Ojciec z 15-letnim synem pracowali na budowie. Poraził ich prąd. Obaj nie żyją

Dziś w Grodkowie (woj. opolskie) w trakcie wykonywania prac budowlanych zginęły dwie osoby - 44-latek i jego 15-letni syn. Wszystko wskazuje na to, że zostali porażeni prądem.

Tuż przed godz. 14 służby w Brzegu zostały poinformowane o nieszczęśliwym wypadku na placu budowy w miejscowości Grodków przy ul. Ogrodowej. Kiedy lekarze i strażacy dotarli na miejsce, dwóch mężczyzn leżało nieruchomo przy betoniarce. 

Ratownicy medyczni od razu przystąpili do reanimacji, jednak próby przywrócenia czynności życiowych nie powiodły się. "Po ponad godzinnej resuscytacji krążeniowo-oddechowej 44-letni mężczyzna i jego 15-letni syn nie odzyskali funkcji życiowych" - czytamy w serwisie Brzeg24.pl.

Wszystko wskazuje na to, że przyczyną śmierci obu mężczyzn było porażenie prądem. Sprawę wypadku bada policja. Będziemy sprawdzać okoliczności, by wyjaśnić, co się faktycznie tam wydarzyło - powiedziała na antenie TVN24 sierż. sztab. Patrycja Kaszuba z policji w Brzegu.

Miałeś wypadek samochodowy? Nie uciekaj z miejsca zdarzenia

Więcej o:
Komentarze (49)
Ojciec z 15-letnim synem pracowali na budowie. Poraził ich prąd. Obaj nie żyją
Zaloguj się
  • equino

    Oceniono 23 razy 19

    ogólna zasada pomocy poszkodowanemu porażonemu prądem elektrycznym stanowi o bezwzględnym upewnieniu się czy źródło zasilania (prądu) jest odłączone! Niestety w 99% przypadkach o tym się zapomina ;(
    Wielkie nieszczęście i tragedia dla rodziny. Wyrazy współczucia.

  • who_cares

    Oceniono 14 razy 14

    Biegły ustali że róznicówka była zepsuta albo jej brakowało lub odłączono przewód uziemiający albo bezpieczniki zmostkowano trzema gwoździami. Albo wszystko naraz. Normalka ....

  • zigzaur

    Oceniono 23 razy 11

    "A co mie tu bedzie inżynierek pieprzył o jakichś behapach? Przeca ja fachowiec z praktykom!"

  • szabepio

    Oceniono 25 razy 11

    Prąd poraził jednego z nich. Drugi chcial pomóc i też byl razony. Nie sposób wowczas oderwac się od ofiary. Prąd przeplywal.przez nich wiele minut. Ginęli w meczarniach. Betoniarka musi byc uziemiona i musi byc zabiezpieczenie prądowe! Jesli tego nie zrobili to tak jakby wrecz popelnili samobojstwo...
    Ciekawe co ustali biegły ?

  • gotlama

    Oceniono 19 razy 9

    Ktoś zaoszczędził na wyłączniku różnicowo prądowym i uziemieniu.

  • rozsadek5

    Oceniono 6 razy 6

    U mnie murarze pytali czy nie ma przebicia bo ich "kopie", mówię, że nie.
    Jak się okazało to kabel był poprzecierany i mokre ściany ich "smyrały"
    Prawie nikt nie sprawdza czy ma sprawne kable wszędzie gdzie jest to możliwe, wiertarki itp.

  • kresedebarg

    Oceniono 5 razy 5

    właśnie tego w życiu się obawiam , zginąć przez jakąś głupotę lub pierdołę

  • proz

    Oceniono 16 razy 4

    Z prundem nie ma żartów. 3 razy analizuję i zastanawiam się, zanim czegoś dotknę. Najlepiej wyłączyć całe zasilanie, a i tak trzeba sprawdzić i najlepiej zewrzeć do ziemi.
    Pewnie nie przeczytali instrukcji, bo przecież Polak potrafi.
    I nie wiem, jak to było, ale nigdy nie wolno bezpośrednio dotykać porażonego.
    Pewnie złamali wszystkie zasady.

  • eses4321

    Oceniono 9 razy 3

    To jest tragedia i z pewnością jeden chciał drugiego ratować... Wiele osób ginie przez brak uziemienia betoniarki. Budowlańcy to wiedzą.... Był nawet kiedyś taki przypadek gdy kolega koledze na budowie połamał "niechcąco" ręce ratując go... waląc w nie trzonkiem łopaty. Ratujący myślał, że kolega jest rażony prądem, bo trzymał obręcz betoniarki (palce zaciskaja się pod wpływem prądu i nie da się puścić obręczy) i dziwnie się zachowywał. Więc ratujący walnął kolegę po rękach chcąc go "odłączyć" od betoniarki. Tymczasem ten co trzymał obręcz betoniarki miał się dobrze i po prostu podskakiwal na jednej nodze chcąc wystrzasnąć piach/kamyk z drugiego buta...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX