Czemu nad Bałtykiem giną foki? Morze wyrzuciło już cztery. Ekspertka: To niebezpieczny okres

W krótkim czasie Bałtyk wyrzucił na brzeg cztery martwe foki. Czy to dzieło człowieka? Na to wskazują obrażenia niektórych zwierząt. Ekspertka z WWF w rozmowie z Gazeta.pl wyjaśnia, że od kwietnia do czerwca młode foki są szczególnie zagrożone.

W niedzielę w Zatoce Puckiej odnaleziono kolejną martwą fokę. Zwierzę miało rozcięty brzuch. - To jest równe cięcie, więc to jest znowu ingerencja człowieka - powiedziała na antenie TVN24 Wioleta Miętkiewicz, opiekunka fok ze Stacji Morskiej w Helu.

Martwe foki na plażach

To już czwarty taki przypadek. 26 maja na brzeg w Gdyni morze wyrzuciło dwie foki z przywiązanymi u szyi cegłami, z kolei 29 maja na plaży w Helu odnaleziono Helenkę, fokę, która w marcu trafiła na rehabilitację do helskiego fokarium.

W obu przypadkach sprawa została zgłoszona na policję. Obrażenia Helenki, która miała rozbitą czaszkę, wskazują na celowe działanie człowieka.

- Fok ginie ok. 700-800 sztuk w ciągu roku, ale przyczyną ich śmierci są zwykle zagubione narzędzia połowowe, tzw. sieci widma, w które foki wpadają i giną tak naprawdę przez utonięcie - opisywał kilka dni temu w rozmowie z Gazeta.pl Sebastian Kobus.

"Czasem rybacy nie wiedzą, jak się zachować"

Pojawia się jednak pytanie, czy można jednoznacznie stwierdzić, że we wszystkich czterech przypadkach mamy do czynienia z celowym działaniem człowieka. Monika Jujka-Radziewicz z WWF Polska w rozmowie z Gazeta.pl odradza na chwilę obecną ferowanie jednoznacznych wyroków.

- W przypadku foki z urazem głowy obrażenia wskazują, że została zabita przez człowieka. Ale w pierwszym przypadku, kiedy foki odnaleziono z przywiązanymi cegłami, trudno wyrokować, że zostały w ten sposób zabite, czy może ktoś już martwym fokom przywiązał cegły. Zdarza się, że rybacy wyławiając martwą fokę, która np. wpadła w sieci wystawione do połowu ryb, nie wiedzą jak się zachować - mówi Jujka-Radziewicz przypominając, że w przypadku niezamierzonego złowienia foki w sieci rybackie, rybakom nie grożą konsekwencje prawne. - Oczywiście, nawet jeśli ktoś postąpił tak z martwymi już fokami, jest to wyjątkowa brutalność, która nie powinna mieć nigdy miejsca - dodaje.

Trzy miesiące niebezpieczne dla fok

Specjalistka z WWF Polska wyjaśnia, że foki często giną w wyniku przyłowu, czyli przypadkowego zaplątania się w sieci rybackie.

Okres kwietnia, maja i czerwca to rzeczywiście okres newralgiczny dla młodych fok, właśnie ze względu na przyłów. Na trasie migracji fok lub tam, gdzie zwierzęta żerują, wystawiane są sieci rybackie.
Foki, zwłaszcza młode i niedoświadczone, nie zawsze są w stanie je zauważyć, bo sieci zrobione są z bardzo cienkiej nylonowej przędzy. Foki wpływają w nie i zaplątują się, a następne duszą

- wyjaśnia ekspertka i dodaje, że w  poprzednich latach również odnajdowano martwe foki ze śladami wskazującymi na śmierć w wyniku przyłowu, a także z urazami, mogącymi sugerować celowe działanie człowieka. - W tym przypadku krótki czas, w jakim znaleziono te zwierzęta sprawia, że dopatrujemy się w tym szczególnej celowości, a tak naprawdę trudno jednoznacznie stwierdzić, jaki był przebieg zdarzeń.

Znalazłeś fokę - co zrobić?

Zgodnie z art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt "kto zabija, uśmierca zwierzę (...) podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Specjalistka z WFF Polska przypomina, że w przypadku schwytania lub znalezienia martwego osobnika gatunku chronionego należy niezwłocznie zawiadomić właściwą Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, a w przypadku podejrzenia, że zwierzę padło ofiarą przestępstwa (kłusownictwo, celowe zabicie) należy niezwłocznie powiadomić policję (tel. 112).

Stacja Morska zbiera informacje o obserwacjach żywych i martwych fok pod numerem alarmowym: 601 889 940.

Posłanka PiS: Foki do szkodniki

W marcu Dorota Arciszewska-Mielewczyk, posłanka PiS z Gdyni proponowała odstrzał fok, żyjących w Bałtyku. Posłanka stwierdziła, że zwierzęta te "to szkodniki", które nie powinny być otaczane "większą opieką niż rybacy". -  Foka to ewidentny szkodnik, a Bałtyk nie jest jej naturalnym środowiskiem. Przed wojną płacono rybakom za zabicie foki. Jej pojawienie się u nas to wymysł WWF-u i ekologów, głównie niemieckich, którzy chcieliby nam tutaj przeflancować rezerwaty. Musimy zacząć coś robić. Nie ma innego wyjścia - mówiła w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim".

Foka cudem uniknęła śmierci. Swoje życie zawdzięcza obserwatorom wielorybów

Więcej o:
Komentarze (98)
Martwe foki znajdowane nad Bałtykiem. Czemu giną?
Zaloguj się
  • jozbieszczad

    Oceniono 40 razy -20

    W Kanadzie (gdzie żądli ulubiony przez gw dżastin w skarpetkach ) niedawno rozpoczął się sezon polowań na foki .
    Zarżną jakieś 300 tys sztuk .

    Pozdrawiam ekspertkę gw

  • komentator.81

    Oceniono 22 razy -14

    Tak tak.

    Ratujmy:

    zaplątane foki
    zdechłe wiewiórki
    kornika w puszczy

    Tylko dzieci nienarodzone powinno się dać bezkarnie usuwać. Żeby "wściekłe macice" czuły się wyzwolone.

  • jan_sobczak1

    Oceniono 22 razy -12

    Mam nadzieję że "eksperci" GW już pracują nad tym jak oskarżyć o to PiS i Kaczyńskiego.

  • psyhodelic

    Oceniono 14 razy -10

    Polska to dziwny kraj , bo w takiej Kanadzie to morze wyrzuca ludzkie stopy i to jeszcze w skarpetkach i obuwiu

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 13 razy -9

    To chyba jasne, na plaży w Sopocie nie można się kąpać, o czym foki nie wiedzą. Ale w Gdańsku woda jest tak czysta jak w Wiśle.

  • komentator.81

    Oceniono 13 razy -7

    A co na to ekocelebrytka Kinga Rusin? Ma jakas kolejną wtopę przygotowaną?

    Może zaproponuje sprowadzenie np. LWÓW do polskich lasów. Też mają miłe futra.

    A potem będzie.y czekać na reakcje ludzi którym przyjdzie z nimi sąsiadować.

    A GW będzie pisać artykuły w trosce o lwy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX