Lichocka krytykuje program w TVP Info. "Bycie dziennikarzem nie oznacza zgody na obrażanie"

Joanna Lichocka skrytykowała postawę prowadzących program "Studio Polska", którzy nie reagowali na komentarze obraźliwe w stosunku do osób homoseksualnych. - Bycie dziennikarzem (...) nie oznacza zgody i milczącej akceptacji na obrażanie innych - oceniła.

W programie "Studio Polska" na antenie TVP Info debatowano na temat praw osób LGBT. Z widowni padało wiele obraźliwych określeń, jak "zboczeńcy", przekonywano, że "homoseksualne dziecko ma przywileje", czy mówiono o "zezwierzęceniu". Prowadzący program Magdalena Ogórek i Jacek Łęski nie reagowali na komentarze. Jak informuje serwis Wirtualne Media, na audycję wpłynęło już ponad 30 skarg do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

TVP Info zapewnia, że dba o pluralizm

TVP broni prowadzących program, argumentując, że jest to program "bez cenzury i żadnych ideowych ograniczeń", a rolą prowadzących jest "dbanie o pluralizm wypowiedzi, a nie ocenianie uczestników programu".

W tym konkretnym przypadku prowadzący dbali o to, by wszystkie strony sporu dotyczącego Parady Równości mieli możliwość zabrania głosu, reagowali na opinie skrajne i kilka razy apelowali o kulturę słowa. Natychmiast po wypowiedzi, w której pojawiło się słowo "zboczeńcy" przekazali głos gościowi, który krytycznie skomentował takie sformułowanie

- informuje TVP. Jak zauważają Wirtualne Media, ani Magdalena Ogórek, ani Jacek Łęski nie zwrócili uwagi mężczyźnie, który osoby nieheteroseksualne określił mianem "zboczeńców", a jedynie przekazali mikrofon dalej. Później mężczyźnie ponownie udzielono głosu.

Joanna Lichocka o zgodzie na obrażanie

Stanowisko inne niż TVP i sami prowadzący, zajęła posłanka Joanna Lichocka. Jej zdaniem brak kontry do opinii dowodzi tego, że "prowadzący nie panowali nad programem". - Bycie dziennikarzem to także pełnienie funkcji publicznej, a to nie oznacza zgody i milczącej akceptacji na obrażanie innych - powiedziała Lichocka w rozmowie z serwisem.

Joanna Lichocka już wcześniej krytykowała Magdalenę Ogórek gdy ta zaatakowała senatora Marka Borowskiego i sugerowała, że "zmienił nazwisko z Berman". "Pani Magdo, Marek Borowski opowiadał publicznie o domu i pochodzeniu, np. w moim tekście przed laty. Pani wpis nie jest celny, ani elegancki" - pisała na Twitterze członkini Rady Mediów Narodowych.

Magdalena Ogórek przerywała innym

Wirtualne Media zauważają, że prowadzący Magdalena Ogórek niejednokrotnie przerywała gościom, kiedy wygłaszali obraźliwe komentarze. Jednej z uczestniczek mówiła nawet, że to, co robi jest "skandalem", a zasadą programu jest "słuchanie prowadzących".

Więcej o:
Komentarze (105)
Lichocka krytykuje program w TVP Info. "Bycie dziennikarzem nie oznacza zgody na obrażanie"
Zaloguj się
  • antypopis

    Oceniono 22 razy -16

    A czy w judejskich mediach ktoś reaguje, gdy Polaków nazywają mordercami albo szmalcownikami?
    Nie, prawda?
    No to odpier.dolić się, czerskie smrodki, od Pani Ogórek.

  • wyjepka

    Oceniono 10 razy -8

    A może by eurolewactwo zajęło się pracą a nie dewiantami ? Nikogo nie obchodzą te dziwolągi. Naprawdę. Co denerwuje to nachalność zboczeńców w promocji swoich zachowań. Nic więcej.

  • fonchol

    Oceniono 10 razy -8

    lgbt niech sie kochają,pracują dla polski itp itd--jednak te ich marsze to oznajmianie wszystkim kim jestem i to z dużą nachalnością i bezczelnością jest poprostu dla większośdci czymś żenującym.
    Osobiście ich nie cierpię (tych polityczno-krzykaczy lgbt);pewnie wśród nich podobnie jak w innych grupach większość jest normalna,grzeczna i miła tylko,że oni ................poprostu nie mają parcia na szkło.

  • yacie

    Oceniono 6 razy -6

    A dla porównania napiszcie jak to inni nic do prowadzących nic nie mają dla równowagi i obiektywizmu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX