dzieci.
    Ja tam święty nie byłem. Ale raz na jakiś czas spaliło się blanta i tyle. Wiadomo było, co to jest i wiadomo było, jakie będą efekty. Nikt na pewno nie umierał.

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 33 razy 13

    Wszystkie narkotyki, nie tylko tzw. miękkie, powinny być zalegalizowane i opodatkowane.
    Wolni ludzie w wolnym kraju powinni mieć możliwość sami decydować czy zniszczyć sobie swoje własne życie czy nie. Zamiast mafii zarabiałoby państwo, a w gospodarce wolnorynkowej ćpun to taki sam konsument jak każdy inny i powinien mieć możliwość zakupu towaru wysokiej jakości po rynkowej cenie.
    Niektóre narkotyki jak np. wódka czy papierosy są dostępne wszędzie, a kokainy legalnie kupić nie można. Zarabiają na tym bandyci, a ćpuny dostają zanieczyszczony produkt za wygórowane stawki.
    Na z góry przegraną wojnę z narkobiznesem świat wyrzuca w błoto miliardy dolarów, które można by było wydać na lepsze cele.
    Nienawidzę narkotyków, dilera który kiedykolwiek sprzeda to świństwo mojej córce odnajdę i zastrzelę (więzienie też jest dla ludzi, nie boję się), nigdy nawet nie zapaliłem skręta, ale nie podoba mi się pomysł, że mi, dorosłemu i nieubezwłasnowolnionemu człowiekowi, zabrania się kupowania niektórych używek. Co komu do tego? Moje życie, moje wybory, moje decyzje. Niektórym się wydaje, że wiedzą lepiej ode mnie jak powinienem pokierować moim życiem.
    Zabraniamy amfy? A czemu nie np. motocykli? Też są cholernie niebezpieczne. Od motocykli ginie zapewne więcej młodych ludzi niż od dopalaczy.
    No więc co? Zdelegalizować motocykle?

  • blahblah69

    Oceniono 21 razy 11

    Oczywiscie dalej nie legalizujcie marihuany. Bedzie coraz wiecej takich smierci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX