"Prokuratura mocno nagięła fakty". Wnioski śledczych ws. wypadku Szydło się wykluczają

Przyjazd premier Beaty Szydło do kopalni Rudna

Przyjazd premier Beaty Szydło do kopalni Rudna (TOMASZ PIETRZYK)

"Prokuratura mocno nagięła fakty, by wybronić z zarzutów rządową ochronę premier" - pisze dzisiejsza "Rzeczpospolita". Według ustaleń gazety wnioski śledczych wzajemnie się wykluczają.

Choć do wypadku ówczesnej premier Beaty Szydło doszło 10 lutego 2017 roku, wciąż mnożą się pytania o to, kto tak naprawdę zawinił: ochraniające ją BOR (obecnie już SOP) czy Sebastian K., kierowca seicento.

Według ustaleń "Rzeczpospolitej", podczas śledztwa nie potwierdzono wersji funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, że kolumna miała włączone sygnały świetlne i dźwiękowe. Skąd takie twierdzenia?

Chodzi o fragment wniosku prok. Rafała Babińskiego, szefa Prokuratury Okręgowej w Krakowie, który stwierdził, że Sebastian K., zatrzymując się na skrzyżowaniu i przepuszczając rządowe bmw (pierwsze z trzech aut kolumny, drugie było audi z premier Szydło, a trzeci Volkswagen Multivan) "świadomie zrezygnował z przysługującego mu pierwszeństwa przejazdu".

Tyle tylko, że prokurator wskazał też, że bmw było "pojazdem emitującym sygnały świetlne uprzywilejowania". Nie pada stwierdzenie, że także sygnały dźwiękowe.

Inny przypadek naginania faktów przez śledczych to nazywanie rządowego audi "pojazdem".

Dlaczego? Bo – jak się okazuje – audi wiozące premier, wymijając seicento, nie miało „koguta" ani dźwięków – w lusterku Sebastiana K. wyglądało więc jak zwykły, cywilny samochód

- wskazuje "Rzeczpospolita".

Wypadek z udziałem Beaty Szydło

Samochód, który wiózł Beatę Szydło 10 lutego 2017 roku przez Oświęcim, najpierw uderzył w fiata, którym jechał Sebastian K., a potem uderzył w drzewo. Ówczesna premier odniosła poważne obrażenia i trafiła do szpitala (choć początkowo donoszono, że nic wielkiego się nie stało).

Doznała złamania mostka i obustronnego złamania kilku żeber ze zranieniem opłucnej, stłuczenia serca i miąższu płucnego - ustaliła w czerwcu "Rzeczpospolita". Poza Szydło w wypadku ucierpieli też dwaj funkcjonariusze BOR.

Wypadek Szydło w prokuraturze

Dotychczas śledczy uznali, że winnym wypadku jest Sebastian K., który miał nie zachować ostrożności, który po przepuszczeniu pierwszego pojazdu rządowej kolumny miał włączyć się do ruchu. Wtedy uderzyło w niego rządowe audi.

Krakowska prokuratura skierowała do sądu w Oświęcimiu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania w sprawie przeciwko Sebastianowi K., ale jego obrońca nie zgadza się z wnioskami śledczych.

- To by oznaczało uznanie winy Sebastiana K. A z tym nie możemy się zgodzić, bo mój klient od początku podkreślał, że nie czuje się winny spowodowania wypadku - tłumaczył mec. Władysław Pociej w rozmowie z krakowską "Gazetą Wyborczą".

Czym właściwie zajmuje się Beata Szydło?

Poznasz ten mundialowy kraj po kształcie? Część 1.
1/16Na początek coś niełatwego:
Zobacz także
  • Beata Szydło Obrażenia Szydło po wypadku w Oświęcimiu były poważne. Złamany mostek, stłuczenie serca
  • Miejsce wypadku Jest wniosek śledczych ws. wypadku Szydło. Obrońca: To nie jest dobre dla mojego klienta
  • Miejsce wypadku "Rz" o "buncie śledczych" w sprawie wypadku premier Szydło. Jest stanowisko prokuratury
Komentarze (323)
Wypadek Beaty Szydło. "Prokuratura mocno nagięła fakty"
Zaloguj się
  • oko2009

    Oceniono 104 razy 98

    Kłamali i kłamać będą. Kradli i kraść będą. W PiS to standard.

  • glencok

    Oceniono 86 razy 82

    wyborcy pisu - też jesteście tacy zakłamani ja te wszystkie Kaczyńskie szydła i Tarczyńskie? co z wami jest że głosujecie na nich?
    a co do śledztwa - to jest skandal po prostu.

  • evergreen111

    Oceniono 88 razy 80

    Matka księdza (!) jest ŁGARZEM, KŁAMCĄ! Dlaczego taka wielka katoliczka nie powie prawdy: że od ciągłego wycia boli ją głowa, więc nie pozwoliła na używanie sygnałów dźwiękowych?
    ZAKŁAMANA KATOLICZKA!

  • popis.pasozyty

    Oceniono 68 razy 62

    Sołtysowa nie zapinała pasów, bo nawykła do furmanki a tam pasów raczej nie ma, więc se mordę obtłukła.

  • halice

    Oceniono 65 razy 61

    Sprawa będzie się ciągnęła tak długo, jak długo PiS będzie u władzy.

  • yaspiman

    Oceniono 55 razy 49

    co to znaczy "prokuratura"?
    to są konkretni skorumpowani, lub dający się zastraszyć prokuratorzy.
    ich nazwiska powinny zostać wymienione, a w przyszłości wyciągnięte konsekwencje.
    czym się różni "nagięcie faktów" od zwykłego oszustwa ? - niczym.
    każdy kolaborant z pis to potencjalny przestępca.

  • menosky

    Oceniono 48 razy 44

    Panowie oficerowie,
    wiecie co to znaczy mieć "zdolności honorowe"?
    co znaczy honor oficera?
    ...małe pisiuarkowe kłamczuszki, ot co...

  • viaac

    Oceniono 43 razy 39

    To pokazuje tylko tyle, że "Rzepa" nie jest polską gazetą i natychmiast należy ją oddać Karnowskim albo Sakiewiczowi.
    Wiadomości natychmiast stanął się mniej stresujące, a kierowcę Seicento po cichu umieści się w zakładzie karnym żeby nie jątrzył.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje